Jak wynika z raportu OneBid w 2022 r. kolekcjonerzy wydali na aukcjach ponad 600 mln zł. Najdroższe dzieło sztuki sprzedane w 2022 r. to ponad 2-metrowe płótno Jacka Malczewskiego. Obraz „Rzeczywistość” z 1908 r. kosztował z opłatami aukcyjnymi 20,4 mln zł.

Jak czytamy w raporcie, ponad 20 obrazów wylicytowano w ubiegłym roku powyżej 2 mln zł. Zdaniem ekspertów, inflacja zwiększyła popyt na dzieła sztuki i inne obiekty kolekcjonerskie, które stanowić mogą lokatę kapitału. Jednocześnie kolekcjonerzy posiadający zbiory byli w minionym roku mniej skłonni do ich sprzedaży.

Czytaj więcej

Grafika lepsza od obrazu. To może być pierwsza rekordowa sprzedaż w 2023

Na aukcjach dzieł sztuki nigdy dotąd nie padały tak wysokie notowania, jak w minionym roku. Próg 4 mln zł przekroczyły m. in. obrazy Wojciecha Fangora czy Tadeusza Kantora, a poprzeczkę 14 mln zł - dzieła Petera Paula Rubensa, Jana Matejki i Jacka Malczewskiego. Łączna wartość dziesięciu najdroższych obrazów sprzedanych w 2022 r. na polskich aukcjach przekroczyła 80 mln zł.

Nie tylko obrazy

Czy Polacy licytowali głównie malarstwo? Niekoniecznie - na rynek sztuki i rzemiosła przypadła co piąta transakcja, natomiast ponad połowę wylicytowanych pozycji stanowiły numizmaty. Pod względem obrotów, owszem, dominowały dzieła, stanowiąc 80 proc. całkowitej sprzedaży na aukcjach (ponad 480 mln zł). Największym segmentem na tym rynku okazało się malarstwo współczesne, a więc powojenne, na które kolekcjonerzy wydali łącznie ponad 230 mln zł. Sprzedaż malarstwa dawnego osiągnęła w 2022 r. poziom blisko 176 mln zł. 

Czytaj więcej

Prywatni kolekcjonerzy ujawniają skarby. Mają zasoby bogatsze niż muzea

Astronomiczne rekordy

Najdroższe dzieło na aukcjach sztuki dawnej kosztowało 20,4 mln zł - mowa o sprzedanym w grudniu, ogromnym płótnie Jacka Malczewskiego. W segmencie sztuki współczesnej najcenniejszy w minionym roku był obraz Tadeusza Kantora warty ponad 5 mln zł. Najwyżej wylicytowaną rzeźbę stworzyła Magdalena Abakanowicz - jej praca osiągnęła wartość 2,22 mln zł.

Jak wynika z raport OneBid, przeciętnie za dzieło sztuki współczesnej kolekcjonerzy płacili w ubiegłym roku ok. 23 tys. zł, natomiast za malarstwo dawne aż ponad 63 tys. zł, choć na średnią cenę znacząco wpłynęły wspomniane rekordy.

- 2022 r. był rokiem historycznych rekordów, a na aukcjach padały wielomilionowe transakcje. Kolekcjonerzy wylicytowali dzieła sztuki i rzemiosła za ponad 480 mln zł oraz powyżej 100 tys. numizmatów. Jak pokazują dane z minionego roku, licytujących interesowały bardzo różnorodne kategorie - sporo też najwyraźniej czytaliśmy, bo blisko jedna piąta transakcji przypadła na bibliofilskie aukcje - mówi Jarogniew Muszyński, właściciel platformy OneBid.

Rekord na rynku monet należał do unikatowej złotej donatywy Zygmunta III Wazy i wyniósł 648 tys. zł, natomiast najdroższa książka kosztowała miłośnika starych druków niecałe 80 tys. zł, podaje raport OneBid. Spośród wszystkich segmentów, rynek numizmatyczny odznaczał się również największą zwyżką - obrót na aukcjach starych monet i banknotów wzrósł w 2022 r. aż o 18 proc.

Popyt przewyższa podaż

W 2022 r. kolekcjonerzy wciąż traktowali sztukę jako lokatę kapitału, jednak zdecydowanie więcej było tych, którzy chcieli kupować, niż takich, którzy skłonni byli sprzedać. Pod względem metody licytowania zwyczaje z okresu pandemii zagościły wśród kolekcjonerów na dobre - mało kto uczestniczy już w aukcji, podnosząc plakietkę na sali. Większość woli licytować internetowo, nie wychodząc z domu.

Czytaj więcej

Rynek sztuki wart 600 milionów. PRL zdominował aukcje

- W zestawieniu z gorączkowym rokiem 2021 rynek kolekcjonerski zaczął się łagodnie stabilizować. W warunkach wysokiej inflacji zainteresowanie dziełami pozostawało wysokie, niemniej mniej kolekcjonerów decydowało się upłynniać zbiory, co znalazło odzwierciedlenie w nieznacznym spadku obrotów. Mimo ustania pandemii, Polacy raczej nie wrócili do uczestnictwa w aukcji na sali - wśród głównych tendencji wskazać można ogromny udział transakcji zawartych w drodze licytacji online - wskazuje Jarogniew Muszyński.