Złoto i srebro rywalizują w ochronie przed inflacją

Ceny srebra osiągają obecnie najwyższy poziom od trzech lat. W ostatnich dniach oscylują wokół 28 dolarów za uncję. A kurs złota powędrował w miniony piątek w górę o prawie 70 dolarów, przekraczając pułap 2370 dolarów za uncję, zaś w tym tygodniu zbliża się do 2400 dolarów.

Publikacja: 16.05.2024 17:47

Złoto i srebro rywalizują w ochronie przed inflacją

Foto: Wei Leng Tay/Bloomberg

W niepewnych czasach wiele osób zaczęło zastanawiać się, jak najlepiej zabezpieczyć swoje oszczędności. Złoto uważane za bezpieczną inwestycję na trudne czasy, zyskało więc nowych zwolenników – aż 13 proc. inwestujących Polaków wybrało właśnie to aktywo jako inwestycję. Okazuje się jednak, że z królewskim kruszcem może rywalizować srebro.

Zdaniem Adama Stroniawskiego, dyrektora zarządzającego ds. sprzedaży w Mennicy Skarbowej, w najbliższych miesiącach prawdopodobnie zaobserwujemy globalnie zwiększony popyt na srebro, co przełoży się na cenę i dostępność tego kruszcu. Przypuszczenie to potwierdza raport opublikowany przez Silver Institute, który prognozuje, że tym roku światowe zapotrzebowanie na srebro wyniesie 1,2 mld uncji. Jeśli te dane się potwierdzą, będzie to oznaczało drugi najwyższy wynik w historii.

Czytaj więcej

Bezpieczna przystań, czyli po co oszczędzać w złocie

Obecnie koszt zakupu uncji tego metalu wynosi około 28 USD, lecz w najbliższych miesiącach może być znacznie wyższy. Powód? Względy mikro i makroekonomiczne. Cena srebra w najbliższych miesiącach będzie rosła ze względu na jego szerokie zastosowanie w przemyśle (np. energetyce odnawialnej, elektronice czy medycynie), jubilerstwie oraz z powodu coraz większej popularności srebra jako produktu inwestycyjnego.

Również inni eksperci wskazują na możliwy rajd cenowy srebra w najbliższych miesiącach, np. London Stock Exchange Group zauważa, że w tym roku może pęknąć nieosiągnięta od ponad 10 lat granica 30 USD za uncję.

– W Mennicy Skarbowej dostrzegamy zwiększone zainteresowanie wśród klientów poszukujących odpowiednich dla siebie produktów ze srebra. Warto podkreślić, że jest to towar, który może przynieść w dłuższej perspektywie znacznie szybszą i znacznie wyższą stopę zwrotu. Szczególnym zainteresowaniem cieszą się monety o małej gramaturze. Są one atrakcyjne dla kupujących, przede wszystkim z powodu ceny (ok. 140 zł), dzięki czemu w zasadzie każdy może sobie na taki zakup pozwolić – zaznacza Adam Stroniawski.

Kurs złota wyskoczył

Złoto aż tak dostępne nie jest. – Wydawało się, że cena królewskiego kruszcu w ostatnim czasie ustabilizowała się na poziomie 2300 dolarów amerykańskich za uncję. Tymczasem zaskakująco w piątkowy poranek, 10 maja, kurs powędrował w górę o prawie 70 dolarów, przekraczając pułap 2370 USD/oz. Na skok ceny wpłynęła sytuacja geopolityczna, przede wszystkim na Bliskim Wschodzie, gdzie rozmowy pokojowe utknęły w martwym punkcie. W nocy z czwartku na piątek Rosja przeprowadziła także kombinowany atak rakietowy na terytorium Ukrainy, co również mogło spowodować wzrost notowań królewskiego kruszcu – komentuje Michał Tekliński, ekspert rynku złota z Goldsaver.pl. Obecnie cena jednej uncji coraz bardziej zbliża się do 2400 dolarów.

Czytaj więcej

Królewski kruszec jest drogi, ale to doskonała propozycja dla inwestorów

Nie tylko napięcia geopolityczne mają znaczenie. W USA coraz wyraźniej majaczy widmo stagflacji. Wiele banków centralnych podejmuje decyzje o obniżkach stóp procentowych lub je zapowiada. W Stanach Zjednoczonych sytuacja gospodarcza nie wygląda dobrze i wielu analityków prognozuje, że USA za chwilę wejdzie w stagflację, czyli stan, w którym w parze z wysoką inflacją idzie bardzo niski wzrost gospodarczy. Zgodnie z przewidywaniami rynkowymi, do obniżki nie dojdzie w czerwcu ani w lipcu, a wedle FedWatch Tool, prawdopodobieństwo cięcia stóp we wrześniu wynosi aktualnie niespełna 50 procent. Jeszcze niżej wyceniane są szanse na obniżkę podczas listopadowych i grudniowych posiedzeń amerykańskiej Rezerwy Federalnej.

– Fed jednak często bierze pod uwagę również sytuację na rynku pracy w Stanach Zjednoczonych, która według wielu analityków będzie w najbliższym czasie coraz słabsza. W związku z tym niewykluczone, że mimo wszystko bank centralny USA zdecyduje się na obniżkę wcześniej niż pod koniec tego roku lub nawet - jak niektórzy prognozują - na początku roku przyszłego – podkreśla Michał Tekliński.

Złoto kontra inflacja

Co ma w tej sytuacji robić zwykły obywatel? Czy szukać ochrony w kruszcach? Zwolennicy i przeciwnicy złota w toczonych między sobą dyskusjach przerzucają się zwykle argumentami dotyczącymi jego notowań, dobierając wygodne dla swoich tez okresy. Przeciwnicy za punkt początkowy najpewniej wezmą szczyt z 2011 roku, a zwolennicy chociażby początek tego wieku, gdy złoto wystartowało z okolic 250 USD, by w dekadę skierować się powyżej 1900 USD.

– Zachowanie złota możemy mierzyć na przeróżne sposoby. Najczęściej spotykamy się z wyrażeniem cen złota w walutach fiducjarnych, a więc np. w dolarze, euro czy złotym. Taki obraz niewiele nam jednak mówi o tym, jak zmieniała się siła nabywcza kapitału zaangażowanego w taką inwestycję. Możemy to jednak sprawdzić bardzo prosto – dzieląc cenę złota przez inflację liczoną narastająco – wskazuje Tomasz Gessner, główny analityk firmy Tavex. – Analizując wykres dolarowej ceny złota, korygowanej o inflację w Stanach Zjednoczonych mogliśmy zobaczyć, że złoto wyprzedzało wzrosty cen dóbr i usług konsumpcyjnych. Nie brakowało także okresów, w których cena złota nie była w stanie zapewnić ochrony przed inflacją. Wniosek jest więc taki, że w długim terminie kruszec zapewnia ochronę przed inflacją, natomiast po drodze możemy się wstrzelić w okresy, w których złoto z inflacją przegra – dodaje.

Polska rzeczywistość

Jak wygląda zachowanie złota wyrażonego w PLN względem inflacji CPI, a więc tej uwzględniającej ceny żywności i energii? – Widać, że złoto w długim terminie jest w stanie wyprzedzić inflację w Polsce i na razie ten trend pozostaje zachowany. W tej chwili jesteśmy w ok. czteroletniej korekcie, która co do zasady powinna poprzedzać kontynuację głównego trendu, a więc kolejną falę wyprzedzania krajowej inflacji przez złoto wyrażone w PLN – analizuje Tomasz Gessner. – Czy odbędzie się to poprzez wzrost dolarowych cen złota? A może przez osłabienie złotego, chociażby z racji tlących się obok nas ryzyk geopolitycznych? Jak z każdym wskaźnikiem, kombinacji zachowania licznika i mianownika względem siebie jest kilka i tego, jak to zostanie rozegrane oczywiście dowiemy się z czasem – dodaje.

Podsumowując, na podstawie dokonanej analizy nie ma podstaw twierdzić, że złoto jest w długim terminie słabym zabezpieczeniem przed inflacją, bowiem kruszec nie tylko zachowuje siłę, ale i potrafi ją zwiększać.

Srebrny potentat?

Za srebrem natomiast może przemawiać fakt, że według doniesień medialnych Polska posiada znaczne złoża srebra. Państwowa Służba Geologiczna podawała w 2022 roku, że zasoby bilansowe złóż tego kruszcu w Polsce wynoszą około 166 tys. ton. Z kolei najnowsze dane udostępnione przez United States Geological Survey (USGS) w raporcie „Mineral Commodity Summaries 2024” wskazują, że rezerwy srebra w naszym kraju szacowane są na 63 tys. ton, co plasuje Polskę na piątym miejscu światowej listy posiadaczy tego surowca. Większe złoża srebra występują tylko w Peru, Australii, Rosji i Chinach.

– Polska ma potencjał, aby stać się potentatem w wydobyciu srebra. W 2023 roku w naszym kraju wydobyto 1,3 tys. ton srebra, co uplasowało Polskę na piątym miejscu na świecie. Zasoby surowca, które posiadamy, dają nam wyjątkową szansę na umocnienie naszej pozycji na światowym rynku surowców. Jednakże, aby osiągnąć ten cel, konieczne będzie odpowiednie inwestowanie w infrastrukturę i nowoczesne technologie wydobywcze - zauważa Adam Stroniawski. Jak dodaje, analizując możliwość wydobycia srebra w Polsce należy podkreślić także, że proces ten do łatwych nie należy. Potrzebna jest odpowiednia infrastruktura techniczna, kopalnie, technologie odkrywkowe i głębinowe. Do tego trzeba też się odpowiednio przygotować. – Mamy skarb, ale musimy do niego dotrzeć, wydobyć i oczyścić. Z pewnością zajmie to trochę czasu, ponieważ są to pokłady bardzo rozdrobnione, zdekoncentrowane. Samorodki srebra wykopuje się na wiele etapów. To proces bardzo czasochłonny, można nawet powiedzieć, że wręcz o charakterze poszukiwawczym – podkreśla Stroniawski.

W Polsce srebro jest eksplorowane głównie w kopalniach w Lubinie, Polkowicach oraz Głogowie, gdzie jest wydobywane jako produkt uboczny wraz z miedzią.

W niepewnych czasach wiele osób zaczęło zastanawiać się, jak najlepiej zabezpieczyć swoje oszczędności. Złoto uważane za bezpieczną inwestycję na trudne czasy, zyskało więc nowych zwolenników – aż 13 proc. inwestujących Polaków wybrało właśnie to aktywo jako inwestycję. Okazuje się jednak, że z królewskim kruszcem może rywalizować srebro.

Zdaniem Adama Stroniawskiego, dyrektora zarządzającego ds. sprzedaży w Mennicy Skarbowej, w najbliższych miesiącach prawdopodobnie zaobserwujemy globalnie zwiększony popyt na srebro, co przełoży się na cenę i dostępność tego kruszcu. Przypuszczenie to potwierdza raport opublikowany przez Silver Institute, który prognozuje, że tym roku światowe zapotrzebowanie na srebro wyniesie 1,2 mld uncji. Jeśli te dane się potwierdzą, będzie to oznaczało drugi najwyższy wynik w historii.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Kruszce
Królewski kruszec jest drogi, ale to doskonała propozycja dla inwestorów
Kruszce
Czy cena złota dojdzie do 3000 dolarów za uncję?
Kruszce
Od przeszło dekady w Indiach wzbiera „szafranowa fala”. Ma wpływ na... popyt na złoto
Kruszce
Złoto jest rekordowo drogie. Cena szuka nowego szczytu
Kruszce
Złoto bije rekord za rekordem. Czy może jeszcze mocniej zdrożeć?
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy