Ja rzucam pomysł, a wy go…

W ciężkich czasach – według dość powszechnej opinii – należy cicho siedzieć, nie wychylać się i czekać aż się poprawi.

Publikacja: 04.02.2021 15:06

Ja rzucam pomysł,  a wy go…

Foto: pieniadze.rp.pl

Nie ma co się dziwić takiemu stanowisku, gdyż daleko nie każdy lubi ryzyko. Ale od tej reguły są wyjątki i tych wyjątków jest dość sporo – w styczniu kryzysowego 2021 roku ponad 28 tys. ludzi założyło w Polsce firmę, najczęściej jednoosobową. Wychodzi ponad tysiąc osób na dzień roboczy.

Można powiedzieć: „To pewnie ci, którzy, pracując w firmach przytłoczonych kryzysem, usłyszeli od szefów że albo zwolnienie, albo przejdziesz na działalność, co nam pozwoli oszczędzić na twoim etacie”. Pewnie są w tej grupie i tacy, ale można też sądzić, iż sporo Polaków mających smykałkę do przedsiębiorczości czuje, iż kryzys to także szansa. Doceniamy ich odważną postawę i dlatego dziś są oni głównym tematem na pieniadze.rp.pl

Staramy się być im pomocni. Mimo różnych punktów startu, wykształcenia, przebojowości, pomysłu na biznes mają cechę wspólną – brakuje im własnych pieniędzy, by sfinansować start i rozwój. Piszemy więc o „klasycznych” sposobach finansowania typu pożyczka w banku, podajemy warunki wsparcia z urzędów pracy. Wyliczamy, jakie ułatwienia dla młodych adeptów biznesu pojawiły się w czasach i z powodu pandemii. Ale sugerujemy im także zainteresowanie się pomysłami wprawdzie już znanymi, ale ciągle nie dość popularnymi – chodzi m.in. o crowdfunding. A jest o co walczyć: Crowdway zebrał w ubiegłym roku ponad 25 mln zł, a Beesfund ponad 2 mln zł.

Wiem, to rekordziści, nie każdy więc tyle zgromadzi. Ale próbować warto. Dlatego w tytule przypominam zawołanie z czasów słusznie minionych: „Ja rzucam pomysł, a wy go łapcie”. Trzeba je teraz – bo czasy inne jednak – nieco zmodyfikować: „Ja rzucam pomysł, a wy go sfinansujcie”.

A propos nowoczesności – prezentujemy firmy tzw. nowych technologii. Nie tylko zwolennicy gier mogą się nimi zainteresować z nadzieją na pomnożenie zainwestowanych w nie oszczędności.

Nie ma co się dziwić takiemu stanowisku, gdyż daleko nie każdy lubi ryzyko. Ale od tej reguły są wyjątki i tych wyjątków jest dość sporo – w styczniu kryzysowego 2021 roku ponad 28 tys. ludzi założyło w Polsce firmę, najczęściej jednoosobową. Wychodzi ponad tysiąc osób na dzień roboczy.

Można powiedzieć: „To pewnie ci, którzy, pracując w firmach przytłoczonych kryzysem, usłyszeli od szefów że albo zwolnienie, albo przejdziesz na działalność, co nam pozwoli oszczędzić na twoim etacie”. Pewnie są w tej grupie i tacy, ale można też sądzić, iż sporo Polaków mających smykałkę do przedsiębiorczości czuje, iż kryzys to także szansa. Doceniamy ich odważną postawę i dlatego dziś są oni głównym tematem na pieniadze.rp.pl

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Komentarz
Drogo, drożej... surowce
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Komentarz
Polisa coraz częściej szyta na miarę
Komentarz
Rynek długu rozdaje karty
Komentarz
Potencjał niewidoczny na papierze
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Komentarz
Finansowe kombajny w kieszeni