Na elektrycznej hulajnodze lepiej z polisą OC

Jazda e-hulajnogą to nie tylko oszczędność czasu i pieniędzy, ale także przyjemność. Nie wszyscy jednak pamiętają, że taki pojazd może stwarzać także zagrożenie na drodze
Jazda e-hulajnogą to nie tylko oszczędność czasu i pieniędzy, ale także przyjemność. Nie wszyscy jednak pamiętają, że taki pojazd może stwarzać także zagrożenie na drodze
Shutterstock

Wypożyczanie hulajnóg i innych elektrycznych środków transportu zyskuje w Polsce coraz większą popularność .

Ich użytkownicy nie mają jeszcze na koncie spektakularnych szkód, ale za granicą są już ofiary śmiertelne wypadków na hulajnogach. Z wypadkami wiąże się konieczność wypłaty odszkodowania przez sprawcę.

Po drogach, ścieżkach rowerowych, chodnikach i placach jeździ coraz więcej e-pojazdów, takich jak skutery, hulajnogi, segwaye i inne. I poza niewątpliwym ułatwieniem w przemieszczaniu się po mieście, stanowią one niestety także realne zagrożenie np. dla pieszych.

Nie ma jednak przepisów określających zasady poruszania się tym urządzeniami. Nie jest też uregulowane, jakie uprawnienia powinny mieć czy jakie wymagania spełniać osoby nimi kierujące (np. wiek kierującego, kask etc.), nie ma też obowiązku ich rejestracji.

Warto sprawdzić: Na wypadek kontuzji. Polisy dla aktywnych

Tymczasem za granicą są już pierwsze duże problemy. Ciekawy przypadek miał w zeszłym roku miejsce w Anglii, gdzie piętnastolatek stanął przed sądem po tym, jak został zatrzymany przez policję za jazdę z dużą prędkością na skuterze elektrycznym. W Wielkiej Brytanii e-skutery rozwijające prędkość do 40 mil/h mogą poruszać się tylko na wyznaczonych obszarach lub terenach prywatnych; poruszanie się nimi po chodnikach jest surowo zabronione. Pechowy nastolatek otrzymał sześć punktów karnych na konto przyszłego prawa jazdy.

Jak uważa Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, w Polsce, podobnie jak w większości innych krajów UE, osoba kierująca elektrycznym rowerem, hulajnogą, segwayem etc. ponosi odpowiedzialność cywilną na zasadach ogólnych (na zasadzie winy) za wyrządzone szkody, dlatego we własnym interesie powinna zadbać o polisę odpowiedzialności cywilnej. Jednak, jak zauważa Renata Orzechowska, ekspert Polskiej Izby Ubezpieczeń, wobec braku definicji hulajnogi elektrycznej oraz ich przeróżnych konstrukcji nie można wykluczyć, że takie urządzenie zostanie zakwalifikowane np. jako motorower lub pojazd wolnobieżny. Wtedy użytkownicy powinni posiadać ubezpieczenie OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Na razie jednak nowych przepisów dotyczących hulajnóg, segwayów i deskorolek elektrycznych nie widać na horyzoncie, choć Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad nimi od kilku miesięcy.

Czasem odpowiada producent

Z wypożyczanymi hulajnogami elektrycznymi jest tak, że w zależności od przyczyny szkody różnie kształtuje się odpowiedzialność. Może ponosić ją producent, właściciel, czyli firma wynajmująca, albo użytkownik.

Producent będzie ponosił odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez produkt wprowadzony do obrotu i będzie go chroniła polisa OC działalności z rozszerzeniem o ryzyko OC za produkt.

– Musi to być szkoda wyrządzona osobie trzeciej, a powstała szkoda musi wynikać z wadliwości produktu. To na przykład porażenie prądem z baterii lub odpadnięcie kółek, wskutek czego ktoś doznał uszczerbku na zdrowiu i sobie coś np. złamał – tłumaczy Marcin Pyka, ekspert-lider ds. rozwoju produktów detalicznych Departamentu Rozwoju Produktów w Uniqa. W przypadku wypożyczalni tego rodzaju sprzętu , firma będzie zobligowana do utrzymywania go w należytym stanie technicznym, konserwacji, wykonywania przeglądów.

Najczęściej jednak za szkody odpowiada użytkownik. A szkody te mogą być bardzo wysokie. Pół biedy, jeśli urwie lusterko w czyimś samochodzie czy przewróci pieszego i zniszczy mu ubranie. Jednak odszkodowanie może sięgnąć kilkudziesięciu tysięcy złotych, jeśli skutkiem zdarzenia będą poważne obrażenia człowieka, a należy pamiętać, że człowiek ważący przykładowo 80 kg na rozpędzonym do 25 km/h pojeździe łatwo może takie szkody wyrządzić.

Gdy użytkownik spowoduje wypadek

Specjalnych polis dla użytkowników hulajnóg elektrycznych nie ma. Odpowiedzialność za użytkowanie hulajnogi elektrycznej oraz innych tego typu pojazdów może wchodzić w skład ubezpieczenia OC w życiu prywatnym. Ubezpieczenie czasem jest sprzedawane osobno, ale często stanowi dodatek do ubezpieczeń mieszkań i domów, może też być częścią składową karta typu Euro26 czy Planeta Młodych. Nie zawsze jednak taka polisa zadziała, jeśli wyrządzimy szkodę jadąc na wypożyczonej hulajnodze elektrycznej. Zależy to od warunków ubezpieczenia towarzystwa.

Z reguły odpowiedzialność za użytkowanie takich urządzeń transportowych, jak hulajnoga elektryczna, sageway, deska elektryczna, będzie włączona w zakres odpowiedzialności OC w życiu prywatnym w związku z faktem, że jazda na tego typu sprzęcie jest czynnością życia prywatnego, podobnie jak amatorska jazda na rowerze. Także za wszelkie szkody wyrządzone przez tego typu pojazdy w mieniu osób trzecich zakład ubezpieczeń poniesie odpowiedzialność. Jednak w ogólnych warunkach ubezpieczeń (OWU) niektórych zakładów ubezpieczeń mogą znaleźć się również wyłączenia dotyczące odpowiedzialności za takie urządzenia, dlatego należy to dokładnie sprawdzić u agenta zawierając umowę OC.

– Wyłączenia mogą dotyczyć wszelkich szkód wyrządzonych przez nas w związku z użytkowaniem urządzeń, które są przez nas wypożyczane, natomiast już nie będą dotyczyć odpowiedzialności za użytkowanie urządzeń, których jesteśmy właścicielami. Dlatego warto pytać agenta o konkretny zakres szkód ,jakich się obawiamy oraz sprawdzać ogólne warunki ubezpieczeń – radzi Marcin Pyka. Szkody wyrządzone w wypożyczonym sprzęcie przez osobę użytkującą będą z reguły wyłączone z zakresu odpowiedzialności OC w życiu prywatnym. Czyli ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie osobom poszkodowanym przez nas, ale nie zwróci nam za uszkodzenie hulajnogi elektrycznej, do której uszkodzenia przyczyniliśmy się. Te szkody musimy pokryć z własnej kieszeni.

Warto sprawdzić: Skuter na minuty. Szybciej niż samochodem

Niedozwolona jazda po chodniku

Nawet jeśli towarzystwa obejmują ochroną ubezpieczeniową w ramach polisy OC w życiu prywatnym zdarzenia spowodowane podczas jazdy hulajnogą, to problemy mogą pojawić się wtedy, gdy poruszamy się tymi pojazdami nie tam, gdzie jest dozwolone. Tu jednak pojawia się problem. Bo którędy można poruszać się na hulajnodze? Np. regulamin wypożyczalni Lime zabrania jeżdżenia po chodniku.

Naturalne wydawały się ścieżki rowerowe, ale przepisy nie nadążają za życiem i użytkownicy hulajnóg po ścieżkach rowerowych jeździć nie powinni. Jest zatem pat, bo gdzie w takim razie można jeździć na hulajnogach? A jeśli użytkownik hulajnogi wyrządzi komuś szkodę poruszając się po chodniku – czego zabrania regulamin – to ubezpieczyciel będzie mógł odmówić wypłaty, o ile zapisy warunków umowy pozwalają na odmowę z powodu niedbalstwa ubezpieczonego.

Konkurencja na rynku wynajmu hulajnóg

Na warszawskich, poznańskich i wrocławskich ulicach można wynająć hulajnogę elektryczną. W tym celu trzeba zainstalować aplikację na smartfonie i postępować zgodnie ze wskazówkami tam zamieszczonymi, podpiąć kartę oraz zasilić konto.

Oferty mają dwie firmy: Lime i Hive. Ta druga dopiero wystartowała.

W Lime minuta jazdy kosztuje 50 gr, a za start zapłacimy 3 zł. W Hive minuta jazdy kosztuje 0,45 zł, a opłata startowa wynosi 2,50 zł. Hulajnogi można zostawiać w dowolnych miejscach (z tym także różnie bywa, bo czasami są pozostawiane w miejscach utrudniających ruch pieszych bądź aut, choć regulaminy zwracają uwagę, by tego nie robić), a nocą są one zbierane i podłączane do prądu w celu naładowania.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Zakres polisy ważniejszy od ceny

Polisa autocasco zapewnia odszkodowanie w razie kradzieży samochodu, zniszczenia go przez inne osoby wskutek ...

Zaniżone koszty naprawy

Pod koniec października 2017 r. w mój samochód uderzył pijany kierowca. Złapałem go i ...

Klienci nie pamiętają, że w pakiecie kupili dodatkowe ubezpieczenie, np. na życie

Przez zawodną pamięć rosną długi z nieopłaconych polis

Polacy są winni firmom ubezpieczeniowym już 160 mln zł. Klienci nie mają świadomości, że ...