Akcje i branże z GPW, na które warto postawić w 2023

W nadchodzącym roku na warszawskim parkiecie nie powinno zabraknąć okazji do wypracowania zysków. Wraz z ekspertami sprawdzamy, akcje spółek z największym potencjałem do solidnego wzrostu.

Publikacja: 20.01.2023 15:12

Kandydatów do portfela warto poszukać w sektorze bankowym. Jednym z kluczowych argumentów są niskie

Kandydatów do portfela warto poszukać w sektorze bankowym. Jednym z kluczowych argumentów są niskie wyceny, będące w dużej mierze efektem ubiegłorocznej przeceny.

Foto: shutterstock

Zakończony właśnie rok dostarczył inwestorom wielu emocji, co w przypadku większości spółek miało negatywne przełożenie na ceny akcji. W 2023 r. ma być łatwiej o zyski, ale warto postawić na selekcję. Co istotne, wyceny spółek są obecnie na atrakcyjnych poziomach, ponieważ trwająca przez większą część minionego roku bessa sprawiła, że akcje wielu z nich można kupić dużo taniej niż przed rokiem, a ich perspektywy wcale znacząco się nie pogorszyły.

Czytaj więcej

Akcje indeksowych prymusów z GPW wciąż atrakcyjne

Duże spółki czy mniejsze?

Zdaniem Marcina Materny, dyrektora departamentu analiz w BM Banku Millennium, w perspektywie 2023 r. więcej argumentów obecnie przemawia za dużymi spółkami.

– Ich wyceny wyglądają atrakcyjniej, a dodatkowo w tym roku potencjalnie mogą najwięcej zyskać, jeśli doszłoby do zamrożenia konfliktu za naszą wschodnią granicą albo do zmian na krajowej scenie politycznej. Te czynniki mogą na dłużej poprawić nastawienie inwestorów zagranicznych, a beneficjentami ich powrotu na warszawską giełdę byłyby przede wszystkim spółki z WIG20. Z kolei mniejsze spółki w warunkach słabszej koniunktury i pogarszających się wyników finansowych mogą być traktowane przez inwestorów z większą rezerwą – uważa.

– Są wprawdzie tanie, ale nie można całkiem wykluczyć, że staną się przejściowo jeszcze tańsze, w odpowiedzi na oczekiwane pogorszenie wyników w I połowie tego roku. Ryzyko spadków jest moim zdaniem wyraźnie mniejsze w przypadku dużych firm, a szansa na zwyżki w sytuacji powrotu inwestorów z zagranicy – większa. Bilans szans i zagrożeń w ich przypadku wygląda najkorzystniej – podkreśla.

Kamil Cisowski, dyrektor analiz i doradztwa inwestycyjnego w DI Xelion, spodziewa się, że duże spółki będą nadal miały relatywną siłę, którą pokazały w IV kwartale, ale na dalszym etapie hossy pałeczkę przejmą małe i średnie firmy. – Wiele będzie w tej kwestii zależało od dwóch czynników. Ewentualny rozejm w Ukrainie lub jakiekolwiek nieformalne wygaśnięcie konfliktu powinno sprzyjać normalizacji cen energii i być korzystne dla spółek spoza WIG20 – wskazuje. Podkreśla, że relatywna siła lub słabość głównego indeksu będzie zależała jednak w dużej mierze od banków, a ich zachowanie może z kolei być bardzo powiązane z wynikiem wyborów.

Z kolei Bartłomiej Zalewski, dyrektor ds. produktów inwestycyjnych w Alior Banku, bardziej skłania się ku mniejszym spółkom.

– W ostatnim kwartale 2022 r. widać było ożywienie wśród dużych spółek. Po imponującym wzroście z połowy października wygląda na to, że kapitał może szukać częściowej realizacji zysków i szukania niedowartościowanych średnich i małych spółek – uważa. Jego zdaniem o przyszłości dużych spółek mogą decydować ryzyka specyficzne, takie jak: wyrok TSUE (banki), zamrożenie cen energii (energetyka), jak i systematyczne: spadki cen surowców (spółki wydobywcze i chemiczne).

– Branżą, która może pozytywnie zaskoczyć, są twórcy gier. W czasach wysokiej inflacji na świecie ludzie będą korzystać z tańszych form rozrywki, jaką są właśnie gry wideo – argumentuje ekspert Alior Banku.

Branże na celowniku

Kandydatów do portfela warto poszukać w sektorze bankowym. Jednym z kluczowych argumentów są niskie wyceny, będące w dużej mierze efektem ubiegłorocznej przeceny.

– Korzystnie wyglądają perspektywy banków, gdzie wyceny wyglądają bardzo zachęcająco. Można założyć, że wszystkie negatywne czynniki są już zawarte w cenach, a w warunkach wysokich stóp procentowych, które moim zdaniem nie będą szybko obniżane, będą miały korzystne warunki do dalszej poprawy wyników – uważa Materna.

Czytaj więcej

Gitary na celowniku inwestorów. Osłupiające ceny

Dariusz Świniarski, zarządzający w Skarbiec TFI, przychylnym okiem patrzy na spółki paliwowe.

– Wysokie marże rafineryjne będą wsparciem dla branży paliwowej jeszcze przez kilka kwartałów. Dodatkowym czynnikiem jest zmiana polityki zerocovid w Chinach, co może przełożyć się na wzrost cen paliw na rynkach światowych – wskazuje.

Z kolei spadek notowań w 2022 r. i relatywnie niskie wyceny, które spowodowały zainteresowanie przejęciami, przemawiają za spółkami gamingowymi.

– Utrzymujące się zainteresowanie grami na PC, dzięki rozwojowi trybu mulitplayer, pozwoli odbudować sentyment do branży i będzie ciągnęło wyceny producentów gier notowanych na GPW – przekonuje ekspert.

Na drugim biegunie są deweloperzy mieszkaniowi, gdyż zdaniem eksperta spadek dynamiki udzielanych kredytów hipotecznych pozostawił na rynku niemal jedynie klientów gotówkowych.

– Spadający w ujęciu realnym fundusz płac w krajowej gospodarce, negatywnie przekłada się na konsumenta, który mniej będzie wydawał na dobra pierwszej potrzeby oraz dyskrecjonalne. Realizacja takiego scenariusza będzie natomiast wsparciem dla spółek e-commerce – uważa.

Jego zdaniem okazji warto także poszukać wśród spółek przemysłowych.

– Branża przemysłowa jest najbardziej zróżnicowana, gdyż tu oprócz już widocznych i ogłoszonych słabszych prognoz na 2023 r. są też spółki korzystające na zamykaniu działalności przez dotychczasowych rywali i zyskują rynkowe udziały – wskazuje Świniarski.

Czytaj więcej

Polacy biją rekord zakupów złota. 4 tony więcej niż w 2021

Z kolei Sobiesław Kozłowski, dyrektor departamentu analiz i doradztwa w Noble Securities, sugeruje bardziej zachowawcze podejście do zakupów w tym roku, przynajmniej do czasu aż sytuacja na rynku się nie wyklaruje.

– Zakładamy zachowanie rynku zbliżone do litery „W” i akcentujemy timing jako klucz do sukcesu. Aktualnie jesteśmy blisko środkowej części litery „W” i na tę fazę rynku preferujemy spółki z przewagą gotówki nad zadłużeniem oprocentowanym, z mocnymi przepływami operacyjnymi czy z oczekiwanym dynamicznym wzrostem przychodów. Wolimy stracić okazję, niż kapitał, dlatego do 16 lutego br. np. generalnie unikamy banków, natomiast do czasu publikacji wyników za I i II kwartał 2023 r. podchodzimy ostrożnie do spółek wrażliwymi na skokowy wzrost cen energii elektrycznej czy kosztów finansowych, chyba że przecena rzędu 90 proc. od szczytu uwzględniła ryzyka – wyjaśnia.

Dopiero osiągnięcie szczytu inflacji w Polsce, dołka PKB i ewentualna zmiana retoryki Fedu czy RPP byłaby jego zdaniem otoczeniem sprzyjającym bardziej sektorowemu podejściu do inwestycji.

Zakończony właśnie rok dostarczył inwestorom wielu emocji, co w przypadku większości spółek miało negatywne przełożenie na ceny akcji. W 2023 r. ma być łatwiej o zyski, ale warto postawić na selekcję. Co istotne, wyceny spółek są obecnie na atrakcyjnych poziomach, ponieważ trwająca przez większą część minionego roku bessa sprawiła, że akcje wielu z nich można kupić dużo taniej niż przed rokiem, a ich perspektywy wcale znacząco się nie pogorszyły.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Rynek Kapitałowy
Polskie akcje z brzydkiego kaczątka zamieniły się w pięknego łabędzia
Rynek Kapitałowy
W co inwestować w 2024 roku. Specjaliści polecają
Rynek Kapitałowy
Duże spółki z WIG20 na celowniku inwestorów. Które wybrać?
Rynek Kapitałowy
Branże z GPW, które mogą pozytywnie zaskoczyć po zmianie rządu
Rynek Kapitałowy
W Revolut moża handlować akcjami spółek z Europy od 1 euro
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy