Nad sposobami ograniczenia drastycznych podwyżek cen komunikacyjnych polis OC dyskutowali poseł Adam Abramowicz, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego, eksperci Rzecznika Finansowego, przedstawiciele Komisji Nadzoru Finansowego, Polskiej Izba Doradców i Pośredników Odszkodowawczych i organizacji ubezpieczycieli: Polskiej Izby Ubezpieczeń, Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego i Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.
– Spotkanie było owocne i może przyczynić się do zahamowania wzrostu cen OC – podsumował Michał Sztuk z Warsaw Enterprise Institute, który był organizatorem spotkania.
Uczestnicy przedstawili pomysły, które pomogą ograniczyć podwyżki składek. Przedstawione stanowiska zostaną najpierw spisane, przeanalizowane i uzgodnione pomiędzy stronami.
– Naszym zdaniem tak dynamiczne podwyższanie stawek za OC komunikacyjne nie powinno mieć miejsca. Niestety przez ostatnie 10 lat sprzedaż takich polis przynosiła straty i teraz zakłady ubezpieczeń usiłują skokowymi podwyżkami nadrobić wieloletnie zaniedbania – mówi Krystyna Krawczyk z Biura Rzecznika Finansowego. – Uważam, że jeśli zarządy i udziałowcy akceptowali tak długotrwały udział w wojen cenowej, to powinni ponosić konsekwencje takiej polityki, a nie tak gwałtownie przerzucać jej skutki na klientów. Podwyżki cen powinny być stopniowe, rozłożone na kilka lat.
Według niej dla zapobiegania zjawisku skokowego wzrostu cen OC komunikacyjnego w przyszłości wystarczą działania nadzoru, możliwe na podstawie obecnie obowiązujących przepisów.
– Nadzór nie powinien dopuszczać do długoterminowego ponoszenia strat na tej linii biznesu. Wtedy wzrost stawek byłby stopniowy – podkreśla Krystyna Krawczyk.
Polska Izba Ubezpieczeń zaproponowała rozwiązania w dwóch aspektach. Pierwszy wiąże się z przewidywalnością wypłat i polega na standaryzacji zadośćuczynień oraz doprowadzeniu do tego, żeby ubezpieczyciele nie płacili za szkody historyczne, które nie były uwzględniane w składce. W tej chwili towarzystwa płacą odszkodowania za zdarzenia, które miały miejsce do 20 lat temu, a dzieje się tak za sprawą zmiany przepisów wydłużających okres przedawnienia oraz pozwalających wstecznie na dochodzenie zadośćuczynienia w razie śmierci bliskiego.
Drugi aspekt zmian zaproponowanych przez PIU dotyczy lepszego szacowania ryzyka. PIU chciałaby wprowadzenia telematyki, czyli śledzenia jazdy kierowców, oczywiście za ich zgodą oraz rozszerzenia dostępu do CEPiK w taki sposób, żeby ubezpieczyciele mieli informacje o mandatach i punktach karnych, co pozwoli na „karanie” wyższą stawką kierowców jeżdżących niebezpiecznie.
Podwyżki cen OC zaczęły się na początku 2015 roku i od tamtej pory składki systematycznie pną się w górę. Wśród najważniejszych przyczyn tej sytuacji wymienia się fatalne wyniki finansowe branży związane z wieloletnią wojną cenową, a także rosnące odszkodowania, głownie za szkody osobowe.