Już w minionym roku październikowy powrót studentów do murów uczelni był obarczony wzmiankami o rosnących cenach i wszystko wskazuje na to, że ta tendencja utrzyma się także w zbliżającym roku akademickim. Ceny idą w górę za rekordowymi odczytami inflacji powyżej 16 proc., a to znajduje odzwierciedlenie w studenckich kieszeniach. Według szacunków opracowanych przez WIB uśrednione wydatki studenta w Polsce rosną nieprzerwanie od 6 lat i wynoszą obecnie 3 177 złotych miesięcznie (wzrost o co najmniej 437 złotych r/r).

W związku z rosnącymi kosztami, kurczą się także oszczędności młodych ludzi. 18 proc. Respondentów w wieku 18-24 lata badania przywoływanego w raporcie deklaruje, że nie posiada zgromadzonych na koncie żadnych oszczędności. Kolejne 24 proc. to osoby ze zgromadzonymi środkami do 1000 złotych. W związku z tym, o 4 p.p. spadła liczba osób, które mieściły się w przedziale 1001-2500 złotych. Powyższe wskaźniki wyglądają jeszcze ciekawiej na tle oceny własnej sytuacji materialnej przez studentów. Aż 33 proc. z nich czuje się finansowo porównywalnie do swoich rówieśników, a gorzej (35 proc.) - wynika z tegorocznego raportu „Portfel Studenta 2022” opublikowanego przez Warszawski Instytut Bankowości we współpracy ze Związkiem Banków Polskich przed rozpoczęciem nowego roku akademickiego 2022/2023. Oznacza to, że problemy zaczynają dotykać niemal całą grupę społeczną polskich studentek i studentów.

Czytaj więcej

Pogarsza się kondycja finansowa Polaków. Problem z regulowaniem płatności

Kłopot z wiedzą finansową studentów

Jak wskazują autorzy raportu za tymi liczbami stoi również m.in. deficyt w wiedzy finansowej młodych Polaków. Z badania WIB wynika, że wciąż utrzymują się wskaźniki osób, uważających, że ich poziom wiedzy w zakresie oszczędzania i przedsiębiorczości (po 11 proc.) czy inwestowania (26 proc.) wymaga poprawy. Najbardziej kłopotliwymi, a zarazem najpilniejszymi zagadnieniami do nauki pozostają te z zakresu cyberbezpieczeństwa (40 proc.).

Nieco optymistyczniej rysuje się kontynuacja trendu w zakresie podejścia do zawierania umów finansowych, choć zmniejszeniu w skali roku uległ odsetek osób bardzo dokładnie zapoznających się z postanowieniami umownymi i jednocześnie konsultujących wszelkie niejasności (z 21 proc. do 12 proc.). Osoby deklarujące pobieżne przeglądanie zawieranych umów oraz takie, którym zdarza się podpisać umowę bez jej wcześniejszej lektury, spadły odpowiednio o 13 p.p oraz 3 p.p. Co piąta osoba ogranicza się jedynie do sprawdzenia głównych postanowień oraz poprawności danych osobowych (22 proc.).

Czytaj więcej

Ceny energii szaleją. 10 sposobów na przetrwanie zimy i uniknięcie plajty

Drogi najem

Co do zasady, udział kosztów zakwaterowania w odniesieniu do całkowitego budżetu potrafi stanowić od 1/3 do nawet 1/2 jego wysokości. Po niewątpliwym exodusie studentów spowodowanym pandemią, która była przyczyną zmiany stacjonarnej formy kształcenia na zdalną – rok 2021 był czasem powrotu znacznej większości uczelni wyższych do tradycyjnego modelu kształcenia, a co za tym idzie – stopniowym powrotem określonych trendów na rynku najmu nieruchomości.

Poza wpływem inflacji wyraźnie zmieniła się także sytuacja na studenckim rynku najmu, dotkniętym konsekwencjami wojny w Ukrainie a w efekcie niespotykaną dotąd liczbą uchodźców, którzy znajdowali schronienie dzięki polskiej gościnności w prywatnych mieszkaniach i domach. Skutkiem tego był znaczący spadek liczby ofert mieszkań na wynajem, a ceny tych, które pozostały na rynku, potrafią sięgać wysokości nawet połowy miesięcznego studenckiego budżetu. Im bliżej powrotu studentów do ośrodków akademickich, skupionych wokół największych miast, zauważalny jest jednak stopniowy powrót wzrostu liczby ogłoszeń. Ceny najmu wciąż pozostają stosunkowo wysokie. A w najbliższych miesiącach polscy studenci będą musieli zmierzyć się z nieuchronnym wzrostem kosztów wynajmu nieruchomości, w związku z rosnącymi kosztami energii elektrycznej, surowców energetycznych oraz pozostałych mediów i usług.