W trakcie wakacyjnych miesięcy sWIG80, skupiający mniejsze spółki, zabrał się do odrabiania strat, co pozytywnie wyróżniało go na tle indeksów większych firm. Eksperci jednak dość ostrożnie oceniają szanse na kontynuację odbicia, ale przyznają, że wyceny wielu małych spółek wyglądają bardzo zachęcająco.

– Pomimo ostatniej odwilży na ogłaszanie zmiany trendu na rynkach akcji jeszcze za wcześnie, a ostatnie zwyżki mogły być pochodną wyjątkowego pesymizmu, przy którym do odbicia potrzeba względnie niewiele. Z drugiej strony tegoroczne spadki znacząco obniżyły wyceny spółek, często mocniej od zmiany perspektyw ich biznesu. To tworzy szansę dla długoterminowych inwestorów – uważa Łukasz Hejak, zarządzający funduszami w Investors TFI.

Czytaj więcej

Akcje spółek z GPW są bardzo tanie. Nic tylko kupować? Nie tak szybko

Dlatego zdaniem eksperta dużego znaczenia nabiera selekcja firm.

O ile na rynku akcji wciąż występuje podwyższone ryzyko, o tyle kilka typów spółek może się w tym środowisku wyróżniać pozytywnie. Przede wszystkim preferujemy firmy z relatywnie mniejszym zadłużeniem. Dodatkowo tego typu spółki mają zdolność do realizowania transakcji przejęć, a okresy gorszej koniunktury gospodarczej często dają okazję do skokowego zwiększenia udziału w rynku. Na plus od indeksów odbiegać może też sektor zbrojeniowy, w tym technologii czy komponentów – wskazuje Hejak.

Dodaje, że słaby złoty i ryzyko jego dalszej deprecjacji powodują, że warto również zwrócić uwagę na spółki, które znaczącą część przychodów generują w twardych walutach (przede wszystkim w dolarze).

Jest potencjał kontynuacji zwyżki

Wśród atrakcyjnych maluchów nie brakuje też spółek, których akcje w tym roku już dały sporo zarobić, ale ich dobre perspektywy wciąż nie są w pełni odzwierciedlone w ich cenie, co daje potencjał do kontynuacji zwyżki. Do takich można zaliczyć Arctic Paper, którego akcje od początku tego roku podrożały o ponad 170 proc.

– W krótkim terminie na wyniki spółki pozytywnie oddziałuje kontynuacja trendu podnoszenia cen papieru (spółka korzysta m.in. z kłopotów konkurencji z coraz wyższymi cenami prądu i gazu), co pozwoli pokryć rosnące koszty wytworzenia głównego produktu spółki. W dłuższym terminie podoba nam się strategia spółki polegająca na rozwoju wyżej marżowych produktów (np. papiery opakowaniowe) oraz inwestycje w energetykę odnawialną – argumentuje Michał Krajczewski, ekspert BM BNP Paribas Bank Polska.

– Połączenie siły cenowej Arctic Paper, długoterminowej strategii spółki oraz znacznej poprawy bilansu i potencjału dywidendowego przy niskiej wycenie wskaźnikowej przekłada się na pozytywną ocenę spółki – dodaje.

Czytaj więcej

Kto zostawił pieniądze w funduszach inwestycyjnych stracił. Kiedy odbicie?

Szansę na utrzymanie pozytywnego trendu ma także Unimot, którego walory są obecnie warte na giełdzie o ponad 80 proc. więcej niż na początku roku. W ocenie Krajczewskiego spółka powinna nadal korzystać na zawirowaniach podaży na rynku surowców, związanych z wojną w Ukrainie i ograniczeniem eksportu paliw z Rosji.

– To powinno wpływać na utrzymanie się wysokich premii lądowych na polskim rynku. Trwająca konsolidacja krajowego sektora paliwowego może również wspierać ten proces. Ponadto spółka kończy właśnie proces nabycia aktywów w postaci baz paliwowych i zakładów produkcji asfaltu od Lotosu, co będzie dywersyfikowało profil działalności i źródła przychodów – argumentuje Krajczewski.

Duże nadzieje rozbudziły w tym roku wśród inwestorów akcje ZE PAK-u. Notowania energetycznej spółki wyraźnie odbiły za sprawą sprzyjającego otoczenia rynkowego dla energetyki konwencjonalnej, które stworzyło doskonałe warunki do poprawy marż i zysków.

– Rekordowe ceny energii implikują rekordowe wyniki w obszarze wytwarzania, szczególnie w sytuacji integracji pionowej z kopalniami węgla brunatnego. Nawet jeśli założymy, że sytuacja ma charakter przejściowy, to skala gotówki, jaką spółka może wygenerować z tego tytułu w najbliższym roku, jest relatywnie bardzo wysoka w stosunku do kapitalizacji. W tym kontekście dobry sentyment do akcji ZE PAK powinien się utrzymywać – uważa Kamil Kliszcz, analityk BM mBanku.

– Głównym ryzykiem pozostaje ewentualne wprowadzenie podatku od zysków nadzwyczajnych, ale na razie polski rząd nie sygnalizował takich zamiarów – dodaje. Stosunkowo niedawno do łask inwestorów wrócił Action. Ostatnie miesiące, bardzo udane dla notowań spółki, wskazują, że rynek zaczyna pokładać w niej coraz większe nadzieje.

– Spółka zakończyła trwającą kilka lat restrukturyzację. Obecne wyniki wskazują, że obrany model biznesu ma sens, i widać, iż spółka konsekwentnie zdobywa nowe kompetencje w e-commerce – zauważa Maciej Bobrowski, szef analityków DM BDM. Zwraca też uwagę na silny bilans i perspektywę wypłaty dywidendy, co może nastąpić już w kolejnym roku.

Atrakcyjne po przecenie

W przypadku części maluchów kluczowym argumentem są atrakcyjne wyceny, będące nierzadko efektem tegorocznej korekty. Jedną z takich atrakcyjnych polecanych spółek jest Cognor.

– Kurs jest po sporej przecenie. Jednocześnie spółka prawdopodobnie w bieżącym roku wykaże bardzo mocne wyniki. Tym samym nawet pomimo perspektywy spadku EBITDA w kolejnych latach wypracowane przez ostanie dwa lata wyniki znacząco zmieniają sytuację spółki i pozwalają na realizację nowych działań rozbudowy mocy produkcji – wskazuje Bobrowski.

Czytaj więcej

Dywidendy 2022 na półmetku. Giełdowe spółki, które hojnie sypną groszem

Innym wartym uwagi typem, tym razem z branży budowlanej, jest Mirbud.

– Spowalniające dynamiki PKB oraz produkcji budowlanej powinny pozytywnie przekładać się na marże generalnych wykonawców wyspecjalizowanych w kontraktach infrastrukturalnych z dużymi portfelami zleceń (większa dostępność podwykonawców oraz spadająca presja cen materiałów) – wskazuje ekspert. Dodatkowym atutem spółki jest duże dyskonto w wycenie względem benchmarku, czyli Budimeksu.

Korektę zdają się mieć już za sobą akcje Auto Partnera. Jak zauważa Krajczewski, korzystne trendy rynkowe (wysoki wiek aut, niższe rejestracje nowych pojazdów i długi czas oczekiwania na nowe auta, rosnące ceny pojazdów używanych sprzyjają naprawom dotychczas posiadanych pojazdów) cały czas wspierają biznes dystrybutora części samochodowych.

– To powoduje, że spółka nie ma problemów z przenoszeniem na klientów wyższych cen części. Do tego może się pochwalić silną pozycją bilansową, rosnącym udziałem przychodów zagranicznych, co powoduje, że jest w stanie utrzymywać wysoką rentowność – wyjaśnia.