Polisy na życie: nie zawsze wiesz, że potrzebujesz

materiały prasowe

Marek Piętka, dyrektor Departamentu Rozwoju Produktów w TUnŻ Warta.

Rz: Jakie nowe tendencje w ubezpieczeniach na życie uznałby pan teraz za najbardziej widoczne?

Marek Piętka: Obecnie najważniejszą tendencją na tym rynku jest przesunięcie akcentów z ubezpieczeń inwestycyjnych w stronę ubezpieczeń ochronnych.

Skąd taka zmiana?

Przyczyn takiego trendu jest kilka. Jednak w moim odczuciu kluczowym czynnikiem jest fakt, że coraz więcej Polaków jest zainteresowanych zapewnieniem sobie i bliskim odpowiedniej ochrony ubezpieczeniowej. Jesteśmy społeczeństwem, którego sytuacja materialna widocznie się poprawia. Wiele podstawowych potrzeb zostało już zrealizowanych i w naturalny sposób zaczynamy myśleć o przyszłości, która nie zawsze musi być kolorowa.

Już teraz wiele osób posiada ubezpieczenia na życie. Jednak w większości przypadków są to głównie produkty podstawowe na wypadek śmierci. W porównaniu z innymi krajami rozwiniętymi Polacy nadal mają mało indywidualnych polis na życie. Wprawdzie trochę lepiej jest z ubezpieczeniami grupowymi, ale w tym przypadku przeważają niskie sumy ubezpieczenia.

Dostrzegam jednak, że świadomość Polaków się zmienia. Widzimy, że żyjemy coraz dłużej, częściej chorujemy. Obawiamy się poważnej choroby i jej konsekwencji; tu warto zaznaczyć, że największe obawy budzą choroby nowotworowe. Z drugiej strony, czas spędzony na emeryturze z roku na rok się wydłuża, zatem więcej środków powinniśmy mieć odłożone na ten czas.

Jednak Polacy kupują głównie te ubezpieczenia, które są od nich wymagane, np. ubezpieczenie na życie przy zaciąganiu kredytu hipotecznego.

Pracując od lat w branży mam świadomość, że istnieje wiele potrzeb ubezpieczeniowych, ale zwykle są one głęboko ukryte, gdyż wiążą się z trudnymi tematami, takimi jak ciężka choroba, niepełnosprawność w wyniku wypadku, śmierć. Oczywiście część osób potrafi samodzielnie precyzyjnie określić, czego oczekuje od polisy. Jednak w większości przypadków kształt i zakres ubezpieczenia klient określa podczas rozmowy z profesjonalnym agentem. Warto dodać, że ustawa o dystrybucji ubezpieczeń, wchodząca w życie od końca lutego 2018 r., wymusza przeprowadzenie przez agenta analizy potrzeb. Bez tego niemożliwe będzie zaoferowanie produktu.

Czy to znaczy, że trzeba będzie wypełnić jakąś ankietę?

W ustawie nie ma zapisu, że jest wymagana forma pisemna, ale instytucje publiczne mogą żądać potwierdzenia, że analiza potrzeb została przeprowadzona.

Zatem sprzedaż ubezpieczeń na życie nie za bardzo może być zautomatyzowana. A dominującą tendencją na rynku usług finansowych jest szybka sprzedaż produktów przez internet bez udziału doradcy.

Automatyzacja i coraz większy udział kanałów zdalnych dotyczy sprzedaży tych produktów, których potrzebę posiadania klient sobie uświadamia. W przypadku ubezpieczeń na życie taki sposób sprzedaży będzie względnie mały. Tu liczy się aktywne dotarcie do klienta i rozmowa na trudne tematy dotyczące konsekwencji różnych zdarzeń losowych.

Jakie zdarzenia może obejmować ubezpieczenie na życie?

Podstawowe świadczenie należne jest w przypadku śmierci ubezpieczonego. Jednak polisy na życie zwykle obejmują również inne zdarzenia. Na przykład niezdolność do pracy w wyniku wypadku, poważną chorobę (także dziecka), chorobę nowotworową, hospitalizację bądź zabieg chirurgiczny. W zakresie ubezpieczeń grupowych typowe jest też np. świadczenie z tytułu śmierci bliskiej osoby.

Będę dobrze ubezpieczona, gdy wykupię polisę od tych wszystkich zdarzeń?

Konkretna oferta zależy od zadeklarowanych przez klienta potrzeb, które agent powinien określić na początku spotkania. Inna jest sytuacja osoby, która ma dzieci, a inna tzw. singla.

W stereotypowym przykładzie ojciec i mąż powinien przede wszystkim zabezpieczyć rodzinę, której sytuacja finansowa drastycznie pogorszyłaby się w razie utraty dochodów z powodu jego choroby, inwalidztwa czy śmierci. Dla singla mniej istotne jest ubezpieczenie na wypadek śmierci, natomiast bardzo mu się przyda ochrona na wypadek ciężkiej choroby czy niepełnosprawności.

Modele rodziny jednak wciąż się zmieniają. Coraz częściej ubezpieczamy związki partnerskie, samotnych rodziców, itd. Polisę na życie trzeba więc dopasować do potrzeb. Na przykład ubezpieczenie „Warta dla Ciebie i Rodziny” ma ok. 50 wariantów – po kilka opcji dla każdego profilu klienta. Różnią się one zakresem ochrony, wysokością świadczenia i składki. Przy takiej konstrukcji produktu z łatwością można ubezpieczyć to, na czym nam najbardziej zależy.

Jak wysokie są składki w ubezpieczeniach na życie?

To oczywiście zależy od wielu czynników, m.in. od sumy ubezpieczenia, wieku, stanu zdrowia. W przypadku wystandaryzowanych polis składki zaczynają się już od 33 zł miesięcznie. Indywidualna polisa ochronna z zakresem dotyczącym np. zdrowia wiąże się ze składką ok. 200 zł miesięcznie.

Oczywiście planując przyszłość swoją i bliskich powinniśmy zacząć od ustalenia sumy ubezpieczenia. Dostrzegam, że jej średnia wysokość systematycznie rośnie w ostatnim czasie, wpływając na średnią wielkość składki.

W jaki sposób można określić, ile powinna wynieść suma ubezpieczenia?

To zależy od indywidualnej sytuacji, jednak przyjmuje się, że powinno to być nie mniej niż dwu-, trzyletnie dochody z pracy czy działalności gospodarczej. Zatem przy dochodach w wysokości 5 tys. zł miesięcznie należy wybrać sumę co najmniej 120 – 180 tys. zł. Taka kwota pozwoli rodzinie dostosować się do nowej sytuacji ekonomicznej. —b.ż.

Materiał powstał we współpracy z towarzystwem ubezpieczeniowym Warta

Mogą Ci się również spodobać

Postawiliśmy na akcje zagraniczne

Zdajemy sobie sprawę, że naszych członków interesuje pomnażanie ich kapitału emerytalnego – mówi Andrzej ...

Po zmianie właściciela auta zakład ubezpieczeń może przeliczyć składkę

Co się dzieje z OC i autocasco po sprzedaży auta

Nabywca auta może w dowolnym momencie wypowiedzieć umowę ubezpieczenia OC, zawartą przez sprzedawcę, jeśli ...

Tanie OC po nowemu

Niedługo pojawią się w Polsce rozwiązania umożliwiające płacenie niższych składek za polisę OC przez ...