Małe spółki: duże zyski, ale i ryzyko

Na jakie firmy z sWIG80 warto postawić w tym roku.

Publikacja: 11.01.2017 19:00

Małe spółki: duże zyski, ale i ryzyko

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński

Jak wynika z analiz, inwestowanie w akcje małych spółek giełdowych przynosi statystycznie wyższe stopy zwrotu niż kupowanie akcji firm o dużej kapitalizacji. Inaczej mówiąc, ceny walorów małych spółek rosną szybciej i można na nich więcej zarobić. Na naszym parkiecie zjawisko to nie jest tak widoczne jak na bardziej rozwiniętych rynkach (w ostatnich latach najlepiej prezentowały się średnie spółki z mWIG40), ale i polscy inwestorzy nie mogą narzekać; sWIG80 od początku 2012 r. wzrósł o blisko 70 proc., a WIG20 spadł w tym czasie o kilka procent.

Zapytaliśmy więc ekspertów, na jakie małe spółki (z sWIG80 i mniejsze) warto zwrócić uwagę z myślą o uzupełnieniu portfela w 2017 r.

Jest rozwój i dywidendy

Arkadiusz Bebel, analityk Quercus TFI, wskazał Elemental Holding, Vigo i Votum.

– Kurs akcji Elemental Holding spadł od szczytu o ok. 20 proc., choć biznesowo sytuacja w spółce rozwija się bardzo dobrze, co potwierdzają systematycznie rosnące wyniki. Spółka, poza wzrostem organicznym, rozwija się również przez przejęcia, konsolidując rynek europejski. Wszystko to sprawia, że jej wyniki w kolejnych latach powinny się poprawiać, co powinno wspierać kurs akcji – mówi Arkadiusz Bebel.

Drugą ciekawą spółką, jego zdaniem, jest Vigo, czyli światowy lider w produkcji niechłodzonych, fotonowych detektorów podczerwieni. W ostatnim czasie spółka poinformowała o dużych zamówieniach od firm Zodiac Aerotechnics i Caterpillar, co pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość. Wycena Vigo nie jest wysoka, spółka płaci solidną dywidendę, a na dodatek działa w bardzo perspektywicznej i rosnącej branży.

Analityk Quercus TFI za interesujący pomysł inwestycyjny uznał również akcje Votum. Jak argumentuje, po słabszym 2016 r. spółka powinna powrócić do długoterminowego trendu wzrostowego. Jej model biznesowy nie wymaga dużych nakładów kapitałowych, dzięki czemu jest w stanie wypłacać większość zysków w formie dywidendy.

Z dobrymi perspektywami

Swoje rekomendacje przedstawili również eksperci Vestor DM. Pierwszy z nich, Marek Szymański, docenia perspektywy dewelopera Vantage Development.

– W 2016 r. spółka raportowała rekordową przedsprzedaż lokali – 812, co stanowiło przyrost o 33 proc. rok do roku. W oparciu o bank ziemi (dla ponad 2,2 tys. lokali na koniec III kwartału 2016 r.) oraz planowane zakupy gruntów spółka chce dalej zwiększać przedsprzedaż. Mając to na uwadze można stwierdzić, że liczba przekazywanych lokali może wzrosnąć z 513 w 2016 r. do ponad 800 w 2017 r. – argumentuje Marek Szymański.

Poza tym spółka ma potencjał pozyskania gotówki z ewentualnej sprzedaży nieruchomości komercyjnych, np. projektów Zita i Epsilon (ok. 90 mln zł gotówki netto). Jednocześnie wycena firmy jest atrakcyjna.

Kolejną propozycję inwestycyjną przedstawiła Aleksandra Jakubowska, analityczka Vestor DM. Widzi ona potencjał w spółce Mercator Medical. Jest to producent rękawic medycznych i dystrybutor materiałów medycznych jednorazowego użytku.

Atuty spółki to przede wszystkim konsekwentne zwiększanie sprzedaży rękawic i poprawa rentowności zarówno w segmencie produkcji, jak i dystrybucji. Na skutek wzrostu organicznego połączonego z uruchomieniem nowej fabryki rękawic nitrylowych w Tajlandii, zyski spółki powinny znacząco się poprawić w 2017 r. i 2018 r. Biorąc pod uwagę optymistyczne perspektywy rozwoju obecną wycenę należy uznać za atrakcyjną.

Z kolei Michał Mordel wskazał na Mex Polska z branży restauracyjnej. Mimo znacznego wzrostu kursu akcji w ciągu ostatniego roku spółka nadal ma duży potencjał i wciąż jest atrakcyjne wyceniana na tle branży restauracyjnej.

Pożądane zróżnicowanie

Dużą zaletą inwestowania w małe spółki jest to, że nie są one tak mocno podatne na ryzyko polityczne jak największe spółki z GPW (w których często Skarb Państwa jest znaczącym akcjonariuszem). Dodatkowo małe przedsiębiorstwa funkcjonują niekiedy w niszowych branżach, w których nie ma jeszcze dużej konkurencji i dzięki temu można dynamiczniej rozwijać biznes. A jeśli inwestor kupi akcje innowacyjnej firmy, która idealnie wpisze się w zapotrzebowanie rynku, to może dużo zarobić. Przykładem z ostatnich lat jest choćby producent oprogramowania dla biznesu LiveChat Software czy producenci gier komputerowych.

Jednak nie każda mała spółka pomnoży nasze oszczędności. Zdarzają się firmy, które znikają z giełdy, przynosząc akcjonariuszom pokaźne straty. Inwestowanie w małe spółki może zatem przynieść spore zyski, ale jest związane z dużym ryzykiem.

Eksperci często podpowiadają, że ryzyko zmniejsza dywersyfikacja, czyli w tym przypadku kupowanie akcji różnych małych spółek, dzięki czemu potencjalne bankructwo jednej z nich może zostać zrekompensowane ponadprzeciętnym wzrostem kursów akcji pozostałych firm.

Jak trafnie wybrać małe spółki do portfela

1. Jak zaznacza Łukasz Bugaj, analityk DM BOŚ, celem każdego biznesu, niezależnie od jego skali, jest przynoszenie zysku akcjonariuszom i z tego punktu widzenia każda spółka powinna być oceniana. Dla inwestora znaczenie ma także płynność obrotu akcjami i pod tym względem małe spółki często ustępują dużym. A mniejsza płynność oznacza większe ryzyko. Z odsprzedaniem akcji małej firmy możemy mieć problem, gdy np. zaczną pojawiać się niepokojące informacje na jej temat. Czasem może nie być chętnych do odkupienia walorów po akceptowanej dla inwestora cenie.

2. Dodatkowo inwestorowi trudniej jest dotrzeć do ważnych informacji na temat małych spółek. Rzadziej pisze o nich prasa i portale, mniej interesują się nimi analitycy, mniej jest rekomendacji biur maklerskich.

3. Dlatego w przypadku małych spółek inwestor musi liczyć w dużej mierze na swoją analizę opartą o raporty okresowe firm. Jeśli spółka ma zyski (w dodatku rosnące z roku na rok), a jej biznes nam odpowiada, warto się nią zainteresować.

4. Wiele zależy też od tego, czego inwestor oczekuje i na jakie ryzyko jest w stanie się zgodzić. Jak mówi Łukasz Bugaj, dopiero mając klarowny cel można dobierać spółki zależnie od swoich preferencji. Gdy inwestujemy długoterminowo, powinniśmy zadać sobie pytanie, jak widzimy daną spółkę za dwa – trzy lata. Uchroni nas to przed błędem inwestowania w bardzo słabe spółki lub bankrutów tylko dlatego, że ich akcje są tanie, albo ich ceny sporo spadły.

Jak wynika z analiz, inwestowanie w akcje małych spółek giełdowych przynosi statystycznie wyższe stopy zwrotu niż kupowanie akcji firm o dużej kapitalizacji. Inaczej mówiąc, ceny walorów małych spółek rosną szybciej i można na nich więcej zarobić. Na naszym parkiecie zjawisko to nie jest tak widoczne jak na bardziej rozwiniętych rynkach (w ostatnich latach najlepiej prezentowały się średnie spółki z mWIG40), ale i polscy inwestorzy nie mogą narzekać; sWIG80 od początku 2012 r. wzrósł o blisko 70 proc., a WIG20 spadł w tym czasie o kilka procent.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Bezpieczna przystań, czyli po co oszczędzać w złocie
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Portfel inwestycyjny
Inflacja uderzyła w oprocentowanie obligacji skarbowych. Jak nie stracić?
Rynki finansowe
Jak Chiny zarzynają kurę znoszącą złote jaja
Portfel inwestycyjny
Centra usług: szlifujący się diament
Portfel inwestycyjny
Inwestorzy w oczekiwaniu na obniżki stóp procentowych