WIBOR 3M i WIBOR 6M, na których oparte jest oprocentowanie kredytów, wynosi już odpowiednio 6,24 proc. i 6,43 proc. Dla porównania, jeszcze we wrześniu 2021 r., kiedy stawka referencyjna wynosiła 0,1 proc., stawki WIBOR sięgały nieco ponad 0,2 proc. Oznacza to ogromny wzrost rat kredytów.

Z danych HRE Investments wynika, że we wrześniu rata kredytu na 300 tys. zł zaciągniętego na 25 lat z marżą banku 2,6 proc. wynosiła niecałe 1400 zł. Przy obecnym poziomie WIBOR 3M jest to już niecałe 2500 zł. Rata takiego kredytu wzrosła zatem o blisko 80 proc.

2,5 tys. zł

niemal tyle wynosi dziś rata kredytu na 300 tys. zł na 25 lat. We wrześniu było to 1400 zł

Ponadto z obliczeń HRE Investments wynika, że jeśli WIBOR wzrośnie o 1 pkt proc., to posiadacz 25-letniego kredytu musi się liczyć ze wzrostem raty o około 70 zł na każde pożyczone 100 tys. zł.

Wzrost rat będzie szczególnie widoczny dla osób, które zaciągnęły kredyt mieszkaniowy na zmienną stopę w okresie ultraniskich stóp procentowych. Z danych BIK wynika, że pomiędzy majem 2020 r. a wrześniem 2021 r. takich osób było 562 tys. i zaciągnęły 345,5 tys. kredytów na kwotę 106,68 mld zł.

Czytaj więcej

O ile wzrośnie rata kredytu hipotecznego po majowej podwyżce stóp procentowych

Rząd planuje jednak pomóc kredytobiorcom, którzy muszą zmagać się z ogromnym wzrostem rat kredytów. W kwietniu premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że planowane jest m.in. wprowadzenie wakacji kredytowych w latach 2022 i 2023. Ponadto narzucony zostanie obowiązek posługiwania się inną niż WIBOR stawką pochodzącą z rynku międzybankowego depozytów overnight. Banki będą musiały także zasilić Fundusz Wsparcia Kredytobiorców (FWK) oraz utworzyć fundusz pomocy.

Również inni politycy mają swoje pomysły. Lewica chce zamrożenia na 12 miesięcy stawki WIBOR na poziomie z grudnia 2019 r. Z kolei Platforma Obywatelska chciałaby zamrożenia rat kredytów hipotecznych na poziomie z grudnia 2021 r.

Rosnące raty kredytów, inflacja, która zwiększa koszty życia, i w efekcie spadająca zdolność kredytowa powodują, że o nowy kredyt mieszkaniowy jest coraz ciężej. Widać już wyhamowanie na rynku hipotek.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Z danych BIK wynika, że w kwietniu 2022 r. o 38,8 proc. rok do roku spadła wartość zapytań o kredyty mieszkaniowe. W kwietniu o kredyt hipoteczny wnioskowało 28,42 tys. osób, w porównaniu z 51,58 tys. rok wcześniej. W porównaniu z marcem 2022 r. osób wnioskujących o kredyt mieszkaniowy było mniej o 46,8 proc.

– Na wartość popytu na kredyty mieszkaniowe w perspektywie kolejnych miesięcy wpływać będzie przede wszystkim polityka monetarna. Dalsze jej zaostrzanie i wzrost stóp procentowych jeszcze bardziej zmniejszą zdolność kredytową potencjalnych kredytobiorców, a tym samym bardzo osłabią popyt na kredyt mieszkaniowy – mówi prof. Waldemar Rogowski, główny analityk BIK.