Lepiej zapobiegać, niż gasić pożar

Dorośli częściej zaprószają ogień niż dzieci, z reguły z powodu nieostrożności

Publikacja: 25.03.2017 17:11

Gdy wybuchnie pożar, trzeba jak najszybciej uciekać; aż 80 proc. ofiar śmiertelnych to ofiary zatruc

Gdy wybuchnie pożar, trzeba jak najszybciej uciekać; aż 80 proc. ofiar śmiertelnych to ofiary zatrucia dymem.

Foto: Fotorzepa, Rafał Guz

Cykl edukacyjny powstał we współpracy z PZU

Ubezpieczyciele przeważnie definiują pożar jako działanie ognia, który przedostał się poza palenisko lub powstał bez paleniska i rozszerzył się o własnej sile. W 2016 roku doszło do 126,2 tys. pożarów – wynika z danych statystycznych Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej. Płonęło aż 31,1 tys. domów mieszkalnych. Zdecydowanie najczęstszą przyczyną pożarów była nieostrożność przy posługiwaniu się ogniem. Dotyczy to także papierosów i zapałek. Pozostawienie niezgaszonego niedopałka papierosa, włączonego do sieci elektrycznej żelazka czy piecyka często ma opłakane konsekwencje.

Łatwo zaprószyć ogień także wtedy, gdy wypalamy trawy albo pozostałości roślin na polach, posługujemy się substancjami łatwopalnymi i pirotechnicznymi, prowadzimy niebezpieczne prace z użyciem ognia.

W jakim stanie są kominy

Do powstania pożaru mogą przyczynić się zaniedbania w utrzymywaniu nieruchomości w odpowiednim stanie. Przykładem może być zapalenie się sadzy w przewodzie kominowym. Dochodzi do tego, gdy przewody dymowe nie są regularnie czyszczone. Raz na trzy miesiące powinno się oczyszczać paleniska opalane paliwem stałym, a raz na sześć miesięcy paleniska opalane paliwem płynnym lub gazowym. Oprócz tego raz w roku osoba posiadająca odpowiednie kwalifikacje powinna przeprowadzić kontrolę przewodów kominowych.

Konieczne jest też regularne kontrolowanie stanu instalacji gazowych. Trzeba pilnować, żeby wszystkie atesty, np. atest czujnika czadu, były ważne. Należy również dbać o dobry stan instalacji elektrycznej. Wszystkie gniazda wtyczkowe powinny być wyposażone w styk ochronny, a przewody nie mogą być łączone metodą skręcania.

Taka troska o stan przewodów jest koniecznością także wtedy, gdy nasz dom albo mieszkanie jest ubezpieczone. Jeżeli niedopełnienie obowiązków związanych z konserwacją budynku i przewodów miało wpływ na powstanie szkody, może to skutkować ograniczeniem lub nawet odmową wypłaty odszkodowania.

Jeżeli mamy w domu łatwopalne produkty, powinniśmy je przechowywać z dala od źródeł ognia. Warto także ograniczyć ilość palnych substancji w otoczeniu, np. zastępując je niepalnymi instalacjami.

Czujki i gaśnice

Popularny zwyczaj wypalania traw na wiosnę nie tylko szkodzi przyrodzie, ale też powoduje wiele pożarów, jeżeli odbywa się w odległości mniejszej niż 100 metrów od zabudowań. W zasadzie każdy, kto wypala trawę, powinien się liczyć z możliwością utraty kontroli nad ogniem.

Przed pożarem ostrzeże nas czujka pożarowa, warto więc zainwestować w to urządzenie. Instalowane jest ono powszechnie w obiektach przemysłowych, a może być także w mieszkaniu. Najczęściej urządzenia te wykrywają dym. Stosowanie czujników dymu i czadu jest konieczne w budynkach, które wyposażone są w instalację gazową czy kominek.

Mało kto zakłada, że w jego domu może rozprzestrzenić się ogień, więc niewiele osób ma na wyposażeniu gaśnicę. A warto się w nią zaopatrzyć. Eksperci polecają gaśnice proszkowe ABC o wadze od 2 do 6 kg. Oczywiście urządzenie to musi być sprawne, łatwo dostępne, a wszyscy domownicy muszą wiedzieć, gdzie się znajduje.

Zabójczy dym

Jeśli dojdzie do pożaru, pierwsze co trzeba zrobić, to szybko się ewakuować, pomagając tym, którzy tego potrzebują. Uciekać trzeba nawet wtedy, gdy wydaje się nam, że ogień nas nie dosięgnie. Aż 80 proc. ofiar śmiertelnych w pożarach to ofiary zatrucia dymem.

Często trudno jest ustalić, na ile toksyczne jest to, co się pali. A już jeden wdech gazu toksycznego może uszkodzić płuca, a w skrajnych przypadkach nawet doprowadzić do śmierci. Usta i nos można dodatkowo zabezpieczać mokrą szmatką.

Możliwie szybko trzeba rzecz jasna wezwać straż pożarną. Przeważnie pojawia się ona bardzo szybko.

—Regina Skibińska

Publikacja finansowana z funduszu prewencyjnego PZU

Cykl edukacyjny powstał we współpracy z PZU

Ubezpieczyciele przeważnie definiują pożar jako działanie ognia, który przedostał się poza palenisko lub powstał bez paleniska i rozszerzył się o własnej sile. W 2016 roku doszło do 126,2 tys. pożarów – wynika z danych statystycznych Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej. Płonęło aż 31,1 tys. domów mieszkalnych. Zdecydowanie najczęstszą przyczyną pożarów była nieostrożność przy posługiwaniu się ogniem. Dotyczy to także papierosów i zapałek. Pozostawienie niezgaszonego niedopałka papierosa, włączonego do sieci elektrycznej żelazka czy piecyka często ma opłakane konsekwencje.

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polisy i ubezpieczenia
Wielka awaria ZUS. Od rana nie działa strona zakładu ani PUE
Polisy i ubezpieczenia
Banki nie mogą rozwinąć skrzydeł w sprzedaży ubezpieczeń, ale jest lepiej
Polisy i ubezpieczenia
Przestępczość ubezpieczeniowa kwitnie w gorszych czasach
Polisy i ubezpieczenia
Odpowiedzialność za nieumyślne szkody lepiej przerzucić na ubezpieczyciela
Polisy i ubezpieczenia
Inflacja niejedno ma imię. Te ubezpieczenie zdrożeją
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy