W Polskim Ładzie zmienił się ważny przepis, jednak pozostało to szerzej niezauważone. Na jego mocy odpisy amortyzacyjne od wprowadzenia używanych sprzętów czy samochodów do majątku firmowego będą możliwe tylko na podstawie ich aktualnej wartości rynkowej, a nie, jak dotąd, ceny zakupu. W efekcie odpisy mogą zmniejszyć się nawet o połowę. Razem z nimi zmniejszą się koszty uzyskania przychodu, więc przedsiębiorcy zapłacą wyższe podatki.

Czytaj więcej

Polski Ład napędził klientów księgowym. Stawki wzrosły

Nie każdego stać na nowy sprzęt

Przedsiębiorcy, którzy prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą albo dopiero zakładają własny biznes, często w ramach oszczędności wprowadzają do firmy majątek prywatny.

– Wielu początkujących przedsiębiorców po prostu nie stać na zakup nowego sprzętu, w związku z tym decyduje się na przekazanie go z majątku prywatnego do firmowego. Dotyczy to np. komputerów, telefonów czy też samochodów – wskazuje Piotr Juszczyk, główny goradca podatkowy w inFakt.

– W mojej ocenie przepisy wprowadzone w Polskim Ładzie są w tym zakresie niesprawiedliwe, bowiem przedmioty używane wcześniej prywatnie nigdy nie były amortyzowane. W związku z tym odpisy amortyzacyjne w ramach działalności powinny być dokonywane od kwoty zakupu, a nie od wartości w momencie wprowadzenia ich do jednoosobowej działalności gospodarczej.

Do końca 2021 r. sprzęt można było amortyzować po cenie zakupu

Przepisy obowiązujące do końca 2021 wskazywały, że za wartość początkową środka trwałego wprowadzonego do działalności gospodarczej uważa się cenę jego nabycia.

– Wyobraźmy sobie, że podatnik w roku 2016 kupił samochód o wartości 80 tys. zł, który z czasem postanowił wprowadzić do działalności, aby realizować usługi związane z uzyskaniem przychodu. Jeśli założył działalność jeszcze w grudniu 2021 r. i wtedy dokonał wprowadzenia samochodu do majątku, mógł ująć go w ewidencji środków trwałych po wartości jego zakupu z roku 2016. Przedsiębiorca mógł więc amortyzować ten samochód od pełnej wartości 80 tys. zł. – wyjaśnia ekspert inFakt.

Czytaj więcej

Polski Ład. Kto i ile zyska, a kto straci na zmianach w podatkach

Od 2022 odpiszesz tylko aktualną „wartość rynkową”

Od bieżącego roku przepisy zmieniają się. W przypadku wprowadzenia do środków trwałych prywatnego sprzętu, który był używany wcześniej, za podstawę amortyzacji uważa się cenę nabycia, jednak “nie wyższą od wartości rynkowej środka trwałego”. Co oznacza dodanie tego przepisu?

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ

– Podatnik, który pięć lat temu nabył auto za kwotę 80 tys., zł jeszcze do końca 2021 mógł je wprowadzić do ewidencji środków trwałych w tej cenie i od niej dokonywać odpisów amortyzacyjnych. Od 1 stycznia 2022 r. podatnik ma obowiązek sprawdzić, ile ten samochód jest warty w dniu wprowadzenia go do działalności, czyli wycenić po cenie rynkowej – mówi Piotr Juszczyk.

Analizując ten konkretny przypadek można przyjąć, że wartość samochodu użytkowanego przez 5 lat spadła nawet o połowę, czyli wynosi obecnie 40 tys. zł. W związku z tym przedsiębiorca będzie mógł dokonywać odpisów amortyzacyjnych tylko od tej kwoty, a nie od wartości zakupu.

Sprzęty, które szybko tracą na wartości, lepiej kupić nowe

Przepis ten będzie szczególnie niekorzystny w przypadku sprzętów komputerowych, które bardzo szybko tracą na wartości. Wprowadzanie używanego komputera z punktu widzenia tej zmiany przestanie być opłacalne. Przedsiębiorca nadal potrzebuje go jednak do prowadzenia działalności. Będzie więc zużywał prywatny sprzęt w celach uzyskania przychodu, nie mogąc jednocześnie zaliczyć jego pełnej wartości do amortyzacji.