Carsharing i pandemia. Czas zrezygnować z własnego auta?

Carsharing wykorzystuje pandemię do silnej ekspansji. Prześwietlamy ofertę firm i sprawdzamy, czy czas zrezygnować z własnego auta
Carsharing wykorzystuje pandemię do silnej ekspansji. Prześwietlamy ofertę firm i sprawdzamy, czy czas zrezygnować z własnego auta
Adobe Stock

Przy obecnych utrudnieniach swobodnego podróżowania po Polsce carsharing to wygodny zamiennik lotu bądź jazdy pociągiem.

Sprawdzamy jak korzystanie z carsharingu wpływa na budżet gospodarstwa domowego oraz czy dogoniliśmy w tym temacie Zachód.

Warto sprawdzić: Mnóstwo zalet i kilka wad samochodów na minuty

Carsharing to alternatywa dla auta prywatnego

Potrzeba przemieszczania się rośnie wraz ze znoszeniem restrykcji w Polsce. Niestety, wiele połączeń kolejowych nadal nie zostało uruchomionych, a część linii lotniczych na terenie naszego kraju jest uziemiona. Jednym z rozwiązań jest carsharing, usługa, która może stać się alternatywą dla auta prywatnego, nie tylko w czasie pandemii. Coraz częściej słyszy się, że gospodarstwa domowe sprzedają swoje drugie, trzecie, a czasem nawet jedyne auta, rezygnując z licznych opłat samochodowych, które jak wiemy, mocno obciążają kieszeń.

Jeśli nie lubimy korzystać z usług taksówkarzy oraz komunikacji miejskiej, warto pomyśleć nad wypożyczeniem auta. Aby dopełnić formalności należy posiadać prawo jazdy oraz ściągnąć na telefon aplikację wypożyczalni, którą jesteśmy zainteresowani. Następnie trzeba dokonać rejestracji, zarezerwować wybrany samochód, a potem otworzyć go za pomocą telefonu bądź udostępnionego kodu QR. Na koniec pozostaje tylko zapoznać się z instrukcją zamieszczoną w pojeździe. Po wykonanym kursie klient może zostawić auto w dowolnym miejscu. W przypadku, gdy usiłujemy dostać się do miejsca oddalonego o 40 minut, a nie mamy pod ręką wolnego samochodu większość firm carsharingowych umożliwia wypożyczenie pojazdu na minuty, godziny, dni lub tygodnie. Tu warto dodać, że ta usługa jest ciekawą opcją dla klientów biznesowych, dlatego właściciele wypożyczalni samochodowych dokładają wszelkich starań, aby oferta dla przedsiębiorstw była atrakcyjna finansowo.

Jak wiemy, parkowanie w mieście może zająć dokładnie tyle samo czasu ile sam przejazd udostępnionym samochodem. Klienci zasygnalizowali ten problem, w związku z czym pojawił się pomysł na udostępnianie miejsc parkingowych. Obecnie ten temat jest realizowany w większych miastach. Podobnie wyłoniły się apele o stworzenie sieci stacji ładowania samochodów elektrycznych, które zazwyczaj są dostępne na parkingach przy galeriach handlowych. Bez wątpienia jest jeszcze wiele do zrobienia, niemniej jednak kondycja polskiego carsharingu wcale nie wypada blado w zestawieniu z Francją czy Niemcami.

Gonimy Zachód

Jeszcze w 2015 roku w Polsce nie funkcjonowała ani jedna flota pojazdowa dostępna wprost z aplikacji telefonicznej, a dziś mamy ich już prawie 10. Leszek Leśniak, współzałożyciel portalu Autonaminuty.org, od 8 lat zgłębiający tematykę carsharingu, nie ma wątpliwości, że ta usługa dobrze prosperuje na naszym podwórku.

– Polska zdecydowanie nie ma się czego wstydzić, a wręcz jest jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się rynków w zakresie współdzielonej mobilności samochodowej na świecie. Dowodem na powyższą tezę jest choćby fakt, że przeważająca większość polskich operatorów w swoich usługach wykorzystuje urządzenia telematyczne polskiej produkcji a także aplikacje będące dziełem polskich programistów. Sama idea carsharingu w Polsce została faktycznie zaimportowana z krajów, gdzie współdzielone samochody były obecne już od dekad (np. Niemcy, Holandia i Francja) jednakże szereg innowacyjnych funkcjonalności oferowanych przez polskich usługodawców stawia nasz kraj wśród liderów tego rynku – mówi Leśniak.

Warto sprawdzić: Nadchodzi nowa moda. Mikroauta opanują polskie miasta

Warto zaznaczyć również, że polski carsharing może się pochwalić naprawdę ciekawymi osiągnięciami, o czym mogą świadczyć następujące fakty.

– InnogyGo oferuje swoim klientom w Warszawie około 400 w pełni elektrycznych BMW i3, co jest największą ilościowo flotą opartą na tym nowoczesnym modelu na świecie, Panek CarSharing oferuje usługę wynajmu swoich 2000 aut już w 150 polskich miastach, wraz ze swobodną możliwością przemieszczania aut pomiędzy tymi strefami (np. wynajem auta w Wałbrzychu i zakończenie wynajmu, bez dodatkowych opłat w dowolnym innym mieście, np. w Grudziądzu), a Traficar w ramach swojej usługi udostępnia ofertę zakupów spożywczych online z dostawą do domu – dodaje rozmówca.

Polscy liderzy w branży

Prekursorem carsharingu w naszym kraju była flota Traficar, która w 2016 roku pojawiła się w Krakowie, a dziś funkcjonuje na terenie 7 miast. InnogyGo zdominowała Warszawę, 4mobility oraz MiiMove Trójmiasto, a CityBee oraz wspomniany Traficar obsługują m.in. mieszkańców Katowic i Wrocławia. Firma Panek CarSharing 11 maja bieżącego roku dokonała ekspansji na szeroką skalę, udostępniając swoją usługę w 150 miastach. Według szacunków autorów portalu Autonaminuty.org flota jest już obecna w 176 miejscowościach, z czego 155 to miasta. To oznacza, że strefy wynajmu i zwrotu samochodów Panek CarSharing znajdują się w aglomeracjach powyżej 40 tys. mieszkańców, co z kolei tworzy ogólnopolską sieć wypożyczalni i stawia Polskę w czołówce państw europejskich pod względem współdzielonej mobliności. Dodatkowym bonusem oferowanym przez firmę jest „20 zł na START” dla nowych użytkowników.

Opłacalność carsharingu

Niewątpliwie istnieją okoliczności, w których wypożyczenie samochodu w ramach carsharingu jest opłacalną i wygodną alternatywą. Przykładowo, gdy nasz pojazd znajduje się w serwisie na okres tygodnia, a my nie chcemy lub nie mamy możliwości skorzystania z samochodu zastępczego, warto wziąć pod uwagę pakiet S w ofercie firmy Panek CarSharing na 7 dni użytkowania Toyoty Yaris HSD, za który zapłacimy 269 zł. W sytuacji, gdy musimy w trybie pilnym dojechać do wyznaczonego miejsca, a posiadamy już aplikację Panek CS, warto wypożyczyć auto na minuty. Przy dystansie 10 km i 15-minutowej jeździe opłata za wynajem wspomnianej marki samochodu wynosi 15,50 zł, przy czym za taksówkę zapłacimy co najmniej podwójną cenę. W przypadku Ubera koszt takiego przejazdu wyniesie 18,25 zł. A co w sytuacji, gdy mamy kilka ważnych spotkań biznesowych w centrum miasta, i nie chcemy płacić za parking? Firmy carsharingowe oferują wydzielone miejsca postojowe, za które wynajmujący nie ponosi żadnych kosztów. Jest to spora oszczędność i komfort psychiczny przy pakiecie S w wysokości 49 zł za dobę w Panek CS.

Warto sprawdzić: Zanim pożyczysz auto na minuty

Miesięczna rata leasingowa na okres spłaty 5 lat za samochód warty 80 000 zł wyniesie około 1 600 zł. Rezygnując z kupna własnego pojazdu warto pomyśleć jak mądrze wykorzystać oszczędzone pieniądze. Przykładowo rata leasingowa pokryje miesięczne użytkowanie Seata Arona, korzystając ze zniżki pakietu tygodniowego w firmie Panek CS, a wynajmując Toyotę Yaris zaoszczędzimy ponad 400zł. Decydując się na usługę Traficar, która udostępnia na chwilę obecną jedną markę samochodu osobowego (Renault Clio I) za miesiąc użytkowania, rezerwując pojazd na co najmniej dobę zapłacimy 1 519 zł. W sytuacji, gdy nie potrzebujemy auta na każdy dzień tygodnia, warto prześledzić oferty na minuty. Mieszkaniec Warszawy korzystając z półgodzinnego pakietu firmy InnogyGo na dojazd do pracy marką BMW i3 na 21 dniach roboczych zaoszczędzi 340 zł.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Samozatrudnieni nadal mogą się starać o bezzwrotne dofinansowanie na prowadzenie działalności wynoszące do 7 tys. zl

Nowe rządowe programy pomocowe dla firm

Będą kolejne zwolnienia ze składek do ZUS i dodatkowe świadczenie postojowe, z których skorzysta ...

Prezenty z róż wymyślone na nowo!

Róże infinity (wieczne róże): Wieczne kwiaty są eleganckim prezentem i ciekawą dekoracją. Każdy lubi ...

Zakupy zrób online, bo słono zapłacisz za kartę

Tylko w wyjątkowych sytuacjach banki mogą zrezygnować z pobrania wyższych opłat za kartę płatniczą ...