Widać rosnący wzrost udziału wniosków kredytowych dotyczących zakupu gruntu pod zabudowę mieszkaniową we wnioskach kredytowych dotyczących nieruchomości ogółem (7,7 proc. vs 6,6 proc. w 2020). W II połowie 2021 r. liczba wniosków o kredyt na nieruchomości gruntowe wzrosła o 16 proc. r/r (o 20 proc. r/r w całym 2021) – wynika z danych Zespołu Analiz Nieruchomości PKO BP. Utrzymuje się większy popyt na działki rekreacyjne i leśne, ożywiony po wybuchu pandemii. Ceny ofertowe działek rekreacyjnych wzrosły w II połowie 2021 r. o 22 proc. r/r, a leśnych o 13 proc. r/r.

Jak podkreślają analitycy, wysoki popyt na działki jest konsekwencją wzrostu zainteresowania domami jednorodzinnymi, na który z kolei wpływają wysokie ceny w budownictwie wielorodzinnym, jak i zmiany preferencji konsumentów. Liczba pozwoleń na budowę domów w 2021 wzrosła (173 tys. vs 135 tys. w 2020). - W pierwszych miesiącach 2022 obserwujemy spadki, na które może wpływać niepewność otoczenia, ale i duża liczba wcześniej wydanych pozwoleń - stwierdzają.

– Znaczna grupa konsumentów rezygnuje obecnie z kupna własnego mieszkania, które drożeją jeszcze w szybszym tempie niż grunty, na rzecz budowy domu. Zwiększa się tym samym również popyt na działki budowlane, a im więcej chętnych, tym ceny również windują. Najdrożej jest oczywiście w dużych miastach. Jeśli zależy komuś na niskiej cenie i problemem nie jest daleka odległość od dużych aglomeracji, dobrze jest poszukać parceli w mniejszych miejscowościach lub na terenach wiejskich – mówi Jan Wojtczak, ekspert ZFPF z Lendi.

Czytaj więcej

Budowa domu stała się luksusem dla zamożnych. Ile kosztuje w 2022

Kredyt hipoteczny na zakup działki jest podobnym kredytem do tego udzielanego na zakup mieszkania czy domu. Kredytodawca dokładnie sprawdza zdolność kredytową potencjalnego kredytobiorcy, biorąc pod uwagę m.in. zarobki i wydatki osoby składającej wniosek. Oprócz tego istotna jest również forma zatrudnienia. Najlepiej, jeśli wnioskodawca posiada stałe źródło dochodów i umowę o pracę na czas nieokreślony. Należy jednak pamiętać, że nawet, jeśli ktoś nie spełnia powyższych warunków, wciąż ma szanse otrzymać środki z banku. Niezależnie od formy zatrudnienia kredytodawca sprawdzi również historię kredytową.

Na tym jednak podobieństwo kredytu hipotecznego na zakup nieruchomości i kredytu hipotecznego na zakup działki się kończy. Starając się o kredyt hipoteczny na zakup działki, kredytobiorca musi dostarczyć do banku szereg dokumentów. Jednym z nich jest odpis z Księgi Wieczystej nieruchomości gruntowej, umożliwiający nie tylko weryfikację właściciela działki, ale również sprawdzenie tego, czy parcela nie jest obciążona np. hipoteką. Oprócz tego trzeba dostarczyć również akt notarialny będący potwierdzeniem prawa własności zbywającego działkę. Potrzebna będzie też umowa przedwstępna ze sprzedającym nieruchomość (czasem część banków akceptuje oświadczenie o zamiarze jej kupna/sprzedaży). Ale to nie koniec. – Bank do podjęcia decyzji potrzebuje poznać więcej szczegółowych informacji o działce, np. dowiedzieć się, jak ukształtowana jest powierzchnia parceli, a także czy na terenie działki obowiązują specjalne regulacje dotyczące ochrony środowiska. Jest to konieczne, aby móc rozpocząć na działce budowę. Takich informacji dostarczy decyzja o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu lub jej zamiennik w postaci np. miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego – wyjaśnia Jan Wojtczak.

Oprócz tego konieczne jest przedstawienie wypisu oraz wyrysu z ewidencji gruntów (lub kopia mapy ewidencyjnej), a także dokumentu, który potwierdzi wniesienie wkładu własnego.

Chcąc nabyć mieszkanie czy dom z pomocą kredytu hipotecznego, na rynku bez problemu można znaleźć oferty z 20 proc. wkładem własnym. Zdarza się również, że banki zgadzają się na niższy wkład, nawet w wysokości zaledwie 10 proc. inwestycji. Inaczej jest w przypadku zobowiązania zaciąganego na zakup działki. W takim przypadku kredytobiorca powinien liczyć się z tym, że bank będzie wymagać wyższej kwoty: od 20 proc. do nawet do 50 proc. wartości parceli. Jest to spowodowane tym, że działki często uznawane są przez bank jako zabezpieczenie o mniejszej wartości od stojącej już nieruchomości.

– To, czy działka sama w sobie będzie mogła stanowić zabezpieczenie kredytu hipotecznego, uzależnione jest przede wszystkim od jej wartości dla banku. Niektóre parcele, np. te położone na terenach uznawanych za nietrakcyjne, mogą być sklasyfikowane przez kredytodawcę jako trudno zbywalne, co wpływa na obniżenie ich wartości. Jednak należy pamiętać, że odrzucenie wniosku w jednym banku nie oznacza, że to samo stanie się w drugim. Warto więc zorientować się, np. z pomocą pośrednika finansowego, który bank najprawdopodobniej będzie skłonny uznać naszą działkę jako wystarczające zabezpieczenie kredytu - radzi Lidia Staszewska-Pazio, ekspert ZFPF z Notus Finanse.

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ

Czytaj więcej

Kredyt hipoteczny. Jaki zmiany nadejdą w 2022 roku

Natomiast jeśli bank nie zaakceptuje wskazanej parceli, potencjalny kredytobiorca jako zabezpieczenie kredytu może przedstawić także inną nieruchomość – ważne, by nie była ona obciążona hipoteką. A jeśli nie jest w stanie tego zrobić, alternatywą może być kredyt gotówkowy. Jest łatwiejszy do uzyskania, ale droższy, a maksymalna kwota jaką można otrzymać wynosi zgodnie z przepisami ustawy o kredycie konsumenckim nie więcej niż 255 tys. zł jednorazowo.

W niektórych bankach jednym udzielonym kredytem hipotecznym można sfinansować i zakup działki, i budowę domu. Takie rozwiązanie umożliwia kredytobiorcy uzyskanie korzystniejszych warunków, np. niższego wymaganego wkładu własnego. Na dodatek wszystkie formalności można załatwić za jednym razem i mieć pewność finansowania obu inwestycji.

A warto to zrobić jak najszybciej. Po ostatniej podwyżce referencyjna stopa procentowa NBP wynosi 4,5 proc., zaś będący podstawą wyliczania oprocentowania kredytu WIBOR 3M już przy podstawowej stopie procentowej na poziomie 3,5 proc. był na poziomie 4,9 proc. i na pewno pójdzie wyżej. A wraz z nim oprocentowania kredytów, dodatkowo obciążane zaleceniami Komisji Nadzoru Finansowego, wzywającej banki do zaostrzenia przepisów dotyczących wyliczania zdolności kredytowej. Kredyty będą coraz droższe i coraz mniej dostępne.