Za opóźnienie lotu należy się rekompensata, do 600 euro

Adobe Stock

Nawet 600 euro odszkodowania może otrzymać pasażer w razie odwołania albo opóźnienia jego lotu.

Strajki pracowników linii lotniczych, awarie samolotów, anomalie pogodowe czy wybuchy wulkanów – samoloty nie zawsze są punktualne, a zdarzają się tez przypadki odwoływania lotów.

Czytaj także: Odwołany lot: co należy się pasażerowi

Kłopotliwe okoliczności

Przepisy unijne pozwalają na ubieganie się o odszkodowanie za opóźnienie lotów, chyba że przewoźnik lotniczy jest w stanie dowieść, że odwołanie lub duże opóźnienie lotu jest spowodowane zaistnieniem czynników niezależnych, których nie można było uniknąć pomimo podjęcia wszelkich racjonalnych środków, to jest okoliczności, które pozostają poza zakresem skutecznej kontroli przewoźnika lotniczego.

– Przewoźnicy unikający wypłaty odszkodowań najczęściej próbują wskazać na warunki nadzwyczajne, co powoduje opóźnianie procedury i podnosi koszty postępowania, bo kończy się rozprawą w sądzie – tłumaczy Marcin Maciejewski, ekspert prawa lotniczego oraz dyrektor zarządzający Delayfix.

Do czynników tych należą: złe warunki atmosferyczny, strajk kontrolerów ruchu lotniczego, strajk personelu lotniska, zagrożenia alarmowe, wojny i niestabilna sytuacja polityczna, zderzenia z ptactwem, uderzenia pioruna. Czynnikiem niezaleznym nie jest natomiast problem techniczny, chyba że jest on następstwem zdarzeń, które – ze względu na swój charakter lub źródło – nie wpisują się w ramy normalnego wykonywania działalności danego przewoźnika lotniczego i nie pozwalają mu na skuteczne nad nimi panowanie.

– Linie lotnicze czasem powołują się na przekroczony czas pracy załogi – co nie zwalnia ich z wypłaty odszkodowania – podaje Ewa Wrona z firmy Zwrotzalot.pl.

– Pojęcie „okoliczności nadzwyczajnych” jest dalece nieprecyzyjne, co przekłada się na to, że przewoźnicy w swojej odmowie najczęściej powołują się na ich zaistnienie bez podania konkretnej przyczyny lub niesłusznie przypisują przyczynę opóźnienia lub odwołania do tego pojęcia – mówi Justyna Kołosowska, ekspert FLY&I.

Zdaniem Kołosowskiej powinno to stanowić sygnał ostrzegawczy dla pasażera, gdyż często przewoźnicy przekazują pasażerom nieprawdziwe informacje. Wskazują przykładowo, że lot jest odwołany wskutek złych warunków pogodowych na lotnisku docelowym lub wskutek zablokowania przestrzeni powietrznej, podczas gdy takie sytuacje w ogóle nie mają miejsca.

– Powyższa sytuacja odnosi się m.in. do stanowiska Ryanair, który oficjalnie oświadczył, że wszelkie roszczenia pasażerów z tytułu opóźnień lub odwołań lotów wynikających ze strajku załogi, będą przez linię odrzucane. Stanowisko to stoi w sprzeczności z przepisami prawa. W związku z tym w ślad za Civil Aviation Authority zachęcamy pasażerów by walczyli o należne odszkodowania – podkreśla Kołosowska.

Pasażer nie otrzyma odszkodowania natomiast, gdy linia lotnicza poinformowała go o odwołaniu loty minimum dwa tygodnie wcześniej lub gdy taką informację otrzymał na kilka dni przed wylotem, ale przewoźnik zaoferował mu takie połączenie, że do miejsca docelowego dotrze nie później niż cztery godziny później niż pierwotnie planowano.

Czytaj także: Polisa a proza życia. Ochrona bagażu to często wydmuszka

Czego można żądać

W przypadku odwołania lotu przewoźnik musi zapewnić pasażerom przelot w najbliższym możliwym terminie. Pasażer może zamiast tego otrzymać całkowity zwrot kosztów za bilety. Regulacje te odnoszą się do podróżowania po krajach Unii Europejskiej oraz do sytuacji, gdy podróż zaczyna się lub kończy na jednym z lotnisk w UE.

Odszkodowanie przysługuje, kiedy lot jest odwołany oraz opóźniony powyżej 3 godz. z przyczyn leżących po stronie przewoźnika czyli np. awaria maszyny, strajk personelu czy overbooking. Wysokość odszkodowania zależy od długości trasy oraz tego, czy lot jest poza obszar UE i wynosi:

  • 250 euro dla lotów o długości do 1 500 km;
  • 400 euro dla lotów wewnątrzwspólnotowych o długości powyżej 1 500 km;
  • 400 euro dla lotów innych niż wewnątrzwspólnotowe o długości od 1 500 km do 3 500 km;
  • 600 euro dla lotów innych niż wewnątrzwspólnotowe o długości powyżej 3 500 k.

Oprócz rekompensaty finansowej przewoźnik powinien zadbać o pasażerów na lotnisku. Ma obowiązek zapewnić im mianowicie wyżywienie oraz napoje.

Samodzielnie albo z pomocą

Pasażer, którego samolot się opóźnił, może dochodzić rekompensaty samodzielnie albo z pomocą którejś z licznych firm specjalizujących się w pomocy w tego typu sprawach. Samodzielne dochodzenie nie jest skomplikowane, wymaga wypełnienia formularza na stronie internetowej linii lotniczej. Problem w tym, że przewoźnicy nie pałają entuzjazmem do wypłacania pieniędzy i szukają pretekstów do odmowy. Poszkodowany pasażer może skarżyć się do Urzędu Lotnictwa Cywilnego, a gdy to nie pomoże – skierować sprawę na drogę sądowa, ale jest czasochłonne.

Prościej jest powierzyć sprawę firmie, która zajmie się dochodzeniem odszkodowania, ale minusem takiego rozwiązania jest to, że trzeba się będzie z tą firma podzielić otrzymanymi pieniędzmi. Z drugiej jednak strony wynagrodzenie pobierane jest dopiero z uzyskanej rekompensaty, więc klient nie ponosi ryzyka, a firmy zatrudniają często prawników wyspecjalizowanych w tego typu sprawach. Firma, której wynagrodzenie zależy od tego, czy wygra sprawę czy nie, weryfikuje też często zasadność dochodzenia rekompensaty od przewoźnika.

W Delayfix wynagrodzenie zależy od kompleksowości postępowania i wynosi 25 proc. rekompensaty w postępowaniu polubownym oraz dodatkowo 15 proc. w postępowaniu sądowym. Firma Fly&I pobiera prowizję 25 proc. od wypłaconej kwoty oraz 25 euro opłaty administracyjnej, która jest pobierana jednorazowo bez względu na liczbę osób zarejestrowanych w danym roszczeniu. Do tego dochodzi podatek VAT w wysokości 23 proc. Zwrotzalot.pl pobiera 25 proc. kwoty odszkodowania plus VAT, także wtedy, gdy dochodzi do sprawy sądowej.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Czytnik e-booków. Cała biblioteka pod ręką

Dzięki czytnikom e-booków lektura książek jest znacznie wygodniejsza. Chociaż aż 62 proc. Polaków nie ...

Auto na minuty się opłaca. Taniej niż taksówka

Coraz więcej osób wybiera carsharing, czyli auto na minuty zamiast własnego samochodu. Mieszkasz w ...

zakupy za granicą

Zagraniczne zakupy z kartą płatniczą nie muszą być drogie

Płacąc bezgotówkowo w obcych walutach, warto poszukać tanich rozwiązań. Na zaplanowanie wakacyjnych wojaży zagranicznych ...