Według danych Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego w połowie czerwca 2022 r. wpis do ewidencji prowadzonej przez Fundusz posiadało dokładnie 4447 przedsiębiorców turystycznych. Od początku działalności TFG, czyli 1 grudnia 2016 r. wpis do rejestru uzyskało 6529 tego typu firm. Różnica między tymi wartościami pokazuje ilu przedsiębiorców w tym czasie zaprzestało tego typu działalności. Jak widać w ciągu ostatniego 5,5 roku, dotyczyło to niemal co trzeciego przedsiębiorcy. Na szczęście przytłaczająca większość, bo niemal 87% wykreśleń z rejestru odbywa się na wniosek samego przedsiębiorcy. To znaczy, że zrezygnował on z prowadzenia działalności turystycznej. Pozostałe wykreślenia wynikają m.in. z wykreślenia wpisu do CIDG lub KRS, wykreślenia po upływie terminu zawieszenia działalności czy śmierci przedsiębiorcy.

Czytaj więcej

Oszust może zepsuć wakacje marzeń. Jak wykryć podejrzane oferty

Upadłości się zdarzają

Przedsiębiorców, którzy zostali wykreśleni z rejestru urzędu i objęci zakazem wykonywania działalności było do tej pory 266. Jeszcze mniej było upadłości, bo 34. Z tego w 2022 r. do tej pory zdarzyła się jedna upadłość. To nie znaczy, że nie należy zachowywać ostrożności. Bo z dotychczasowych statystyk TFG wynika, że 20 z dotychczasowych upadłości, zdarzyło się w drugiej połowie roku.

- Te dane pokazują, że biznes turystyczny jest bardzo wymagający i nie każdy radzi sobie z jego prowadzeniem. Dobrze, że zdecydowana większość w porę podejmuje decyzję o zaprzestaniu działalności w tym obszarze. Choć TFG powstał właśnie po to, żeby chronić klientów upadłych biur podróży, to jednak warto sobie oszczędzić nerwów i przed podpisaniem umowy na wakacyjny wypoczynek sprawdzić stabilność finansową danego przedsiębiorcy. Koszt na poziomie 50 zł, jest symboliczny w porównaniu z cenami wycieczek. Tym bardziej, że z analizy naszej bazy wynika, że kondycja branży jest obecnie słabsza niż w pandemicznym 2020 r. – mówi Katarzyna Skrzypczyńska, Kierownik Działu Rozwoju Produktów i Projektów Biznesowych, ERIF Biuro Informacji Gospodarczej.

Czytaj więcej

Jak najtaniej wyjechać na wakacje i nie zbankrutować

W ciągu niecałych sześciu miesięcy 2022 r. wierzyciele wpisali do ERIF BIG 476 organizatorów usług turystycznych. To więcej niż w całym 2020 r., czyli pierwszym roku pandemii. Wówczas wpisano 398 przedsiębiorców. Wzrosła też wartość zobowiązań touroperatorów. Obecnie to niemal 7 mln zł, a w 2020 r. było to 3,6 mln zł. Wyższa jest też średnia wartość zadłużenia przypadającego na organizatora: z 9,1 tys. w 2020 r. do 14,5 tys. obecnie.

Kiedy powinniśmy uważać

- Jeśli długi dotyczą codziennej działalności przedsiębiorcy turystycznego, to jest to sygnał, że kondycja firmy może budzić zastrzeżenia. Można to sprawdzić np. w Biurze Informacji Gospodarczej, pobierając raport dotyczący danego podmiotu. Widać w nim kto jest wierzycielem i z jakiego tytułu są to zobowiązania. Będzie więc wiadomo czy firma ma dług wobec operatora telekomunikacyjnego, za raty leasingu lub kredytu, czy też za wynajem biura. Im więcej tego typu wpisów i im wyższe zobowiązania, tym bardziej powinniśmy zastanowić się, czy podpisywać z taką firmą umowę – mówi Katarzyna Skrzypczyńska.

Z danych ERIF BIG wynika, że średnio przedsiębiorcy z tej branży mają dwa tzw. wpisy negatywne. To znaczy, że nie uregulowali zobowiązania i zalegają z nim od co najmniej 30 dni od wyznaczonej daty płatności. Zobowiązanie staje się długiem i to uprawnia wierzyciela do dokonania wpisu o biura informacji gospodarczej. Jeśli więc touroperator z którego usług chcemy skorzystać, ma tych zobowiązań więcej niż przeciętna to też powinien być istotny sygnał, że stan jego finansów pozostawia wiele do życzenia.

Oczywiście ważna jest też kwota zadłużenia. Najwyższe zobowiązania w bazie ERIF BIG ma jedna z firm turystycznych z woj. opolskiego – 788 tys. zł. Ponad 484 tys. zł jest winny różnym wierzycielom organizator z województwa mazowieckiego. Trzecim wśród największych dłużników, z kwotą 400 tys. zł, jest organizator z województwa śląskiego.

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ

Czytaj więcej

Inflacja zniechęca do wakacji. Jak zaplanować urlop i nie wydać fortuny

Warto zajrzeć do ewidencji TFG

Warto też pamiętać, że wspomniany Turystyczny Fundusz Gwarancyjny prowadzi centralną ewidencję, w której można sprawdzić takie podstawowe elementy jak to, czy dany przedsiębiorca w ogóle ma wymagany wpis do rejestru prowadzonego przez TFG i czy ma zabezpieczenie finansowe na wypadek swoje niewypłacalności. Warto też sprawdzić czy wybrana impreza jest zgodna z zakresem działalności biura, bo tylko w takiej sytuacji jesteśmy objęci systemem gwarancji. Warto też pamiętać, że ten system nie obejmuje pojedynczych usług. Umowa powinna obejmować przynajmniej dwie usługi turystyczne np. nocleg i transport. Na przykład samych biletów lotniczych czy samego noclegu system gwarancji nie obejmuje. Do kategorii dodatkowych usług zaliczane są też: m.in wynajem samochodu na miejscu, usługa przewodnika, bilety wstępu do parku rozrywki, jeśli są organizowane przez biuro podróży w pakiecie. Jeśli więc kupujemy np. same noclegi z dojazdem własnym, to szczególnie warto sprawdzić sytuację finansową biura podróży.