Na wieści z Chin cały rynek kryptowalut zaliczył potężne tąpnięcie. W środę najważniejsze kryptowaluty nie przestają tanieć. Bitcoin po południu polskiego czasu spadł do poziomu 30 tys. dolarów. Jeszcze kilka dni temu waluta kosztowała niemal 60 tys. dolarów. Po 30- 50 proc. w ciągu ostatniej doby tracą właściwie wszystkie główne kryptowaluty: Ethereum, Binance Coin, Cardano, Dogecoin, XRP czy Polkadot.

Warto sprawdzić: Rzecznik Finansowy: Bank powinien oddać pieniądze ukradzione z konta

Panika zaczęła się już w nocy z wtorku na środę po tym jak trzy organizacje wspierane przez Państwo Środka, w tym National Internet Finance Association of China, China Banking Association oraz the Payment and Clearing Association of China, wydały ostrzeżenie w mediach społecznościowych. Instytucje wskazały, że konsumenci nie mieliby ochrony, gdyby ponieśli jakiekolwiek straty z transakcji inwestycyjnych w kryptowalutach. Instytucje ostrzegają, że każda działalność związana z wymianą pieniądza fiducjarnego na kryptowaluty, świadczenie usług pośrednictwa w celu ułatwienia handlu lub prowadzenie obrotu instrumentami pochodnymi opartego na tokenach może być w Chinach karalne.

W ten sposób Chiny zakazały instytucjom finansowym i firmom płatniczym świadczenia usług związanych z transakcjami kryptowalutowymi i ostrzegły inwestorów przed spekulacyjnym handlem kryptowalutami. Oświadczenie to opublikował także Ludowy Bank Chin.

Warto sprawdzić: Bitcoin, ether, lumen, ripple. Ostrożnie z kryptowalutami

Handel kryptowalutami jest wprawdzie nielegalny w Chinach od 2019 roku w celu ograniczenia prania brudnych pieniędzy, ale Chińczycy mimo to masowo handlowali cyfrowymi pieniędzmi w internecie, co niepokoiło Pekin od dłuższego czasu.