Wygodniej, ale nie zawsze taniej

Konsolidacja kilku pożyczek może się opłacać, zwłaszcza jeżeli obejmuje zadłużenie na kartach kredytowych. Może być jednak kosztowna.

Publikacja: 01.11.2017 19:30

Wygodniej, ale nie zawsze taniej

Foto: Fotorzepa, Marta Bogacz

Do zastąpienia kilku kredytów jednym namawiają m.in. Credit Agricole („Akcja konsolidacja”) oraz mBank („Z kredytem konsolidacyjnym dobrze się składa”). Credit Agricole obiecuje nie pobierać prowizji, zająć się formalnościami związanymi z przeniesieniem innych zadłużeń i oferuje możliwość pozyskania dodatkowej gotówki. mBank zachęca dodatkową kwotą na dowolny cel (do 100 proc. sumy konsolidowanych zobowiązań) i długim okresem spłaty (do 8 lat).

Gdy przymierzamy się do skorzystania z oferty jakiegoś banku, sprawdźmy, jakie kredyty bank pozwala konsolidować. Najlepiej, jeśli dotyczy to także zadłużenia na karcie kredytowej.

Jeśli mamy takie zadłużenie i spłacamy jedynie kwotę minimalną wyznaczoną przez bank, płacimy wysokie odsetki. Dlatego taki kredyt dobrze jest zamienić na ratalny (o ile bank dopuszcza taką możliwość), albo właśnie zamienić na zwykłą pożyczkę w ramach konsolidacji. Zwykle kredyt zaciągnięty kartą jest droższy niż gotówkowy.

Ale zanim podejmiemy decyzję, powinniśmy rozważyć inne możliwości proponowane przez banki. Na przykład możemy sprawdzić, czy naszego problemu nie rozwiąże wydłużenie okresu spłaty dotychczasowego kredytu; w ten sposób obniżymy miesięczne raty. Z drugiej strony, należy sprawdzić, czy wcześniejsza spłata zadłużenia (z powodu przenoszenia go do innego banku) nie wiąże się z dodatkowymi kosztami.

Bardzo uważnie trzeba się przyjrzeć propozycjom ubezpieczeń. Dzięki nim często można zapłacić niższą prowizję lub nieco mniejsze oprocentowanie, ale za to koszty zwiększy składka ubezpieczeniowa. Na przykład w eurobanku (kredyt 10 tys. zł, okres spłaty trzy lata) miesięczna rata bez ubezpieczenia wynosi 352 zł, z ubezpieczeniem podstawowym, które niewiele daje – 367 zł, a z dodatkowym – 372 zł.

W mBanku oprócz kredytu gotówkowego, odnawialnego czy ratalnego można skonsolidować również zadłużenie na karcie. Wniosek o kredyt konsolidacyjny można złożyć przez internet, telefon lub w placówce.

Credit Agricole także akceptuje zadłużenie na kartach, pożyczki gotówkowe, ratalne (zarówno w bankach, jak i w SKOK), limity zadłużenia w koncie osobistym (do 150 tys. zł). Spłatę można rozłożyć nawet na 10 lat. Można też podwyższyć kwotę kredytu, jeżeli wniosek o jego przyznanie złoży się ze współmałżonkiem lub inną osobą. Bank pozwala klientowi zdecydować, na jak długi okres chce rozłożyć spłaty. To nie wszystkie udogodnienia proponowane przez banki. Na przykład eurobank umożliwia konsolidację zobowiązań kredytowych współmałżonka. Kusi też atrakcyjnym oprocentowaniem, jeśli klient przelewa na konto wynagrodzenie, emeryturę lub rentę (przez cały okres kredytowania). Przy zadłużeniu 10 tys. zł (trzyletni okres spłaty) miesięczna rata zmaleje z 352 zł do 344 właśnie dzięki regularnemu zasilaniu konta osobistego.

Propozycja rozłożenia spłat na dłuższy okres i zmniejszenia miesięcznych obciążeń – można to osiągnąć poprzez konsolidację – oczywiście jest kusząca. Zwłaszcza jeśli sytuacja materialna rodziny się pogorszyła. Trzeba jednak pamiętać, że obniżenie rat i wydłużenie okresu spłaty spowoduje, że ostateczny koszt kredytu wzrośnie.

Załóżmy, że nasze zadłużenie wynosi 10 tys. zł, a czas spłaty 24 miesiące. W mBanku miesięczna rata wynosi wtedy 486 zł, a koszt kredytu – 1671 zł. Jeżeli wydłużymy okres spłaty do trzech lat, rata zmaleje do 337 zł, ale koszt wzrośnie do 2117 zł. Przy czterech latach spłaty będzie to odpowiednio: 262 zł miesięcznie i 2573 zł.

Oczywiście w każdym banku wielkości te będą inne. W PKO BP przy zadłużeniu w wysokości 10 tys. zł i spłacie przez 24 miesiące rata wynosi 519 zł. Jeśli wybierzemy 36- miesięczny okres spłaty, będzie to 361 zł, a przy 48-miesięcznym – 283 zł. Warto więc skorzystać z kalkulatorów umieszczanych na stronach internetowych poszczególnych instytucji. Przed podpisaniem umowy najlepiej też zapytać doradcę o szczegóły.

Oferty kredytów konsolidacyjnych obejmują także dodatkową gotówkę, ale trzeba pamiętać, że nie dostaniemy jej za darmo.

W mBanku można pożyczyć drugie tyle, ile wynosi przenoszone zadłużenie z innych banków. A okres spłaty można wydłużyć nawet do ośmiu lat. Co się wtedy stanie? Jeżeli dzisiaj mamy 10 tys. zł długu, po ośmiu latach zapłacimy bankowi dodatkowo 4505 zł (po 151 zł miesięcznie). Gdy pożyczymy kolejne 10 tys. zł (miesięczne obciążenie wzrośnie do 302 zł), bank zarobi na nas dwa razy więcej, bo 9510 zł.

Do zastąpienia kilku kredytów jednym namawiają m.in. Credit Agricole („Akcja konsolidacja”) oraz mBank („Z kredytem konsolidacyjnym dobrze się składa”). Credit Agricole obiecuje nie pobierać prowizji, zająć się formalnościami związanymi z przeniesieniem innych zadłużeń i oferuje możliwość pozyskania dodatkowej gotówki. mBank zachęca dodatkową kwotą na dowolny cel (do 100 proc. sumy konsolidowanych zobowiązań) i długim okresem spłaty (do 8 lat).

Gdy przymierzamy się do skorzystania z oferty jakiegoś banku, sprawdźmy, jakie kredyty bank pozwala konsolidować. Najlepiej, jeśli dotyczy to także zadłużenia na karcie kredytowej.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Planowanie Wydatków
BLIK wypiera płatności zbliżeniowe
Planowanie Wydatków
Wakacje kredytowe ruszyć mają od czerwca
Planowanie Wydatków
Jakie zasady „mieszkania na start”? Jest projekt ustawy nowego kredytu
Planowanie Wydatków
"Mieszkanie na start" zastąpi "bezpieczny kredyt 2%": kto się załapie, a kto nie
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Planowanie Wydatków
Koniec przyjmowania wniosków o „kredyt 2 proc.”. Rząd zapowiada zmiany
Planowanie Wydatków
Zyski banków rosną, ale premier Tusk zapowiedział wakacje kredytowe