Nagły odwrót klientów od polis inwestycyjnych

123RF

Ograniczenie prowizji dla pośredników zmniejszyło sprzedaż ubezpieczeń z funduszem kapitałowym o jedną trzecią.

Po I kwartale wartość składki w segmencie ubezpieczeń na życie spadła aż o 20 proc., do 5,7 mld zł. Rynek nurkuje głównie z powodu dramatycznego spadku sprzedaży polis z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. To wina obowiązujących od początku roku regulacji.

Cięcia prowizji agentów

Ubezpieczenia z UFK sprzedawały się dotychczas dobrze, ponieważ zachęcały do tego hojne prowizje dla pośredników. Niektóre zakłady oddawały sprzedawcom za klienta nawet ponad 100 proc. pierwszorocznej składki. To generowało na rynku patologie w postaci horrendalnie wysokich opłat likwidacyjnych.

Obowiązująca od stycznia zmieniona ustawa ubezpieczeniowa nakazuje rozkładanie w czasie prowizji przez co najmniej pięć lat. Ponadto opłata za rezygnację z produktu została ograniczona do 4 proc. To zmieniło zasady gry i sprawiło, że pośrednikom przestało się opłacać sprzedawanie tego typu polisy.

– Widzimy spadek sprzedaży ubezpieczeń z UFK, zarówno ochronno-inwestycyjnych, jak i czysto inwestycyjnych – mówi Jan Grzegorz Prądzyński, prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń. Jego zdaniem dostosowanie się ubezpieczycieli do nowej ustawy może owocować bogatszą ofertą produktów o charakterze ochronnym.

Za ograniczeniem przychodów z polis inwestycyjnych stoją także inne regulacje proklienckie wymuszające na zakładach chociażby badanie adekwatności produktu.

Sprzedaży UFK na pewno nie pomagają też świecące na czerwono indeksy giełdowe.

– Stopy zwrotu osiągane na rynku kapitałowym nie zachęcają inwestorów indywidualnych – uważa dr Marcin Kawiński z Katedry Ubezpieczenia Społecznego SGH. – Do tego wciąż wysokie koszty zarządzania częstokroć sprawiają, że realna stopa zwrotu netto jest wręcz ujemna – dodaje.

Odbicie w komunikacji

Zmiany regulacyjne to także przyczyna dwucyfrowej dynamiki przychodów w polisach dla kierowców. Z tym że na tym rynku widać zwyżki, a nie spadki. Sprzedaż OC wzrosła aż o 20 proc. To efekt końca wojny cenowej wymuszonej nie tylko przez niebotyczne straty, ale także interwencję Komisji Nadzoru Finansowego.

– Zwyżki to skutek bardziej energicznych działań nadzoru podejmowanych w celu urealnienia cen oraz autorefleksją istotnej części rynku – tłumaczy Marcin Kawiński.

Jednak za wzrostem składki podąża także silny skok wypłacanych odszkodowań, które w przypadku OC urosły o ponad 20 proc. Dlatego rynek wciąż traci i mimo lepszych przychodów tylko w I kw. do takich polis zakłady dopłaciły ponad 300 mln zł.

Andrzej Maciążek, wiceprezes PIU, zauważa, że ponaddwukrotnie zwiększył się udział reasekuratorów w składce w OC komunikacyjnym.

– To oznacza, że ubezpieczyciele spodziewają się dalszego wzrostu wypłat odszkodowań i z tego powodu jeszcze bardziej konserwatywnie podchodzą do kwestii reasekuracji – wyjaśnia ekspert.

Na przestrzeni ostatnich ośmiu lat skumulowana strata techniczna z OC wyniosła 5,5 mld zł. Przed zakładami wciąż zatem długa droga do uleczenia tego segmentu rynku.

Z całej swojej działalności zakłady ubezpieczeniowe zarobiły na czysto w I kwartale 627 mln zł, czyli ponad 40 proc. mniej niż przed rokiem. Spadek zysku w polisach życiowych wyniósł 13 proc., natomiast rynek majątkowy zarobił aż 88 proc. mniej niż przed rokiem.

Według szacunków PIU w pierwszym kwartale tego roku ubezpieczyciele zapłacili nieco ponad 100 mln zł wprowadzonego w lutym podatku od aktywów.

Mogą Ci się również spodobać

Na lotnisku, ale nie w gabinecie lekarskim

Polisę turystyczną można kupić w ostatniej chwili przed wyjazdem, a nawet już w czasie ...

Polak na urlopie bez ochrony

Tylko połowa z nas decyduje się na wykupienie polisy na wakacje. Robimy to zazwyczaj ...

W roku 2019 podwyżki składek raczej nie grożą kierowcom. Ceny polis 2019

Obawiasz się wzrostu cen polis w 2019? Niepotrzebnie

Ten rok upłynie w ubezpieczeniach pod znakiem nowych technologii, które coraz bardziej będą ułatwiać ...