W tym roku dywidend na warszawskiej giełdzie jest dużo więcej niż w roku 2020, naznaczonym pandemią. Więcej firm mogło sobie pozwolić na dywidendy, a kwoty na nie przeznaczane nierzadko były wyższe niż przed pandemią.
– Zawdzięczamy to głównie stosunkowo łagodnemu wpływowi epidemii na wyniki ogółu spółek notowanych na GPW. W dodatku z uwagi na pokrycie się w czasie jej początku z rozpoczęciem ubiegłorocznego sezonu dywidendowego wiele spółek zachowawczo wstrzymało się z wypłatą, mimo że ostatecznie okazało się, że nie było takiej potrzeby. Co więcej, epidemia i rozmaite związane z nią ograniczenia, a także zmiany zachowań konsumentów przełożyły się na wyłonienie szeregu jej beneficjentów, którzy w efekcie mogą w bieżącym roku pozwolić sobie na podzielenie się zyskiem z akcjonariuszami po raz pierwszy lub w stopniu większym niż w latach poprzednich – zauważa Adam Zajler, analityk Millennium DM.