Ta sama usługa w wielu wariantach

123RF

Bezpośrednia likwidacja szkód jest oferowana przez towarzystwa na różnych zasadach

Prawie pół roku funkcjonuje bezpośrednia likwidacja szkód (BLS), wprowadzona przez Polską Izbę Ubezpieczeń (PIU) na mocy porozumienia ośmiu towarzystw ubezpieczeniowych. Usługa jest bezpłatna, klient korzysta z niej dobrowolnie. Polega na tym, że właściciel samochodu uszkodzonego w wypadku z winy innego kierowcy występuje o odszkodowanie z OC do tego towarzystwa, w którym ma wykupioną swoją polisę OC, a nie do ubezpieczyciela sprawcy. Następnie firmy rozliczają się między sobą, gdyż sama zasada odpowiedzialności za szkodę pozostaje bez zmian.

Porozumienie w sprawie BLS obowiązuje od 1 kwietnia 2015 r. Podpisało je osiem firm ubezpieczeniowych: PZU, Warta, HDI, Uniqa, STU Ergo Hestia (w tym MTU – marka należąca do Hestii) i Concordia Polska TUW. 1 lipca do umowy przystąpiły Aviva i Liberty, a 15 października zrobi to Gothaer TU.

Z danych PIU wynika, że w ramach BLS od kwietnia do sierpnia tego roku zgłoszono prawie 15 tys. szkód.

– Na podstawie doświadczeń innych krajów można założyć, że liczba szkód likwidowanych w Polsce w ramach BLS będzie rosła. W Grecji 80 proc. wszystkich szkód jest likwidowanych w ten sposób, a w Hiszpanii 90 proc. – mówi Bartłomiej Behnke z porównywarki ubezpieczeń Superpolisa.pl.

Według PIU, jeśli w Polsce do systemu dołączą wszyscy ubezpieczyciele, będzie on obejmował ok. 83 proc. szkód.

Dobre opinie

Towarzystwa już teraz są zadowolone i utrzymują, że klienci również.

– Bezpośrednia likwidacja szkód w Ergo Hestii funkcjonuje sprawnie. Coraz więcej klientów decyduje się na takie rozwiązanie i poleca je innym – przekonuje Karina Kosicka, kierownik Biura Likwidacji Szkód Ergo Hestii.

– Do tej pory z usługi skorzystało kilkuset naszych klientów – mówi Wojciech Sarnecki, menedżer sekcji likwidacji szkód komunikacyjnych w Avivie. – Likwidacją szkód w ramach BLS zajmują się u nas wyznaczeni likwidatorzy. Z naszych doświadczeń wynika, że takie rozwiązanie klienci cenią jeszcze bardziej niż sam system BLS. Odpowiada im to, że ich sprawę od początku do końca prowadzi konkretny likwidator, z którym mogą się kontaktować.

Rodzaj zdarzeń, które mogą być objęte BLS w ramach systemu wprowadzonego przez PIU, jest ściśle określony. Szkody likwidowane w formie BLS to przypadki typowe, najczęściej spotykane stłuczki i wypadki drogowe. Jest to jedno z podstawowych założeń tego systemu. Poza tym system zadziała tylko wtedy, gdy zarówno poszkodowany, jak i sprawca mają OC w towarzystwach, które przystąpiły do porozumienia.

Zasady obsługi spraw w ramach bezpośredniej likwidacji szkód zostały opisane w porozumieniu. Określono w nim również warunki, jakie powinna spełniać szkoda, aby mogła podlegać tej procedurze.

Według uzgodnionych zasad BLS nie obejmuje:

– szkody, w której uczestniczyły więcej niż dwa pojazdy,

– szkody rzeczowej (np. zniszczenie samochodu), jeśli równocześnie wystąpiła szkoda osobowa (czyli ucierpiał człowiek),

– szkody, która wydarzyła się poza Polską,

– szkody o wartości powyżej 30 tys. zł.

Ubezpieczyciele deklarują jednak elastyczne podchodzenie do likwidacji szkód w formie BLS.

– Gdy wartość szkody przekracza 30 tys. zł, bardzo często również jest ona likwidowana w ramach systemu BLS, jednak za każdym razem ubezpieczyciele poszkodowanego i sprawcy konsultują się ze sobą – wyjaśnia Piotr Adamczyk, dyrektor Biura Likwidacji Szkód Concordii Ubezpieczenia.

– Z towarzystwami, które podpisały porozumienie, ustaliliśmy, że jeżeli szkoda została już zgłoszona, a później pojawią się okoliczności wykluczające możliwość likwidacji w ramach BLS, do każdego przypadku będziemy podchodzili indywidualnie, mając na względzie dobro poszkodowanych – dodaje Karina Kosicka. Jako pierwsze BLS na naszym rynku wprowadziło PZU. Było to w kwietniu 2014 r. Przez rok przed przystąpieniem do porozumienia PZU stosowało bezpośrednią likwidację szkód na swoich zasadach. Po 1 kwietnia zasady te, dla rozróżnienia zwane LB, dalej obowiązują, z tym że teraz odnoszą się do szkód, które nie kwalifikują się do likwidacji w systemie BLS.

W systemie i poza nim

Tak więc od 1 kwietnia klienci mający OC w PZU mogą skorzystać z usługi BLS, jeśli sprawca ma polisę w towarzystwie, które przystąpiło do porozumienia. Natomiast z likwidacji bezpośredniej (LB) korzystają wtedy, gdy sprawca ma polisę w firmie spoza porozumienia. Tą drogą likwidowane są także szkody przekraczające 30 tys. zł. A co się dzieje w sytuacji, gdy szkoda jest większa niż 30 tys. zł, a sprawca był ubezpieczony w towarzystwie, które przystąpiło do porozumienia? Wówczas w PZU możliwe są dwa rozwiązania:

Gdy towarzystwo dowiaduje się o wysokiej szacowanej wielkości szkody na etapie zgłoszenia (np. poważnie został zniszczony drogi samochód), od razu nie zgadza się na BLS i przekierowuje poszkodowanego do ubezpieczyciela sprawcy lub samo przekazuje tam szkodę. Z kolei jeśli stwierdza, że szkoda jest wysoka np. dopiero po oględzinach eksperta, kontaktuje się z koordynatorem BLS po stronie ubezpieczyciela sprawcy i uzgadnia z nim dalsze postępowanie.

Od kwietnia 2014 r. do sierpnia 2015 r. w ramach likwidacji bezpośredniej poza umową BLS do PZU zgłoszono ponad 46,5 tys. szkód. Natomiast w ramach systemu BLS od kwietnia 2015 r. do sierpnia 2015 r. do tego towarzystwa zgłoszono 8,5 tys. szkód.

Dla szerszego grona

Dwutorową bezpośrednią likwidację szkód stosują też niektóre inne firmy.

– Po wejściu w życie systemu BLS zaobserwowaliśmy pewien problem, a mianowicie brak możliwości przyjmowania i obsługiwania wszystkich szkód zgłaszanych przez naszych klientów – tłumaczy Piotr Adamczyk. – Z BLS mogą bowiem korzystać tylko osoby poszkodowane przez sprawcę mającego ubezpieczenie OC w jednej z firm, która przystąpiła do systemu. Klienci często są zdezorientowani, czy mogą skorzystać z BLS czy nie.

Z tego powodu Concordia Ubezpieczenia od 1 lipca wprowadziła własną bezpośrednią likwidację szkód. Nosi ona nazwę BLC, żeby nie mylić jej z systemem zorganizowanym przez PIU. Niezależny system bezpośredniej likwidacji szkód ma też Uniqa.

– Różnica między naszym a rynkowym BLS polega przede wszystkim na tym, że możliwa jest likwidacja szkód także w sytuacji, gdy sprawca ma wykupioną polisę OC w firmie, która nie przystąpiła do rynkowego systemu – mówi Michał Modzelewski, dyrektor Biura Likwidacji Szkód i Świadczeń w Uniqa. – W sumie w ramach systemu BLS obsłużyliśmy ponad 3 tys. szkód, z czego w ramach systemu rynkowego ponad 1,2 tys.

Na własnych zasadach

Podobnie jest w Warcie. W ramach BLS wprowadzonego przez PIU szkodę do Warty może zgłosić jej klient poszkodowany przez sprawcę ubezpieczonego w jednym z towarzystw, które przystąpiły do porozumienia. Jeżeli natomiast sprawca jest ubezpieczony w towarzystwie spoza porozumienia lub wartość szkody przekracza limit 30 tys. zł, to klientowi posiadającemu pakiet Warta OC Komfort firma zlikwiduje szkodę w ramach OC Szybka Wypłata. Od podpisania porozumienia BLS do końca lipca do Warty zgłoszono prawie 2 tys. szkód w ramach BLS rynkowego i 1610 szkód z ubezpieczenia OC Szybka Wypłata.

Klienci HDI również mogą korzystać z BLS. Jeżeli natomiast szkoda nie spełnia warunków BLS, towarzystwo proponuje likwidację w ramach ubezpieczenia AC. Gdy klient nie ma takiej polisy lub nie wyraża zgody na takie rozwiązanie, HDI pomaga ustalić ubezpieczyciela sprawcy i przesyła mu zgłoszoną szkodę w celu dalszej likwidacji.

Poza porozumieniem BLS są też towarzystwa, które oferują bezpośrednią likwidację szkód na własnych zasadach. Tak jest w InterRisk, Compensie i Allianz, gdzie klienci mogą wykupić taką usługę.

Przydatne linki http://piu.org.pl/aktualnosci/project/1875/pagination/1, http://www.zglaszamstluczke.pl/

Ceny rosną, ale nie z powodu BLS

Na razie nie można powiedzieć, że usługa BLS wpłynęła na ceny polis komunikacyjnych.

– BLS w systemie PIU obowiązuje dopiero od 1 kwietnia 2015 r., a pierwszy wzrost składek na polskim rynku ubezpieczeń komunikacyjnych można było zaobserwować w styczniu – podkreśla Bartłomiej Behnke z Superpolisy.pl.

– Doświadczenia z BLS są zbyt krótkie, by można było stwierdzić, że to właśnie nowy sposób likwidacji szkód przekłada się na wyższe ceny. Poza tym skala tego rozwiązania jest jeszcze zbyt mała, aby znacząco wpłynąć na ceny OC; nie wszyscy ubezpieczyciele stosują BLS i nie wszystkie szkody mogą być objęte systemem.

– Niewykluczone, że to się zmieni, bo wraz z rozwojem BLS (dołączaniem do systemu kolejnych ubezpieczycieli) towarzystwa zapewne będą przywiązywać większą wagę do konkurowania z innymi jakością obsługi swoich klientów przewiduje Bartłomiej Behnke.

– Składki na ubezpieczenie OC w ostatnim czasie wzrosły. Sprzyjają temu złe wyniki w ubezpieczeniach komunikacyjnych OC, a więc strata techniczna (na działalności ubezpieczeniowej) oraz wzrost wartości wypłacanych świadczeń. Wpływ na wzrost cen mają także wytyczne KNF (weszły w życie również 1 kwietnia), które spowodowały większe koszty likwidacji szkody (według szacunków nawet o 1,2 mld zł w skali roku.

Mogą Ci się również spodobać

Postawiliśmy na akcje zagraniczne

Zdajemy sobie sprawę, że naszych członków interesuje pomnażanie ich kapitału emerytalnego – mówi Andrzej ...

Ofiary wypadków mają prawo żądać

Towarzystwa nierzadko zaniżają wysokość świadczeń, sądy podnoszą je średnio czterokrotnie Ubezpieczyciele wypłacają coraz wyższe ...

Łatwiej się pozbędziesz niechcianego ubezpieczenia

Od stycznia korzystne zmiany dla klientów kupujących polisy na życie z funduszami Na początku ...