Czy podczas krajowego wyjazdu i realizowanych wówczas płatności bank może sprawdzić, czy to rzeczywiście my dokonujemy tam zakupów? Może. Monitoring transakcji prowadzony jest bowiem cały czas.

– Robimy to w trosce o bezpieczeństwo klientów. Jeśli mamy podejrzenie, że transakcję mogła wykonywać inna osoba, dzwonimy żeby ją potwierdzić – tłumaczy Kinga Wojciechowska-Rulka, z biura prasowego mBanku.

Dodaje, że to najczęściej sytuacje, które odbiegają od standardowych zachowań klienta. Każdy przypadek jest tu tak naprawdę indywidualny, ciężko więc określić jeden standard.

Warto sprawdzić: Co Biedronka, Lidl, Kaufland zrobią, gdy zgubimy kartę płatniczą

Banki sprawdzają kto używa karty

Pan Krzysztof to wieloletni klient ING Banku Śląskiego.

– Ostatnio byłem na służbowym wyjeździe w innym mieście. I dostałem telefon z banku. Nie odebrałem, bo miałem spotkanie. Po nim oddzwoniłem i okazało się, że to dzwonił bank. Czy musi on mnie tak inwigilować cały czas? – pyta mężczyzna.

Nawet zapytał o to bank jaki jest powód sprawdzania. – Może to przypadek ? – usłyszał czytelnik w odpowiedzi.

Autopromocja
Panel dyskusyjny "Ach te magazyny"

Silniki boomu pracują pełną parą - rynek będzie rósł z uwagi na dalszy rozwój logistyki i e-commerce

OGLĄDAJ RELACJĘ

Jak mówi Mirella Gmur-Dzieduszycka, z biura prasowego ING Banku Śląskiego w wykrywaniu fraudów najistotniejszy jest czas reakcji na „podejrzaną” transakcję. – Dlatego stosujemy zasadę miękkiej blokady karty klienta niezwłocznie po transakcji lub, w wybranych przypadkach, nawet podczas transakcji. Klient otrzymuje informację o blokadzie poprzez przesłanie wiadomości SMS lub push ze szczegółami i prośbą o kontakt – tłumaczy przedstawicielka banku.

Podkreśla. że „ miękka blokada to taka, która nie zezwala na dokonanie transakcji kartą, a jednocześnie po kontakcie klienta z bankiem umożliwia odblokowanie w przypadku autentyczności transakcji lub blokadę twardą (permanentną), po której należy wydać nową kartę dla klienta”.

– System wykrywania fraudów indywidualnie ocenia każdą transakcję kartą pod względem zachowań klienta, tzw. behawiorystki, czyli globalnego spojrzenia poprzez cały cykl życia produktów, które klient posiada- dodaje Mirella Gmur-Dzieduszycka.

Także Iwona Radomska z PKO BP mówi, że w przypadku niestandardowej lub podejrzanej transakcji bank zawsze stara się skontaktować z klientem. – To, czy dana transakcja zostanie uznana za podejrzaną, zależy od wielu różnych kwestii, związanych z sytuacją danego klienta, jego historią transakcji itd. Znaczenie ma więc nie tylko lokalizacja, ale również kwota, niestandardowy zakup czy inne wskazania systemu monitorującego – dodaje Iwona Radomska.

Warto sprawdzić: Autooszczędzanie. Czy ciułanie podczas zakupów ma sens

Mogą ją zablokować kartę płatniczą

Biuro prasowe BNP Paribas podkreśla, że „transakcje kartowe monitorowane są w oparciu o wiele parametrów, jednym z nich jest lokalizacja punktu.

– Jednak samo dokonanie płatności poza miejscem zamieszkania nie jest czynnikiem jednoznacznie wskazującym na konieczność kontaktu z klientem. Telefon z banku może być wykonany jeśli transakcje są nietypowe dla klienta, np. duża kwota albo wiele transakcji zbliżeniowych w krótkim czasie, bądź określony punkt został wcześniej wytypowany jako taki, w którym dokonywano oszukańczych transakcji – wyjaśnia bank.

Zwraca też uwagę, że system monitorujący bezpieczeństwo transakcji dokonywanych kartami płatniczymi parametryzowany jest zgodnie z najlepszymi praktykami, na podstawie informacji o nieautoryzowanych transakcjach płatniczych zgłaszanych przez klientów banku, jak również na podstawie analiz eksperckich oraz informacji pozyskanych w ramach współpracy z innymi instytucjami finansowymi.

– Dokładamy starań żeby zapewnić bezpieczeństwo transakcji. Bank nie zastrzega karty bez kontaktu z klientem, może ją jednak czasowo zablokować jeszcze przed próbą kontaktu jeśli analiza transakcji wykaże że jest duże prawdopodobieństwo że transakcje nie są dokonywane przez klienta – dodaje biuro prasowe BNP Paribas.

Również Anna Kulas, starszy specjalista ds. bezpieczeństwa w Credit Agricole zapewnia, że bezpieczeństwo środków klientów jest dla niego kwestią priorytetową.

– Dlatego system bankowy analizuje dotychczasowe zachowania transakcyjne klientów i na ich podstawie typuje płatności „podejrzane” wymagające dodatkowej analizy. Transakcją „podejrzaną” dla banku jest transakcja odbiegająca od dotychczasowych zachowań klienta, np. wysoka kwota transakcji czy miejsce jej wykonania. I właśnie w takich przypadkach możemy zadzwonić do klienta i poprosić o potwierdzenie wykonania danej płatności – tłumaczy Anna Kulas.

Warto sprawdzić: Jak odzyskać pieniądze, jeśli zapłaciliśmy kartą za dużo

Dodaje, że dla banku istotne jest aby miał aktualne dane kontaktowe klientów, bo w przypadku, gdy pomimo wielokrotnych prób nie może porozmawiać z nim to ze względów bezpieczeństwa decyduje o czasowej blokadzie karty.

– W ten sposób chcemy zabezpieczyć klienta przed ewentualną utratą środków. Gdy klient potwierdzi transakcję, kartę można odblokować i nadal z niej korzystać. Odblokowanie karty możliwe jest w CA24 eBank, CA24 Infolinia lub w naszej placówce – wyjaśnia Anna Kulas.

Zwraca uwagę, że „czasowa blokada karty jest bardzo wygodna, ponieważ pozwala na posługiwanie się kartą bezpośrednio po jej odblokowaniu”.

– Jednak nie zawsze rekomendujemy takie rozwiązanie – szczególnie, gdy klient stracił na chwilę kartę z oczu czy karta była przez moment w posiadaniu innej osoby, np. zostawiając ją na chwilę w sklepie płacąc za zakupy. Istnieje tu ryzyko, że ktoś mógł spisać dane z karty, które w późniejszym czasie może wykorzystać do płatności internetowych. W takich przypadkach kartę należy bezwzględnie zastrzec – dodaje ekspertka z Credit Agricole.

Przyznaje, że w wyjątkowych sytuacjach bank może zastrzec kartę. Robi to bardzo sporadycznie, ponieważ samo zastrzeżenie (w przeciwieństwie do czasowej blokady karty) jest operacją nieodwracalną.

Także Ewa Krawczyk z Santander Bank Polska podkreśla, że regulamin użytkowania karty płatniczej określa sytuacje, w których bank ma prawo do zablokowania czy zastrzeżenia karty, a geolokalizacja nie ma znaczenia.

Warto sprawdzić: Nie zawsze stówa przejdzie bez PIN-u. Banki tłumaczą

Bank powiadamia posiadacza o zastrzeżeniu czy zablokowaniu karty pisemnie, telefonicznie albo SMS, z naciskiem na ostatni sposób jako praktykowany najczęściej.

– Blokada następuje w skutek naszej indywidualnej decyzji związanej z zaistniałą okolicznością – mówi Ewa Krawczyk

Bank ma prawo do zablokowania lub zastrzeżenia karty np. w przypadku podejrzenia lub wystąpienia oszustwa lub zagrożeń dla bezpieczeństwa, w związku z podejrzeniem nieuprawnionego użycia karty lub umyślnego doprowadzenia do nieautoryzowanej transakcji czy w przypadku powstania niedozwolonego zadłużenia z przyczyn leżących po stronie posiadacza czy użytkownika. A także uszkodzenia lub całkowitego zniszczenia karty.