Sztuka na każdą kieszeń. Aukcja „wybitnie nierównego” artysty

Sensacją na bieżącym rynku będzie tematyczna aukcja dzieł Wlastimila Hofmana oraz licytacja rzadkiej monotypii Marii Jaremy.

Publikacja: 25.03.2023 12:26

Portret dziewczynki z 1931 roku ma wycenę 22-30 tys. zł.

Portret dziewczynki z 1931 roku ma wycenę 22-30 tys. zł.

Foto: Desa Unicum/Marcin Koniak

Najlepiej nadają się na lokatę obrazy malarzy powszechnie rozpoznawalnych, lubianych, które są stale dostępne na aukcjach i w galeriach. Te podstawowe warunki spełnia sztuka Wlastimila Hofmana (1881-1970).

Obrazy Hofmana łatwo jest kupić i łatwo je odsprzedać. Mają wyższą płynność niż inne malarstwo. 28 marca Desa Unicum zorganizuje tematyczną aukcję obrazów i rysunków artysty.

To sztuka na każdą kieszeń. Są obrazy w różnych przedziałach cenowych. Żeby nie przepłacać warto przed zakupem przejrzeć notowania w archiwum portalu Artinfo.pl. Ceny zwykle są niższe niż 50 tys. zł. W archiwum widać, że obrazy Hofmana niekiedy malowane są pospiesznie, taśmowo, niestarannie. Powtarzają się autorskie repliki tych samych motywów, jakby rysowanych przez kalkę.

Czytaj więcej

Malczewski dla majętnych. Najbardziej pożądany malarz w Polsce na aukcji

Antykwariusze w prywatnych rozmowach informują, że był artystą „wybitnie nierównym”. Panuje opinia, że najlepsze pod względem artystycznym są obrazy malowane do pierwszej wojny światowej.

Dlaczego te obrazy cieszą się tak wielkim powodzeniem? W 1981 roku zostałem działaczem Społecznego Komitetu Panoramy Racławickiej we Wrocławiu. Miałem do czynienia z byłymi Lwowiakami. Ci sędziwi ludzie często powtarzali, że przed wojną Hofman nazywany był „gorszym Malczewskim”. Obrazy Hofmana kupowali przede wszystkim ci, których nie było stać na malarstwo Jacka Malczewskiego.

Faktem jest, że Hofman malował różne motywy symboliczne w duchu Jacka Malczewskiego. Z archiwalnych notowań wynika, że do 2000 roku na krajowych aukcjach Hofman był drugim najchętniej licytowanym malarzem po Jacku Malczewskim. Natomiast w latach 2001-2004 był na pierwszym miejscu rankingu. Na aukcji Desy Unicum licytowany będzie „Portret Jacka Malczewskiego” namalowany przez Hofmana w 1928 roku. Na odwrocie obrazu autor napisał „Mój drogi mistrz”.

Desa Unicum/Marcin Koniak

Na aukcji Desy Unicum są obrazy malowane po 1945 roku, to np. powszechnie lubiane wizerunki dzieci. Ale jest też „Koncert wiejski” z 1908 roku z astronomiczną wyceną 550-700 tys. zł. Obrazy tak wczesne nie pojawiają się w handlu.

To kolejna tematyczna aukcja obrazów artysty. Kilka aukcji dzieł Hofmana zorganizował wcześniej Krakowski Dom Aukcyjny Ryszarda Lachmana. Warto poznać notowania na tych aukcjach. Część obrazów spadła z licytacji, opłaca się wiedzieć, które prace są najmniej chodliwe.

Często na krajowych aukcjach licytowanych jest po kilka obrazów Hofmana, ponieważ łatwo się sprzedają, podobnie jak obrazy Wojciecha i Jerzego Kossaków.

Czytaj więcej

Polacy wydali 600 mln zł na aukcjach. Co licytowali w 2022

Jest to malarstwo anachroniczne w formie i w treści. Dlaczego tak chętnie je kupujemy? Czy traktujemy to jako dobrą lokatę? A może obrazy artysty kupujemy z uwagi na ich przesłanie duchowe?

Zmieniają się pokolenia klientów a zawsze chętnie kupowany jest widok rozmodlonego dziecka z kapliczką w tle. Sopocki Dom Aukcyjny w jednym z katalogów zacytował słowa artysty: „Moja sztuka rozwija się naokoło modlitwy, naokoło zetknięcia się ducha ludzkiego z Bogiem(…) modlitwa ducha i ciała to najwyższe objawy ludzkie, najgodniejsze do przedstawienia w sztuce”.

Szkoda, że nie mamy żadnych analiz socjologicznych, czy są to zakupy czysto inwestycyjne? A może obrazy Hofmana kupowane są z uwagi na ich przesłanie religijne?

Jeśli obrazy artysty są masowo obecne w codziennym handlu, to rośnie prawdopodobieństwo, że zawsze łatwo je odsprzedamy. Z archiwum portalu Artinfo.pl wynika, że od 2000 roku sprzedano na krajowych aukcjach 1768 olejnych obrazów Hofmana. Dwa razy więcej niż obrazów Jacka Malczewskiego.

Zagrożeniem są falsyfikaty – ostrzega Adam Konopacki, ceniony ekspert rynku sztuki. Klient, który chce zadebiutować jako nabywca tego malarstwa najpierw powinien przeczytać tekst naukowy Elżbiety Wolniewicz-Mierzwińskiej „Wlastimil Hofman - twórczość do roku 1939”. Lekturę znajdziemy w tomie pt. "Dzieła, czy kicze", Warszawa 1981.

Najpopularniejszy na rynku malarz nie doczekał się innego równie cennego opracowania! W tym miejscu zaapeluję do naukowców, aby pisali monografie o artystach najchętniej kupowanych na krajowym rynku sztuki.

Czytaj więcej

Prywatni kolekcjonerzy ujawniają skarby. Mają zasoby bogatsze niż muzea

Wydarzeniem w bieżącym handlu będzie licytacja wybitnego obrazu Marii Jaremy (1908-1958), jaka 25 marca odbędzie się w krakowskiej Desie. Licytowana będzie monotypia (65 x 50 cm) z 1957 roku z ceną wywoławczą 300 tys. zł.

Dzieła Jaremy to wyjątkowa rzadkość na aukcjach. W odróżnieniu od Wlastimila Hofmana Jarema ceniona jest przez historyków sztuki, ale nieobecna jest na rynku. Dzieła Hofmana kupowane są masowo. Natomiast do zakupu dzieła Jaremy potrzeba klienta o wyrafinowanym smaku artystycznym.

Desa Kraków

Maria Jarema studiowała rzeźbę pod kierunkiem Xawerego Dunikowskiego na ASP w Krakowie w latach 1929-1935. W czasie studiów wstąpiła do tzw. pierwszej "Grupy Krakowskiej" (1933-1937). Po wojnie należała o środowiska artystów skupionych wokół Tadeusza Kantora. W okresie socrealizmu nie brała udziału w oficjalnym życiu artystycznym.

Sztuka
Zdrożeją obrazy malarzy kolorystów
Sztuka
Tanio kupowali zaginione dzieła i odsprzedawali je za miliony
Sztuka
Tanie wybitne obrazy jako fundusz emerytalny. W co zainwestować
Sztuka
Nikifor na wystawie. Prace niespotykane na rynku
Sztuka
Sztuka komiksu na inwestycję i do zbioru
Sztuka
Na rynku sztuki potrzebna korekta. Nikt nie chciał pewniaków aukcyjnych