Sposób na podróże dookoła świata z własnym internetem

Router wi-fi działa w prawie 130 krajach, nawet tych najbardziej egzotycznych, bez limitu danych i nieprzewidzianych kosztów
Router wi-fi działa w prawie 130 krajach, nawet tych najbardziej egzotycznych, bez limitu danych i nieprzewidzianych kosztów
Adobe Stock

Własny router wi-fi zapewni nam wygodny dostęp do sieci w krajach całego świata. Ale tanio niestety nie będzie.

Wysokie koszty roamingu, nie zawsze działające lub wolne hotelowe wi-fi, poszukiwania karty SIM lub logowanie się do nieznanych hotspotów, co może przynieść katastrofalne skutki. Takie problemy nie powinny psuć ani wymarzonego urlopu, ani podróży służbowych. Zapobiec takim kłopotom pozwoli router na wynajem.

Małe urządzenie wielkości smartfona można wynajmować w firmie XOXO WiFi na dowolnie wybrany okres. Router działa w prawie 130 krajach, nawet tych najbardziej egzotycznych, bez limitu danych i nieprzewidzianych kosztów. Sam wybiera najlepszych operatorów dostępnych w danym kraju, a współpracujących z polską firmą jest ponad 350 na świecie. Pozwala też zaoszczędzić. Zwłaszcza że może działać na pięciu urządzeniach, nawet jeżeli znajdują się one w sąsiadujących ze sobą pokojach hotelowych. Chętnie wykorzystują to podróżujące rodziny i grupy znajomych, dodatkowo obniżając koszty dostępu do sieci.

Urządzenie sprawdza się również w czasie podróży po kilku krajach. Przy zamówieniu routera wystarczy wybrać cały kontynent. Zwiedzający kraje Azji lub Ameryki Północnej będą płacili wówczas 43 zł dziennie, podczas gdy przy wyjeździe np. tylko do Tajlandii płaciłoby się 34 zł dziennie, a do Brazylii tyle samo co za cały kontynent, również 43 zł. Najdroższe są Karaiby, na których dzień śmigania po sieci kosztuje 71 zł.

– Karaiby z Malediwami są najdroższe, ponieważ każda wyspa ma innego operatora. Jest to jednak wygoda, zwłaszcza dla żeglarzy. Zwolennicy kart SIM musieliby na każdej wyspie kupować nową, co taniej mogłoby nie wyjść, a na pewno nie urozmaiciłoby urlopu. Podróżujący w tych kierunkach chętnie więc wybierają nasze rozwiązanie – podkreśla Katarzyna Przybył, współwłaścicielka firmy XOXO WiFi.

Warto sprawdzić: Polisa na wielomiesięczną podróż życia

XOXO WiFi z banku

Z routera, który oferuje młoda firma, działającą zaledwie od dwóch lat, korzystają już miesięcznie setki osób. Urządzenie docenił również BNP Paribas, który pierwszym 5 tysiącom klientów zakładającym konto z Kartą Otwartą na Świat przez internet umożliwia raz w roku wypożyczenie routera na 14 dni bez żadnych opłat.

– Zastanawialiśmy się, jakich produktów najbardziej potrzebują nasi klienci, i okazało się, że jest wśród nich duża grupa osób podróżujących po świecie, dla których ważna jest możliwość tanich płatności za granicą. Podstawą jest Karta Otwarta na Świat, którą można płacić w 160 walutach, i dodanie do niej bezpłatnego ubezpieczenia rezygnacji z podróży, które jest dość drogie. Później szukaliśmy taniego i bezpiecznego internetu dla podróżujących poza Europą. Zaczęło się od oferty Boingo, która daje dostęp do ponad miliona hotspotów na całym świecie, m.in. na lotniskach, w hotelach, kawiarniach, centrach handlowych, stadionach i niektórych samolotach, na czterech urządzeniach w tym: smartfonie, tablecie i laptopie – mówi Tomasz Dymowski, dyrektor zarządzający pionu produktów detalicznych i biznesowych w BNP Paribas.

Boingo nie sprawdza się jednak wszędzie, zwłaszcza w małych miejscowościach. Bank zaczął więc szukać nowego rozwiązania, które zapewniałoby mobilny internet.

– Przeskanowaliśmy cały rynek. Patrzyliśmy na rozwiązania polskie i zagraniczne zarówno dużych firm, jak i małych, ponieważ nasz bank chętnie współpracuje ze startupami. Tak trafiliśmy na XOXO WiFi, który po naszych testach pod względem zasięgu i funkcjonalności okazał się najlepszy – dodaje Karol Kamas, dyrektor Departamentu Innowacji Produktowych i Usług Dodanych w Banku BNP Paribas.

O wyborze routera zadecydowała szeroka oferta obejmująca prawie cały świat, bezpieczeństwo i wykorzystywanie najszybszej sieci 4G/LTE. Ważna też była wielkość urządzenia, które nie mogło być duże.

– Sami korzystaliśmy z routerów w wielu krajach na kilku kontynentach zarówno podczas podróży służbowych, jak i prywatnych wyjazdów naszych pracowników. Wszędzie się sprawdzał i gwarantował internet takiej samej jakości, jaką mają lokalni użytkownicy – podkreśla Karol Kamas.

Urządzenie można zamówić w banku na platformie zamówień. Dostarczane jest wówczas pod podany adres w ciągu dwóch, trzech dni.

– Firma XOXO WiFi ma zarezerwowane routery na potrzeby BNP Paribas, więc z ich dostępnością nie będzie problemu – zapewnia Tomasz Dymowski.

Oszczędności dla firm

Chętni, którzy nie są klientami BNP Paribas, mogą zamawiać routery na stronie internetowej firmy XOXO WiFi w bardzo prosty sposób. Wystarczy wybrać kraj, kontynent lub ofertę na świat, sprawdzić w kalkulatorze koszty na wybrany okres i zamówić. Przy zamówieniu można też poszerzyć pakiet z podstawowych 500 MB do 1, 2 lub 5 GB. Z możliwości takich korzystają zarówno użytkownicy indywidualni, jak i biznesowi.

– Klienci biznesowi korzystają z naszych routerów przede wszystkim ze względu na cięcia kosztów. Są to najczęściej firmy, których pracownicy wyjeżdżają kilka razy w miesiącu. Po podliczeniu kosztów wszystkich roamingów łatwo można policzyć, że na routerze zaoszczędzi się kilka, kilkanaście, a w dużych firmach nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych – zapewnia Katarzyna Przybył.

Z urządzenia chętnie korzystają przede wszystkim firmy przemysłowe, handlowe, mające zagraniczne oddziały lub często uczestniczące w międzynarodowych targach i wystawach, np. w Chinach czy Stanach Zjednoczonych.

Warto sprawdzić: Po świecie można latać taniej dzięki programom milowym

Wynajęcie routera na wyjazd do Chin kosztuje 34 zł dziennie, tymczasem korzystający np. z sieci Orange, a niekorzystający z abonamentu na roaming, musieliby zapłacić 44,46 zł za transfer tylko 1 MB, co – jak łatwo policzyć – po ściągnięciu 1 GB dałoby 44,46 tys. zł. Wyjeżdżający na dłużej mogą też skorzystać z abonamentu XOXO WiFi dla firm. Miesięczny koszt wyniesie wówczas 104 euro, czyli 3,4 euro dziennie. Taniej byłoby z miesięcznym abonamentem Orange za 150 zł, ale też daje on mniejsze możliwości, ponieważ operator jest obecny tylko w wybranych krajach. Nie ma go np. w Tunezji i w Maroku, a więc w krajach, do których Polacy chętnie podróżują. Do tego dochodzi ograniczenie wykorzystania limitu do 500 MB, podczas gdy z XOXO WiFi jest to limit dzienny. Można go też przekroczyć bez dodatkowych opłat, internet będzie tylko wolniejszy.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

żarówki ledowe

Oświetlenie ledowe – sposób na niższe rachunki za prąd

Rachunki za prąd to jeden z większych miesięcznych wydatków. Nic więc dziwnego, że szukamy ...

Nie w każdych górach uratują nas za „Dziękuję bardzo”

50 tys. zł może kosztować akcja ratownicza w słowackich Tatrach, jeśli zgubimy się, doznamy ...

Pasażerowie rzadko żądają odszkodowań o linii lotniczych

Aż 124 000 pasażerów linii lotniczych ma prawo do odszkodowań za 2016 rok. Według ...