Obowiązują już przepisy o zadośćuczynieniu pieniężnego dla najbliższych członków rodziny poszkodowanego za zerwanie więzi rodzinnej z poszkodowanym w następstwie wyrządzenia mu czynem niedozwolonym ciężkiego i trwałego uszczerbku na ciele lub rozstroju zdrowia. W tym przypadku prawo działa wstecz.

Jeśli doszło do wypadku i poszkodowany nie jest wstanie kontaktować się z otoczeniem, np. dlatego,że znajduje się w stanie wegetatywnym, to jego bliscy mogą żądać zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w postaci zerwanej więzi rodzinnej. Takie przypadki przeważnie wiążą się z wypadkami komunikacyjnymi, kiedy to poszkodowani i ich rodziny dochodzą odszkodowania od ubezpieczyciela OC sprawcy.

Czytaj więcej

Pieniądze z polis, których po śmierci nikt nie szuka

Różne interpretacje były problemem

Kwestia to dotyczy przede wszystkim przypadków utraty więzi rodzinnej w następstwie stanu śpiączki pourazowej poszkodowanego lub stanu wegetatywnego. Ciężkie i trwałe uszkodzenie ciała powoduje w takich przypadkach niemożność nawiązywania lub kontynuowania więzi rodzinnej. Po stronie członków najbliższej rodziny poszkodowanego powstaje silna i długotrwała trauma.

Na przestrzeni ostatnich lat w orzecznictwie sądów powszechnych, ukształtowało się stanowisko, że tego rodzaju krzywda podlega naprawieniu przez zapłatę odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia. Z czasem jednak pojawiła się rozbieżność interpretacyjna na poziomie Sądu Najwyższego i jasne określenie w przepisach przecina dyskusję.

Czytaj więcej

Ugoda z ubezpieczycielem. Uważaj, na co się zgadzasz

Stany wegetatywne

Prawo do zadośćuczynienia dotyczy, szczególnie dramatycznych sytuacji, gdy w następstwie ciężkiego i trwałego uszczerbku na ciele lub rozstroju zdrowia (ciężkiego, głębokiego i nieodwracalnego upośledzenia funkcji życiowych) dochodzi do niemożności nawiązania lub kontynuowania więzi rodzinnej. Przedmiotem regulacji będą przypadki trwałego stanu śpiączki pourazowej lub stanów wegetatywnych oraz stanów związanych z uszkodzeniem mózgu albo innych przypadków poważnego i nieodwracalnego rozstroju zdrowia, skutkującego zerwaniem więzi rodzinnej z poszkodowanym.

W tego rodzaju tragicznych sytuacjach, skutek zerwania więzi rodzinnych jest podobny w zakresie do śmierci osoby bliskiej, a cierpienie najbliższego członka rodziny związanego z takim chorym jest dominujące w dłuższym okresie, zaś intensywność poczucia i braku nadziei są nie mniejsze niż trauma związana ze śmiercią. Przepis art. 4462 kodeksu cywilnego nie zawiera katalogu zamkniętego zdarzeń, będących podstawą żądania zadośćuczynienia, pozostawiając tą kwestię ocenie stron, a w razie sporu, ocenie sądu.

Czytaj więcej

Konkurencja dla NFZ. Czy prywatne ubezpieczanie się opłaca

Gdy poszkodowana była w ciąży

Projekt zmian wyszedł z Kancelarii Prezydenta i jego autorzy tłumaczą, że prawo do zadośćuczynienia dotyczy nie tylko relacji rodzinnych już nawiązanych w sensie społecznym (pomiędzy żyjącymi najbliższymi członkami rodziny), ale również przypadków, gdy w następstwie czynu niedozwolonego nie będzie możliwe nawiązanie więzi rodzinnej, choć gdyby do wyrządzenia czynu niedozwolonego nie doszło więzi te zostałyby nawiązane.

Ta druga sytuacja dotyczyć będzie sytuacji, gdy dziecko przyjdzie na świat już po tym, gdy jego bliski znajdzie się w stanie wegetatywnym przed narodzinami dziecka, a także roszczeń rodziców za szkody wyrządzone nienarodzonemu dziecku w okresie ciąży lub w czasie porodu wskutek błędów medycznych.

Czytaj więcej

Polisa na życie nie tylko na wypadek śmierci

Prawo działa wstecz

Pozornie może się wydawać, że nowe przepisy maja zastosowanie do nielicznych przypadków. Tak jednak nie jest. Tym razem złamana została zasada, że prawo nie działa wstecz i prawo do zadośćuczynienia za zerwanie więzi rodzinnej odnosi się także do zdarzeń powstałych przed dniem wejścia ustawy w życie. Terminy przedawnienia są w tych sytuacjach długie.

Regułą jest, że oszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się albo przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.

Od tego jedna są wyjątki. Jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku (a tak jest często przy poważnych wypadkach komunikacyjnych), roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia.

W razie wyrządzenia szkody na osobie, przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia.

Z kolei przedawnienie roszczeń osoby małoletniej o naprawienie szkody na osobie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat dwóch od uzyskania przez nią pełnoletności.