MATERIAŁ POWSTAŁ PRZY WSPÓŁPRACY Z PZU
Grupa PZU idzie za ciosem. Jeszcze w kwietniu zapowiedziała, że rezygnuje na rok z pobierania opłat za zarządzanie pracowniczymi planami kapitałowymi (PPK). W dniu startu PPK – 1 lipca – ogłosiła, że już w ciągu kilku godzin funkcjonowania programu podpisała pierwsze umowy o zarządzanie PPK z największymi firmami. Konkurenci nie zrewanżowali się podobnymi deklaracjami.
Poniedziałek 1 lipca, gdy pracownicze plany kapitałowe objęły największych pracodawców, zatrudniających powyżej 250 osób, był z punktu widzenia przygotowywanej od wielu miesięcy reformy dniem kluczowym.
Na godzinę 10 konferencję prasową zwołał Polski Fundusz Rozwoju, który odpowiada za wdrożenie PPK i ewidencję uczestników programu. – Zakładamy, że większość dużych pracodawców, zatrudniających powyżej 250 osób, będzie zawierało umowy we wrześniu i październiku – mówił dziennikarzom prezes PFR Paweł Borys.
Na zwołanym pół godziny później briefingu Grupa PZU, ku zaskoczeniu rynku, ogłosiła: – Mamy już pierwsze umowy!