Młodzi artyści z pozycją na rynku

Mają już na swoim koncie nagrody i udział w ważnych wystawach

Publikacja: 26.11.2016 08:53

Katarzyna Karpowicz, Podróż I, 2016, olej, płótno, 50 x 100 cm.

Katarzyna Karpowicz, Podróż I, 2016, olej, płótno, 50 x 100 cm.

Foto: Dzięki uprzejmości Galerii Artemis

Liderem Kompasu Młodej Sztuki 2016 jest Bartosz Kokosiński (ur. 1984 r.). Po raz pierwszy pojawił się w rankingu w 2012 r., od razu na dziewiątej pozycji. W 2014 r. zajął pierwsze miejsce ex aeguo z Ewą Juszkiewicz, natomiast w zeszłym był drugi.

Swoje prace, czasem zwinięte i wypełnione różnymi przedmiotami – zużytymi kablami, boazerią, mchem, resztkami farby itp. – artysta uważa za obrazy, bo wywodzą są z malarskiej tradycji. Nawiązują do klasycznych motywów, takich jak pejzaż, martwa natura czy malarstwo religijne. Artysta w charakterystyczny sposób „znęca” się nad blejtramami, szarpie je, nacina, wygina. Lecz nie chodzi o samą deformację. Sztuka ta oddaje emocje związane z wątpliwościami, napięciami, rozczarowaniami każdego twórcy. W jego malarstwie fascynujące są inne aspekty niż ilustracyjność. Tematem przewodnim jest sam obraz i to, co skrywa przed odbiorcami.

Bartosz Kokosiński ma na swoim koncie wiele nagród, a także udział w ważnych wystawach. Teraz jego prace są prezentowane w CSW Zamek Ujazdowski oraz w ramach festiwalu Warszawa w Budowie organizowanego przez Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Artysta współpracuje m.in. z warszawską galerią Monopol i wiedeńską Knoll Gallery. Jego prace kosztują od kilku tysięcy do mniej więcej 50 tys. zł.

Kobiece portrety

Drugie miejsce zajęła Ewa Juszkiewicz (ur. 1984 r.), zwyciężczyni dwóch poprzednich edycji: w 2015 r. i w 2014 r. ex aequo z Bartoszem Kokosińskim. W 2014 r. została wybrana przez międzynarodowe jury do „100 painters of tomorrow” londyńskiego wydawnictwa Thames&Hudson. Niedawno jej prace zostały zaprezentowane w trzeciej części popularnej serii „Vitamin P” wydawnictwa Phaidon wśród ponad 100 najgorętszych nazwisk światowej sztuki.

Ewa Juszkiewicz brała udział m.in. w wystawie w Palazzo Cavour w Turynie (2014 r.), której kuratorem był jeden z najważniejszych artystów, Maurizio Catellan. Jest laureatką wielu nagród, m.in. Grand Prix w konkursie Biennale Malarstwa Bielska Jesień (2014 r.).

Artystka maluje głównie kobiece portrety, które poddaje różnym deformacjom. Tworzy też surrealistyczne wizerunki, inspirowane dawną sztuką. W nowym cyklu korzysta z czarno-białych archiwalnych zdjęć dzieł zaginionych w czasie wojny, zniszczonych podczas pożarów lub skradzionych.

– Wciąż nie oddala się od appropriated art, ale zdecydowanie pogłębia ten temat. W jej pracach jest pewna nostalgia, tęsknota za utraconym. Widać też znakomity warsztat i klasę artystki, o której już możemy mówić, że odnalazła swoją drogę – mówi Agnieszka Rayzacher, właścicielka warszawskiej galerii lokal_30.

W ciągu ostatniego roku ceny prac Ewy Juszkiewicz wzrosły o ok. 5 proc. Można je kupić mniej więcej od 2,5 tys. zł do 70 tys. zł.

Trzecie miejsce w Kompasie Młodej Sztuki zajął Mariusz Tarkawian (1983 r.). Uwiecznia on wszystko, co zwróci jego uwagę podczas spotkań towarzyskich, dyskusji, rozmów kuratorów, przygotowań do wystawy, wernisaży, itd. Tworzy osobisty zapis wydarzeń, których był świadkiem. Dodaje własne teksty. Zafascynowany światem współczesnej sztuki czasem opisuje go ironicznie, z dystansem, ale i z poczuciem humoru. Tworzy głównie rysunki, ale także murale, m.in. „Historia Kartageny” (Biennale Sztuki Współczesnej w Kartagenie, Hiszpania). Brał udział w wielu ekspozycjach. W 2017 r. pojawi się na wystawie zbiorowej w Zachęcie.

Dlaczego warto bliżej przyjrzeć się temu artyście? Zdaniem Pawła Sosnowskiego z Galerii Propaganda, jest on coraz bardziej rozpoznawany, akceptowany i poszukiwany. Dostaje wiele zaproszeń na wystawy. Niedawno jego olbrzymi (13 mkw.) rysunek został kupiony do nowej kolekcji Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Galeria Propaganda niedługo wyda jego artbook z serią 700 rysunków „W przewidywaniu sztuki”.

W ciągu ostatnich sześciu – ośmiu lat ceny rysunków Tarkawiana wzrosły przynajmniej dwukrotnie. Dziś wahają się od kilkuset złotych do kilku tysięcy złotych.

Wielość interpretacji

Czwarta pozycja przypadła Katarzynie Karpowicz (ur. 1985 r.). Jej prace są nastrojowe, jakby odrealnione. Otacza je tajemnicza aura. Pokazują emocje i ludzkie relacje. Zdaniem Janiny Górki-Czarneckiej z Galerii Artemis, jest to malarstwo kojarzące się z dobrą literaturą czy filmem, wyzwalające wielość interpretacji, co daje widzowi satysfakcję, bo sugestia zamiast dosłowności stawia go w pozycji partnera. Wystawa Genius Loci w Artemis w kwietniu 2016 r. zakończyła się sprzedażą kilkunastu obrazów.

Ceny prac Katarzyny Karpowicz rosną. Kiedyś wynosiły ok. 2 – 3 tys. zł, teraz znacznie przekroczyły 10 tys. zł.

Agnieszka Polska (ur. 1985 r.) znalazła się na piątym miejscu. Zajmuje się przede wszystkim filmem i fotografią. Miała indywidualną wystawę m.in. w Tate Modern, w New Museum w Nowym Jorku oraz w nowojorskim MoMA. Inspiracji poszukuje w przedwojennych gazetach i czasopismach oraz w fotografiach z lat 60. Fascynuje ją też historia sztuki.

Jej nazwisko znalazło się wśród 20 artystów nominowanych do Future Generation Prize; fundatorem nagrody dla młodych jest ukraiński oligarcha i kolekcjoner Wiktor Pinczuk. Jest laureatką m.in. Nagrody Filmowej Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej i Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie (2013 r.).

Łukasz Stokłosa (ur. 1986 r.), szóste miejsce w Kompasie Młodej Sztuki, także brał udział w licznych wystawach. Jest laureatem Nagrody Marszałka Województwa Dolnośląskiego w malarskim konkursie im. Eugeniusza Gepperta (2013 r.). Jego nazwisko znalazło się w publikacji „100 painters of tomorrow”. Amerykański The Huffington Post, jeden z najbardziej liczących się na świecie blogów, z tytułowej setki wybrał dziesięciu artystów, w tym Stokłosę. Malarz czerpie inspiracje z filmów, seriali i pornografii. Jego ostatnie prace to zimowe pejzaże i puste pałacowe wnętrza. Mroczne obrazy przypominają aurą dekadenckie filmy Viscontiego.

Łukasz Stokłosa chętnie portretuje, także w estetyce noire, gwiazdy filmowe, m.in. Charlottę Rampling z filmu „Zmierzch bogów”, Brada Pitta z „Wywiadu z wampirem”. Zajmuje się też fotografią i tworzy obiekty przestrzenne. Współpracuje z krakowską galerią Zderzak i Nunc Contemporary w Antwerpii.

– Ceny jego prac wzrosły z 10 tys. do 18 tys. zł. Jest grupa kolekcjonerów, którzy towarzyszą artyście, stale uzupełniając swoje zbiory o nowe prace. Wciąż przybywają też nowi, którzy są zainteresowani zakupem – mówi Marta Tarabuła z Galerii Zderzak.

Na siódmej pozycji znajduje się Tymoteusz Borowski (ur. 1984 r.), malarz, autor fotografii i prac wideo. Już na studiach pokazywał swoje prace na wystawach indywidualnych oraz zbiorowych. Nawiązuje w twórczości do dokonań surrealistów, odwołuje się do malarstwa materii, taszyzmu i abstrakcji. Sztuka, jak przyznaje, nie jest dobrym medium do opowiadania historii. Motywy, jakie pojawiają się w jego obrazach, nie mają znaczenia politycznego ani symboliki. Od czasów studenckich maluje razem z Pawłem Śliwińskim.

Ósme miejsce zajęła Honorata Martin (ur. 1984 r.), malarka i performerka, przedstawicielka sztuki krytycznej znana z radykalnych działań i kreowania skrajnych sytuacji (np. pozwoliła nieznajomym wejść do swojego mieszkania i zabrać osobiste przedmioty). Rozgłos przyniosło jej „Wyjście w Polskę” (2013 r.); bez wyznaczonego celu i przygotowanej trasy wyruszyła w drogę zdana na przypadkowo poznanych ludzi. Ostatnia wystawa „Bóg Małpa” to próba zmierzenia się z tematem spraw ostatecznych.

Różne środki wyrazu

Na dziewiątym miejscu są ex aequo Julia Curyło (ur. 1986 r.) i Iza Tarasewicz (1981 r.), zeszłoroczna laureatka prestiżowych „Spojrzeń”, autorka rzeźb, instalacji, rysunków i fotografii. Iza Tarasewicz zajmuje się także sztuką performens. Interesuje ją współczesny człowiek, szczególnie w ekstremalnych sytuacjach. W twórczości korzysta z takich materiałów, jak glina, gips, złoto, asfalt, tłuszcz zwierzęcy, skóra, futro, jelita, plastelina.

Natomiast Julia Curyło bawi się dwuznacznością, tworzy wielkoformatowe płótna oraz instalacje prezentowane w miejskiej przestrzeni publicznej. Jej sztuka jest trudna do zaszufladkowania. Nawiązuje do estetyki kiczu. Łączy elementy religii i erotyki. Odwołuje się do sztuki Jeffa Koonsa (dmuchane obiekty).

Pierwszą dziesiątkę zamykają: Rafał Dominik (1985 r.), Łukasz Surowiec (1985 r.) i Paweł Matyszewski (1984 r.).

W abstrakcyjnych pracach Matyszewskiego przeważają wątki biologiczne. – Wydobywam organiczne ciekawostki, zakamarki natury, które zachwycają, dziwią, czasem stają się objawem awersji/agresji wynikającej z lęku przed nieznanym – wyjaśnia artysta.

Łukasza Surowca interesuje człowiek, zarówno w aspekcie jego cielesności, jak i duchowości. Fascynuje go metafizyka, niejednoznaczność – wszystko, co składa się na określenie naszej tożsamości.

Natomiast Rafał Dominik tworzy filmy animowane, obrazy (również cyfrowe), kolaże, filmy wideo, rzeźby „domowych rozmiarów”, a także elementy ubioru. Wystawiał m.in. w Zachęcie, Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Aby sztuka była bardziej zrozumiała dla szerszego grona odbiorców, w jego pracach pojawiają się ikony współczesności, np. smartfony, buty sportowe, którym nadaje rangę dzieła sztuki.

Kama Zboralska, autorka cyklu książek „Sztuka inwestowania w Sztukę”

„MECENAS KOMPASU MŁODEJ SZTUKI”

Sztuka
Zdrożeją obrazy malarzy kolorystów
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Sztuka
Tanio kupowali zaginione dzieła i odsprzedawali je za miliony
Sztuka
Tanie wybitne obrazy jako fundusz emerytalny. W co zainwestować
Sztuka
Nikifor na wystawie. Prace niespotykane na rynku
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Sztuka
Sztuka komiksu na inwestycję i do zbioru