- Może do nich dojść w momentach, w których następuje szczególne duże natężenie liczby transakcji. Bank powiadomienia wysyła niezwłocznie po transakcji, w ramach możliwości swojej infrastruktury informatycznej – podaje biuro prasowe Pekao SA.

Pan Piotr klient jednego z banków kilka dni temu robił zakupy. Po każdej transakcji otrzymywał - zawsze szybko powiadomienie na telefon o ruchu na koncie. Tym razem przyszło po kilku godzinach. - Czemu powiadomienia push przychodzą z dużym opóźnieniem, a nie zaraz po transakcji? –zastanawiał się.

Czytaj więcej

Prawie straciła wszystkie pieniądze. Nie wiedziała, że podszywają się pod bank

Skontaktował się nawet w tej sprawie z bankiem. W odpowiedzi usłyszał, że „bank nie widzi utrudnień w wysyłce powiadomień push z aplikacji”. - Ale ja dostałem po czasie. Co może być tego przyczyną?- pyta mężczyzna.

Ewa Krawczyk z Santander Bank Polska mówi, że w jej banku powiadomienia przychodzą od razu. - W trybie 24 godziny przez siedem dni w tygodniu monitorujemy ten proces i w razie ewentualnych problemów reagujemy natychmiastowo – zapewnia Ewa Krawczyk.

Jej zdaniem ewentualne opóźnienia mogą wynikać w przypadku wiadomości push z tego, że telefon użytkownika jest poza zasięgiem internetu, a w przypadku SMS-ów telefon użytkownika jest poza zasięgiem lub opóźnienie w dostarczaniu SMS-ów jest po stronie operatora telefonicznego. - Rzadko mogą zdarzać się problemy techniczne po stronie banku, są one niezwłocznie usuwane – mówi Ewa Krawczyk.

Maciej Hryńczuk, dyrektor ds. Rozwoju Usług Bankowości Zdalnej w Credit Agricole zapewnia, że ich klienci otrzymują powiadomienia push transakcjach Blik w czasie rzeczywistym, a opóźnienia mogą wystąpić, kiedy urządzenie klienta nie ma dostępu do internetu.

- W przypadku innych transakcji nasi klienci otrzymują powiadomienia SMS. Generujemy je po wystąpieniu danego zdarzenia na koncie, np. zleceniu przelewu czy płatności kartą. Klient natomiast wybiera odpowiadające mu godziny, kiedy chce otrzymywać te informacje - może to być cała doba lub jej przedział czasowy – wyjaśnia dyr. Hryńczuk.

Przyznaje, że trudno jednoznacznie określić, co może być powodem opóźnień – mogą to być chwilowe utrudnienia po stronie operatora telefonii komórkowej, ale także banku – kiedy np. jednoczesne przetwarzanie bardzo dużej liczby powiadomień, wówczas wydłuża czas otrzymania wiadomości przez klienta.

Także zdaniem Michała Tkaczuka, z biura prasowego PKO BP opóźnienia w dostarczeniu powiadomień push mogą się sporadycznie zdarzyć.

- Może do nich dojść w momentach, w których następuje szczególne duże natężenie liczby transakcji. Bank powiadomienia wysyła niezwłocznie po transakcji, w ramach możliwości swojej infrastruktury informatycznej – mówi Michał Tkaczuk.

Dodaje, że z analiz banku wynika, że pushe mogą utknąć w „wąskich gardłach” w sieci internetowej np. po stronie dostawców zewnętrznych świadczących usługi przekazywania tych wiadomości na smartfon lub tablet klienta.- Na bieżąco monitorujemy własne systemy oraz współpracuje ze wszystkimi partnerami, by ten kanał komunikacji z klientami działał jak najlepiej – zapewnia Michał Tkaczuk.

Czytaj więcej

Wypłata pieniędzy z konta po śmierci. Czy bank będzie nas ścigał

Także w Pekao SA wiadomości push z powiadomieniami są wysyłane natychmiast po wystąpieniu transakcji. - Rzadko obserwujemy problemy techniczne po stronie banku, jeśli wystąpią są szybko usuwane – zapewnia bank.

Emila Kasperczak z mBanki mówi, że przede wszystkim należy zrozumieć logikę i architekturę tego rozwiązania jak wiadomości push.

- Jedna część to są rozwiązania wewnątrz banku – co i jak jest przetwarzane, ile wewnętrznych aplikacji bierze w tym udział, jak te procesy są poukładane itp. Potem to przechodzi przez maszynkę i jest przesyłane do chmury, najczęściej Google lub Apple, a oni wystawiają zunifikowane rozwiązania – mówi Emilia Kasperczak.

Podkreśla, że przyjęte rozwiązanie do przekazywania powiadomień pomiędzy bankiem a chmurą, ma bardzo duży wpływ na szybkość wysyłania danych. - Na końcu jest rozwiązanie Google lub Apple i tu nie ma żadnego wpływu jak to szybko działa czyli jak szybko : jest wysyłane z chmury na urządzenie klienta – mówi przedstawicielka mBanku.

Zwraca uwagę, że jak widać, jest wielu uczestników tego procesu, a bank ma wpływ tylko na część tej układanki.

- Możemy poprawiać proces przesyłania powiadomień, optymalizując wewnętrzne procesy oraz „szynę” wymiany danych bank-chmura – zapewnia Emila Kasperczak.

Dodaje, że jeśli oprócz powiadomień transakcyjnych, bank generuje dużo innej komunikacji, to oczywiście to również ma to wpływ na ilość przekazywanych danych do chmury.

W mBanku trwa stały proces monitorowania czasu przekazywania powiadomień, a bank podejmujemy różne działania, aby takie wiadomości działały natychmiastowo.

- Wynika to również z tego, że powiadomienia na telefon są wykorzystywane w procesach autoryzacji operacji zlecanych na komputerze, więc to ważna dla nas część – dodaje Emilia Kasperczak.