Zniechęcają wysokimi cenami polis

Właściciele tzw. anglików, czyli samochodów z kierownicą po prawej stronie, często muszą w Polsce płacić więcej za ubezpieczenie.

Publikacja: 09.09.2015 21:00

Zniechęcają wysokimi cenami polis

Foto: 123RF

– Wynika to z dużo większego ryzyka. Przed wyprzedzaniem na drodze dwukierunkowej pojazd taki musi znacznie się wychylić; nawet 70 proc. może znaleźć się na przeciwległym pasie. Dla porównania w przypadku pojazdu z kierownicą po lewej stronie jest to około 20 proc. – wyjaśnia Paweł Boryczka, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Komunikacyjnych w Uniqa.

– Podawany czasem argument, że pasażer siedzący po lewej stronie może podawać kierowcy informację na temat stanu drogi, jest kuriozalny. Nie można też zapomnieć o codziennych sytuacjach, takich jak np. pobieranie biletów i opłacanie przejazdów na autostradach czy pobieranie biletów parkingowych przy wjazdach do galerii handlowych. Wówczas kierowca z prawej strony, jeśli nie ma pasażera, może stwarzać realne zagrożenie – dodaje Paweł Boryczka.

To niejedyne argumenty uzasadniające wyższe stawki za OC.

– Podejrzewamy, że pojazdy te mogą być częściej używane w krajach o ruchu lewostronnym, w których odszkodowania są wyższe niż u nas – tłumaczy Agnieszka Rosa z PZU. – Polacy, którzy pracują na Wyspach, mogą kupić tam samochód, zarejestrować go w Polsce, nabyć tańsze, polskie OC i korzystać z niego w Wielkiej Brytanii. Formalnie jest to możliwe przez pół roku, bo po tym czasie lokalne przepisy każą zarejestrować pojazd w UK, ale nie wiadomo, jak skuteczna jest kontrola tego obowiązku.

Nie bez znaczenia jest też to, że samochody te wymagają niestandardowych części w razie naprawy, często trudno dostępnych w Polsce. A to podwyższa koszty naprawy i co za tym idzie – wysokość wypłacanych odszkodowań.

Każde towarzystwo mające w ofercie komunikacyjne ubezpieczenia OC jest prawnie zobligowane do sprzedaży klientowi takiej polisy. Jeśli jednak uważa, że ryzyko jest zbyt duże, może ustalić składki w zaporowej wysokości albo wyłączyć z oferty autocasco (to ubezpieczenie jest dobrowolne). Klient nie może wówczas kupić pakietu OC plus AC, co może być dla niego zniechęcające.

Na przykład w Uniqa w ubezpieczeniu OC pojazdu z prawostronnym układem kierowniczym stosuje się 200-proc. zwyżkę składki, a dobrowolne autocasco w ogóle jest niedostępne. W Warcie stawki również są wyższe niż w przypadku aut z kierownicą z lewej strony, ale towarzystwo nie precyzuje o ile. PZU stosuje zwyżkę o ok. 50 proc. i będzie weryfikować tę wielkość na bieżąco w miarę gromadzenia danych na temat szkodowości.

Natomiast Link4, jak deklaruje Konrad Owsiński, dyrektor ubezpieczeń biznesowych, na razie nie wprowadził innych stawek dla samochodów z kierownicą po prawej stronie. W przyszłości możliwa będzie korekta, jeśli okaże się, że kierowcy jeżdżący „anglikami” faktycznie powodują dużo wypadków drogowych.

– W najbliższym czasie nie powinniśmy się spodziewać obniżenia cen ubezpieczeń dla „anglików” – mówi Bartłomiej Behnke z porównywarki ubezpieczeń Superpolisa.pl. – Może do tego dojść dopiero wtedy, gdy powstaną statystyki pokazujące rzeczywistą szkodowość tych samochodów.

Auta z Angli bywają o 10–11 tys. zł tańsze niż sprowadzone z Niemiec www4.rp.pl/Ubezpieczenia

Polisy i ubezpieczenia
Banki nie mogą rozwinąć skrzydeł w sprzedaży ubezpieczeń, ale jest lepiej
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Polisy i ubezpieczenia
Przestępczość ubezpieczeniowa kwitnie w gorszych czasach
Polisy i ubezpieczenia
Odpowiedzialność za nieumyślne szkody lepiej przerzucić na ubezpieczyciela
Polisy i ubezpieczenia
Inflacja niejedno ma imię. Te ubezpieczenie zdrożeją
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Polisy i ubezpieczenia
Link4 zwiera szyki z kolejnym bankiem