Podróżujący Polacy boją się o swój majątek. Aż 46 proc. osób wybierających się w drogę obawia się zgubienia, zniszczenia lub kradzieży dokumentów, bagażu lub pieniędzy – wynika z badania przeprowadzonego przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie Avivy. Na liście zmartwień 45 proc. podróżujących jest bezpieczeństwo pozostawionego mieszkania, a co trzeci zapytany boi się o swoje zdrowie na wyjeździe.

Martwimy się również o własne zdrowie na urlopie – choroby lub poważne urazy wzbudzają lęk 41 proc. osób. Co piąty (22 proc.) respondent obawia się ataku terrorystycznego.

Polisa a EKUZ

Przed wyjazdem konieczny jest zakup ubezpieczenia i to niezależnie do tego, czy podróżujemy po krajach Unii Europejskiej oraz po Islandii, Liechtensteinie, Norwegii i Szwajcarii, gdzie przydatna jest Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ), czy też wtedy, gdy wybieramy się do innych państw.

Karta EKUZ zapewnia Polakom dostęp do nieodpłatnych świadczeń zdrowotnych jest możliwy w takim zakresie, jaki przysługuje obywatelom danego kraju, i pod warunkiem, że nasz obywatel płaci w Polsce składki zdrowotne na NFZ. Dlaczego zatem oprócz niej przydatna będzie polisa turystyczna?

W niektórych państwach usługi zdrowotne są częściowo odpłatne i turysta musi za nie płacić w takim zakresie, jak robią to obywatele danego kraju. Przykładowo we Włoszech jeśli lekarz zleci badania specjalistyczne, pobierana jest zryczałtowana opłata, ustalana przez władze danego regionu, a w Szwecji zakres opieki medycznej dla osób ubezpieczonych jest określony przez szwedzkie władze lokalne.

EKUZ nie przyda się nam też, gdy korzystamy z leczenia w prywatnych placówkach. A ma to praktyczne znaczenie, gdyż w wielu miejscowościach odwiedzanych przez turystów większość lekarzy praktykuje prywatnie i obciąża pacjentów pełnymi kosztami leczenia, które nie podlegają zwrotowi w ramach EKUZ. A gdy zachorujemy w podróży, niekoniecznie musimy mieć siłę na poszukiwanie lekarza przyjmującego w ramach publicznej służby zdrowia.

I kluczowa sprawa: EKUZ gwarantuje jedynie pokrycie wydatków związanych z pomocą medyczną w nagłych sytuacjach, nie obejmuje natomiast kosztów ratownictwa oraz transportu do Polski, jak również ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, które pomoże wtedy, gdy to my wyrządzimy komuś szkodę.

Co powinna zapewnić polisa?

Autopromocja
Panel dyskusyjny "Ach te magazyny"

Silniki boomu pracują pełną parą - rynek będzie rósł z uwagi na dalszy rozwój logistyki i e-commerce

OGLĄDAJ RELACJĘ

Kluczowym elementem polisy są koszty leczenia (KL), które zapewniają zwrot wydatków medycznych poniesionych w razie wypadku albo nagłego zachorowania. Reguła jest taka: im dalej wyjeżdżamy, tym wyższa powinna być suma ubezpieczenia, czyli maksymalna kwota, którą zapłaci ubezpieczyciel, jeśli dojdzie do nieszczęśliwego zdarzenia. Leczenie po udarze w Meksyku połączone z transportem medycznym do Polski będzie kosztowało więcej niż koszty leczenia udaru, do którego dojdzie we Włoszech. Jednak nawet w Europie zdarzają się gigantyczne wydatki na leczenie. Aż 700 tys. zł wyniósł rachunek za leczenie tętniaka mózgu na Majorce.

Jeśli cierpimy na astmę, cukrzycę, nadciśnienie czy inne schorzenie, powinniśmy rozszerzyć ochronę o następstwa chorób przewlekłych, gdy bez takiego rozszerzenia towarzystwo nie pokryje kosztów leczenia. I co gorsza, odmowa będzie uzasadniona i nie pomoże odwoływanie się do Rzecznika Finansowego ani do sądu, gdyż następstwa zaostrzenie chorób przewlekłych wyłączone są z ochrony ubezpieczeniowej.

Ważne jest to, żeby polisa zawierała nielimitowany transport medyczny, szeroki pakiet usług assistance oraz OC w życiu prywatnym.

Nie można też zapomnieć o ubezpieczeniu kosztów poszukiwania i ratownictwa. Jeśli coś nam się stanie w słowackich górach czy na greckim morzu, odpowiednie służby ratunkowe wprawdzie udzielą nam pomocy, ale potem wystawią za to rachunek.

Choroba może nas dopaść nie tylko podczas wakacji, ale również tuż przed wyjazdem, zmuszając do zmiany planów. W takiej sytuacji przyda się ubezpieczenie kosztów rezygnacji.

Kupując polisę turystyczną trzeba też wrócić uwagę na ograniczenia odpowiedzialności ubezpieczyciela, czyli na franszyzę integralną oraz udział własny. Franszyza integralna oznacza, że do określonej w warunkach umowy kwoty (np. 100 zł), ubezpieczyciel nie będzie odpowiadał za szkody. Udział własny z kolei określa kwotę (np. 250 zł), o którą ubezpieczyciel pomniejszy odszkodowanie. Przykładowo, jeżeli koszt pobytu w szpitalu wyniesie 5 000 zł, a udział własny 250 zł, wówczas firma ubezpieczeniowa wypłaci 4 750 zł.

Koszt polisy turystycznej zaczyna się do kilku złotych dziennie – zależy od zakresu ochrony oraz wysokości sum ubezpieczenia.

Przedsezonowe nowości

Towarzystwa modyfikują oferty, żeby przyciągnąć do siebie klientów.

– Najgłośniejszymi nowościami w ubezpieczeniach turystycznych, jakie na przestrzeni mniej więcej ostatniego roku pojawiły się na rynku, są klauzule: aktów terroru oraz alkoholowa – podaje Jakub Nowiński, członek zarządu w multiagencji Superpolisa Ubezpieczenia. – Oba te rozwiązania pozwalają włączyć do ochrony zdarzenia powstałe wskutek ryzyk, które do niedawna w zasadzie bez wyjątków znajdowały się na liście wyłączeń odpowiedzialności we wszystkich towarzystwach – dodaje Nowiński.

Na rynku spotykamy dwa modele klauzuli alkoholowej.

– W pierwszym klient dokupuje klauzulę dopłacając do składki bazowej. W drugim klauzula jest automatycznie włączana do każdej polisy – wyjaśnia Piotr Ruszowski, dyrektor sprzedaży i marketingu w Mondial Assistance.

Klauzula alkoholowa cieszy się sporym zainteresowaniem turystów.

– W I kwartale tego roku ok. 23 proc. zakupionych polis zostało o nią poszerzone – mówi Andrzej Paduszyński, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Indywidualnych w Compensie.

Na tym nie koniec nowości.

Aviva przed długim weekendem zdążyła wdrożyć nowe ubezpieczenie turystyczne Twoja Podróż. W ramach polisy można wykupić ubezpieczenie mieszkania lub domu na czas wyjazdu – ubezpieczenie mieszkaniowe na okres do 45 dni, obejmujące ryzyko pożaru i innych zdarzeń losowych oraz ryzyko kradzieży. Ciekawa opcja to – pod warunkiem rozszerzenia kosztów leczenia o rekreacyjne uprawianie
narciarstwa/snowboardingu/nurkowania w ramach ubezpieczenia sprzętu sportowego – pokrycie kosztów wypożyczenia sprzętu sportowego na okres maksymalnie 7 dni do 1000 zł.

Uniqa proponuje klientom majówkową promocję. Osoby, które wykupią polisę do 6 maja (liczy się data zawarcia ubezpieczenia), mogą liczyć na dodatkową zniżkę składki, nawet do 20 proc.

PZU już sezonie zimowym wprowadziło opcję kontynuowania leczenia po powrocie z podróży. Polega ona na tym, że w razie nieszczęśliwego wypadku  lub nagłego zachorowania na wyjeździe pechowy turysta po powrocie do Polski może skorzystać z leczenia, badań ambulatoryjnych, rehabilitacji bądź operacji chirurgicznej.

Link4 planuje przed wakacjami zwiększyć maksymalną sumę kosztów leczenia i assistance dla podróży zagranicznych z 300 tys. do 800 tys. zł.