Jednak zdecydowana większość twierdzi, że obecnie płaci więcej za tą samą ilość produktów niż rok temu (91 proc.) i oczekuje, że ceny w ciągu najbliższych miesięcy będą rosły (93 proc.). Jednocześnie prawie dwie trzecie pracujących Polaków (64 proc.) przyznało, że nie otrzymało podwyżki wynagrodzenia w ciągu ostatniego roku - tak wynika z badania przeprowadzonego dla projektu ciekaweliczby.pl na panelu Ariadna.

Na pytanie, jaką wartość nabywczą będzie miało teraz 2000 zł odłożone rok temu do skarbonki przy rocznej inflacji wynoszącej 10 proc., poprawnie, czyli że ta wartość nabywcza będzie niższa niż 2000 zł, odpowiedziało 77 proc. badanych. Natomiast 8 proc. wskazało błędnie, że wartość nabywcza będzie wyższa, 5 proc. odpowiedziało, że będzie taka sama, zaś 10 proc. przyznało wprost, że nie wie. Stosunkowo najwięcej osób, które nie wiedzą, że inflacja obniża wartość nabywczą pieniądza jest w elektoracie Prawa i Sprawiedliwości (22 proc.), podczas gdy wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej takich osób jest 9 proc., a Polski 2050 Szymona Hołowni – 14 proc.

Czytaj więcej

Złotówki odporne na inflację. Hossa na rynku historycznych numizmatów

Mniejszą wiedzę ekonomiczną na temat wpływu inflacji na wartość nabywczą pieniądza mają kobiety niż mężczyźni (72 proc. poprawnych odpowiedzi vs. 82 proc.). Z grup wiekowych negatywnie wyróżniają się osoby w wieku 25-34 lata. Jedynie 66 proc. z tej grupy udzieliło poprawnej odpowiedzi, podczas gdy w grupie 45-54 lata poprawnej odpowiedzi udzieliło 80 proc., a w grupie 55 plus – 83 proc. Zdecydowanie najwięcej osób, które nie rozumieją wpływu inflacji na wartość nabywczą pieniądza jest wśród osób z wykształceniem podstawowym (40 proc. błędnych odpowiedzi), a najmniej – wśród osób z wykształceniem wyższym (14 proc. błędnych odpowiedzi).

Jednocześnie zdecydowana większość badanych (91 proc.) stwierdziła, że obecnie płaci więcej za tą samą ilość produktów niż rok temu, choć, co ciekawe, stosunkowo rzadziej są to wyborcy PiS (89 proc.) niż wyborcy Koalicji Obywatelskiej (98 proc.) i Polski 2050 Szymona Hołowni (97 proc.).

Badanie ponadto wskazuje, że zdecydowana większość Polaków (93 proc.) oczekuje, że ceny produktów i usług będą rosły w ciągu najbliższych miesięcy. Choć tutaj także ten pogląd jest mniej rozpowszechniony w elektoracie partii rządzącej niż wśród zwolenników głównych partii opozycyjnych. 86 proc. wyborców PiS uważa, że ceny produktów i usług będą rosły w najbliższych miesiącach, podczas gdy wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej i Polski 2050 Szymona Hołowni tego zdania jest po 96 proc. osób.

- To już kolejne badanie, które pokazuje, że wiedza ekonomiczna wielu Polaków jest na niskim poziomie. Choć prawie co czwarty Polak nie rozumie, jak inflacja wpływa na wartość nabywczą pieniądza, to jednak już zdecydowana większość te skutki inflacji odczuwa, płacąc więcej niż rok temu za te same produkty. Niektórzy przedstawiciele PiS chcą zakłamać rzeczywistość, bagatelizując wysoką inflację, czy mówiąc o wysokich podwyżkach wynagrodzeń rekompensujących wzrost cen. Tylko że takie wypowiedzi budzą frustrację u Polaków, którzy takich podwyżek nie otrzymali i którzy bardzo odczuwają skutki wysokiej inflacji w swoich portfelach - mówi Alicja Defratyka, autorka projektu ciekaweliczby.pl.

Prawie dwie trzecie pracujących Polaków (64 proc.) przyznało, że nie otrzymało podwyżki wynagrodzenia w ciągu ostatniego roku, a do otrzymania podwyżki przyznało się 36 proc. Co ciekawe, najwięcej osób, które otrzymały podwyżkę, było w elektoracie PiS. W ciągu ostatniego roku podwyżkę otrzymała prawie połowa (47 proc.) pracujących wyborców partii rządzącej, a tylko 28 proc. pracujących wyborców Koalicji Obywatelskiej i 30 proc. pracujących wyborców Polski 2050 Szymona Hołowni. Wśród tych pracujących Polaków, którzy otrzymali podwyżkę w ciągu ostatniego roku, najwięcej było takich, których podwyżka mieściła się w przedziale 5-10 proc. (43 proc.). 38 proc. otrzymało podwyżkę niższą niż 5 proc. wynagrodzenia, a 19 proc. – wyższą niż 10 proc. swojego wynagrodzenia. Natomiast odpowiedzi co do wysokości otrzymanych podwyżek były wśród wyborców partii rządzącej, jak i głównych ugrupowań opozycyjnych, na bardzo zbliżonym poziomie.