Obowiązujący w Polsce system emerytalny nie wyklucza prywatnych oszczędności. Każdy ma prawo do tego, by np. założyć konto w banku, na które można alokować pieniądze. Dodatkowo państwo stworzyło dobrowolne formy oszczędzania dedykowane do celów emerytalnych, które funkcjonują w ramach tzw. trzeciego filara. Do dyspozycji mamy obecnie trzy produkty, a raczej konstrukcje prawne:

  • indywidualne konto emerytalne (IKE),
  • indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego (IKZE),
  • pracownicze programy emerytalne (PPE).

Gotowe rozwiązanie

Jedną z możliwości zbierania na własną, wyższą emeryturę są Indywidualne Konta Emerytalne (IKE). Choć można tam odkładać pieniądze już od prawie 15 lat, to wciąż niewiele osób to robi. A przecież to się opłaca.

Największą zaletą IKE jest możliwość zwolnienia z 19-proc. podatku od zysków kapitałowych w przypadku spełnienia dwóch warunków. Jednym z nich jest kryterium wieku 60 lat w momencie wypłaty lub 55 lat przy jednoczesnym nabyciu uprawnień emerytalnych, a drugim – staż gromadzonych środków. Muszą one być odkładane co najmniej przez pięć lat kalendarzowych. Wypłata środków z IKE po osiągnięciu wieku emerytalnego może być jednorazowa (np. na wakacje życia) lub ratalna (i stanowić uzupełnienie otrzymywanej emerytury).

IKE mogą być prowadzone w wielu formach – prowadzą je fundusze inwestycyjne, biura maklerskie i banki czy towarzystwa emerytalne i firmy ubezpieczeniowe. Posiadanie takiego konta, w przeciwieństwie do opłacania składek do ZUS, jest dobrowolne. Każdy Polak może mieć tylko jedno konto, ale zawsze można przenosić zgromadzone na nim środki do innej instytucji prowadzącej indywidualne konto emerytalne.

W IKE istnieje roczny limit wpłat ogłaszany corocznie przez resort pracy. W 2018 roku jest to 13 329 zł. To i tak dość wysoka suma, jeśli chodzi o regularnie odkładanie i inwestowanie środków na emeryturę, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że – jak wynika z publikowanych w ostatnich latach badań jedynie co piąty Polak oszczędza na emeryturę w jakikolwiek sposób, a jeśli już oszczędzamy, to kwoty oszczędności miesięcznych oscylują średnio wokół kilkuset złotych.

Zawsze można wypłacić

Ważnym aspektem IKE jest fakt, że są to w pełni nasze środki, którymi możemy dowolnie dysponować – jak oszczędnościami w banku. Oszczędzając na IKE, można zgromadzić duże środki, które wcale nie muszą być zamrożone aż do emerytury. W każdym momencie można wypłacić ich część lub nawet całość. Wówczas jednak stracimy ulgi podatkowe, a lokata w IKE będzie potraktowana jak każda inna inwestycja na rynku kapitałowym – zostanie obłożona 19- proc. podatkiem „Belki”. Nie warto więc tego robić przed 60. rokiem życia. Lepiej poczekać i skorzystać na uldze fiskalnej.

Wysokość wpłat i wypłat można dostosować do własnych potrzeb i możliwości z zachowaniem zasad ustalonych przez podmiot oferujący. Wpłaty można również czasowo zmniejszyć lub nawet zawiesić.

IKE jest produktem stosunkowo tanim, jeśli porównamy go z tradycyjnym lokowaniem w fundusze inwestycyjne, a środki na nim zgromadzone mogą zapewnić bezpieczeństwo finansowe zarówno jego posiadaczowi, jak i jego bliskim. Podlegają one bowiem dziedziczeniu. Poza tym można wskazać osoby uposażone, które otrzymają środki w przypadku śmierci właściciela konta.  I to wcale nie muszą być krewni, którzy w wypadku śmierci otrzymają zgromadzone pieniądze. W takiej sytuacji też nie będą oni płacić podatku od zysków kapitałowych.

Bezpieczna starość

Dlaczego warto oszczędzać w IKE? W ten sposób można przede wszystkim zabezpieczyć swój byt na emeryturze, ale także zebrać środki na edukację dzieci, na mieszkanie, na przyszłość. Z powodu możliwości wcześniejszych wypłat częściowych i całkowitych IKE jest świetnym uzupełnieniem inwestycji lub alternatywą dla długoterminowego inwestowania w ramach funduszy inwestycyjnych.  Indywidualne Konto Emerytalne zostało w pewnym sensie zaprojektowane jako program systematycznego oszczędzania z dodatkowym bonusem w postaci ulgi podatkowej, jeśli spełnione zostaną wymienione wcześniej warunki.

Przy szczególnie niskich obecnie stopach procentowych IKE może zapewnić wyższe zyski niż lokata czy obligacje – chociaż można mieć też IKE w formie właśnie lokaty, czy obligacji.

Jednym z ciekawych rozwiązań w ramach IKE są fundusze inwestycyjne. Ich plusem jest spora elastyczność. O co dokładnie chodzi? Dzięki wyborowi IKE w formie funduszy inwestycyjnych klient może zarządzać swoją inwestycją, przenosząc środki między subfunduszami. Ta forma daje możliwości stworzenia portfela złożonego z kilku klas aktywów, np. subfundusze akcyjne lub obligacyjne, albo mieszane. To oznacza, że możemy regulować poziom ryzyka i potencjał zysków poprzez wybór odpowiedniego. Inwestowanie przez IKE w fundusze inwestycyjne niesie też pewne ryzyko. Ceny jednostek się bowiem zmieniają, a fundusze nie gwarantują osiągnięcia zysków. Jednak przy odpowiedniej dywersyfikacji portfela zależnej od horyzontu inwestycyjnego i skłonności do ryzyka możemy je ograniczać.

Michał Ziętal, Dyrektor ds. Komunikacji Inwestycyjnej w PKO TFI

O tym, że warto odkładać pieniądze na przyszłość, czytelników Rzeczpospolitej raczej nie trzeba przekonywać. Dlatego chciałbym tylko podkreślić, że jeśli już oszczędzamy czy inwestujemy, warto robić to jak najbardziej efektywnie, a IKE i IKZE są do tego stworzone. Nie dość, że są uprzywilejowane podatkowo w stosunku do innych „nie-emerytalnych” rozwiązań na rynku, to zwykle mają atrakcyjniejsze oprocentowanie czy opłaty na tle innych produktów instytucji finansowych, które je oferują.

Czytaj więcej o produktach emerytalnych dostępnych w PKO TFI