Polska na końcu zestawienia krajów OECD pod względem oszczędności

Fotorzepa, Michał Walczak

Nasi rodacy od 2011 r. nadal wydają więcej niż oszczędzają. Swoją rozrzutność wspomagają kredytami i pożyczkami. Jako społeczeństwo dopiero uczymy się odkładać z bieżących pensji.

– W Polsce zdolność do oszczędzania dopiero się wykształca. Wynika to z braku wyrobionych nawyków do oszczędzania i dużej skłonności do realizowania potrzeb konsumpcyjnych – mówi Piotr Marciniak, dyrektor zarządzający BGŻOptima. – Mamy cały czas duże potrzeby konsumpcyjne, mieszkaniowe, a niekoniecznie myślimy o inwestycjach czy oszczędnościach. Jednak obserwujemy poprawę, bo po raz pierwszy od 5 lat istotnie zwiększyła się stopa oszczędności polskich gospodarstw domowych. Rosnące wynagrodzenia i dobra sytuacja na rynku pracy powinny sprzyjać wzrostowi stopy oszczędności – dodaje.

Według danych GUS w 2016 roku stopa oszczędności w Polsce zwiększyła się do poziomu 3,6 proc. Mimo to, w porównaniu do reszty krajów Unii Europejskiej, wypadamy wciąż kiepsko. Średnia dla państw UE wynosi prawie 11 proc. (Niemcy mogą pochwalić się ponad 17 proc. stopą oszczędności).

Jak podaje Eurostat, Polacy nie należą do ludzi zamożnych. O dziwo, za dobrze sytuowanych wciąż uważa się Greków, którzy po kryzysie finansowym w 2008 r. postrzegani byli jako biedny kraj. Przeciętny Grek ma 34,7 tys. euro i jest na szarym końcu strefy euro. Mimo to, wyprzedza statystycznego Kowalskiego, którego stan posiadania (majątek trwały plus pozycja inwestycyjna netto) wynosi 8,2 tys. euro.

Pod względem zamożności nasz kraj zajmuje ostatnie miejsce wśród krajów UE (wyłączając najpóźniej przyjęte Rumunię, Bułgarię oraz Chorwację). W Niemczech wartość aktywów rzeczowych i finansowych wynosi 126,7 tys. euro na mieszkańca. Nasi zachodni sąsiedzi oszczędzają co 10. euro. Przed nimi są jeszcze Holendrzy, Szwedzi , Austriacy, Duńczycy i Luksemburczycy. Szwedzka stopa oszczędności wynosi 15 proc. Najwięcej wolnych środków odkładają Szwajcarzy – blisko 20 proc. rocznie.

Z państw z nami sąsiadujących, wyprzedzają nas jeszcze Czesi. Mają w posiadaniu aktywa warte ponad 50 tys. euro. Jak podaje OECD, Czesi co roku odkładają 6-8 proc. dochodu do dyspozycji. Daje im to miejsce w czołówce najbardziej oszczędnych krajów należących do tej organizacji.

Polska znajdujemy się niestety w grupie krajów, które nie tylko nic nie odkładają, ale dodatkowo żyją na kredyt. Według danych OECD, od 2011 r. do 2016 r. stopa oszczędności w naszym kraju była ujemna. Zgodnie z szacunkami dopiero w 2017 roku odłożyliśmy coś na później (0,11 proc. dochodu do dyspozycji in plus). Nieznacznie lepiej ma być w tym roku, kiedy na oszczędności przeznaczymy 0,18 proc. wolnych środków.

Nie oszczędzamy na bieżąco, ale również nie odkładamy wolnych środków na przyszłą emeryturę. Według najnowszego raportu BGŻOptima „Polak Oszczędny” – 39 proc. badanych w ogóle nie oszczędza z myślą o swojej przyszłości, a tylko więcej niż co trzeci rodak przeznacza na cel emerytalny maksymalnie 10 proc. swoich miesięcznych dochodów.

Według OECD, takie zachowania stawiają nas w gronie nielicznych krajów na świecie, które w latach w 2006-2016 odnotowały spadek emerytalnych oszczędności w stosunku do PKB. Jeszcze jedenaście lat temu stanowiły one 11,1 proc. produktu krajowego brutto, a przed rokiem 9,3 proc. Oprócz nas, spadek zaliczyła jeszcze Irlandia, Portugalia oraz Węgry, które mają jeszcze cieńsza poduszkę emerytalną niż Polska – 4,3 proc. (9,6 proc. przed kryzysem). Średnia dla OECD wynosi obecnie 49,6 proc.

Mogą Ci się również spodobać

Najlepsze lokaty na 3 miesiące [lipiec 2018]

Lokaty „na start” najlepsze. Ranking lokat na trzy miesiące. Banki przyciągają do siebie nowych ...

Najlepsze lokaty półroczne [lipiec 2018]

Stworzyliśmy zestawienia najlepiej oprocentowanych sześciomiesięcznych depozytów na kwotę 10 tys. zł. W lipcu na ...

Najlepsze lokaty jednomiesięczne na 5 tys. zł

W czołówce zestawienia najlepszych lokat jednomiesięcznych z wkładem 5 tys. zł znalazł się nowy ...