Szerzej otwarta furtka do pomocy dla osób w tarapatach finansowych

Rząd chce zliberalizować dostęp do Funduszu Wsparcia Kredytobiorców. Nowe zasady mogą spowodować, że na pomoc załapią się nawet ci, których stać na obsługę swojego zadłużenia.

Publikacja: 03.01.2024 03:00

Szerzej otwarta furtka do pomocy dla osób w tarapatach finansowych

Foto: Adobe Stock

Rząd Donalda Tuska chce znacząco zliberalizować dostęp do tego instrumentu, który jest skierowany do osób w prawdziwych tarapatach finansowych.

Chodzi przede wszystkim o złagodzenie dwóch głównych kryteriów dostępu. Po pierwsze, obniżony ma być wskaźnik rata do dochodu do 40 proc. z 50 proc. obecnie. Oznacza to, że o pomoc z FWK będą mogły starać się osoby, w przypadku których wydatki na miesięczną ratę przekraczają 40 proc. miesięcznego dochodu. Po drugie, wyższe ma być kryterium dochodowe – wsparcie ma być udzielane tym kredytobiorcom, którym na życie po zapłacie raty zostaje nie więcej niż 2328 zł w przypadku singli wobec 1552 zł obecnie. W przypadku wieloosobowych gospodarstw domowych wskaźnik ten rośnie do 1800 z 1200 zł na osobę.

Czytaj więcej

Rząd zafundował kredytobiorcom niespodzianki. Banki się cieszą

Dodatkowo podwyższona ma zostać maksymalna kwota wsparcia do 2,5 tys. zł z 2 tys. zł obecnie, ma ona być wypłacana przez 40 miesięcy zamiast 36 miesięcy, wydłużony ma też zostać czas na spłatę pomocy do 200 ze 144 miesięcy – wynika z projektu ustawy przedstawionej przez Ministerstwo Finansów kilka dni temu.

– Rządowe propozycje są bardzo korzystne dla kredytobiorców mających problemy z obsługą zadłużenia – komentuje Bartosz Turek, główny analityk HREI. – Droga do wsparcia ma być poszerzona, ma ono ma być większe i w jeszcze większym stopniu umarzane – wyjaśnia.

W sumie z FWK będzie można dostać maksymalnie 100 tys. zł (2,5 tys. przez 40 miesięcy). Po dwóch latach trzeba będzie zacząć spłacać tę pomoc, ale jeśli raty będą regulowane bez opóźnień przez 134 miesiące, reszta, czyli ok. 33 tys. zł, może zostać umorzona. Obecnie maksymalnie można uzyskać 75 tys. zł, a umorzonych może zostać 22 tys. zł – szacuje MF.

– Można się jednocześnie zastanowić, czy nie są to pomysły zbyt daleko idące – zauważa jednak Turek. Według jego wyliczeń osoby, które dziś wydają na ratę ponad 40 proc. swojego dochodu, stanowić mogą nawet 20–35 proc. kredytobiorców. Kryterium 50 proc. raty do dochodu spełnia niemal dwa razy mniej kredytobiorców, to 10–20 proc.

– Ponadto o wsparcie przy spłacie kredytu będzie też mogła wnioskować czteroosobowa rodzina, której po opłaceniu raty zostanie na życie 7,2 tys. zł netto miesięcznie. Takie warunki dają pole do wykorzystania częściowo umarzanej pożyczki z FWK przez osoby, które w normalnych warunkach radziłyby sobie ze spłatą kredytu hipotecznego – zaznacza też Turek.

Obecnie FWK udziela pomocy stosunkowo niewielkiej liczbie osób, podpisywanych jest bowiem kilkaset umów miesięcznie. MF liczy na to, że po liberalizacji przepisów chętnych będzie więcej, a zgromadzone pieniądze zostaną lepiej wykorzystane. Obecnie FWK dysponuje ok. 1,8 mld zł pochodzącymi ze składek banków.

Warto dodać, że szerszy dostęp do FWK to niejedyna pomoc rządu dla kredytobiorców w okresie wysokich stóp procentowych. MF proponuje też przedłużenie wakacji kredytowych na 2024 r., czyli możliwość zawieszania czterech rat kredytu (jedną na kwartał). Ta pomoc w 2024 r. ma być dostępna dla tych osób, w przypadku których wskaźnik rata do dochodu przekracza 35 proc. Liczbę uprawnionych oszacowano na 420 tys.

Rząd Donalda Tuska chce znacząco zliberalizować dostęp do tego instrumentu, który jest skierowany do osób w prawdziwych tarapatach finansowych.

Chodzi przede wszystkim o złagodzenie dwóch głównych kryteriów dostępu. Po pierwsze, obniżony ma być wskaźnik rata do dochodu do 40 proc. z 50 proc. obecnie. Oznacza to, że o pomoc z FWK będą mogły starać się osoby, w przypadku których wydatki na miesięczną ratę przekraczają 40 proc. miesięcznego dochodu. Po drugie, wyższe ma być kryterium dochodowe – wsparcie ma być udzielane tym kredytobiorcom, którym na życie po zapłacie raty zostaje nie więcej niż 2328 zł w przypadku singli wobec 1552 zł obecnie. W przypadku wieloosobowych gospodarstw domowych wskaźnik ten rośnie do 1800 z 1200 zł na osobę.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Budżet Rodzinny
Wzrost cen grilla zawstydza inflację. Co podrożało najbardziej
Materiał Promocyjny
Co czeka zarządców budynków w regulacjach elektromobilności?
Budżet Rodzinny
Wiedza finansowa Polaków na tróję z minusem. Jedna dziedzina wypada dramatycznie
Budżet Rodzinny
Polaków życie: budżet pod kontrolą i oszczędności
Budżet Rodzinny
W tym roku Polacy chcą oszczędzać pieniądze
Budżet Rodzinny
Wakacje kredytowe w 2024 r. Będą zmiany: nowy termin wejścia w życie i próg