Polacy pesymistycznie nastawieni do emerytury

Polacy są najbardziej pesymistycznie nastawieni do emerytury na tle 12 badanych krajów. Niechlubnie przodujemy też w statystykach obrazujących planowanie emerytalne – 61 proc. Polaków nie ma żadnego planu oszczędzania na emeryturę

Publikacja: 09.07.2013 01:34

Polacy pesymistycznie nastawieni do emerytury

Foto: Bloomberg

Aegon po raz drugi przygotował analizę gotowości emerytalnej w krajach w których jest obecny. W raporcie przebadano 12 tys. osób z dwunastu krajów: Kanady, Chin, Francji, Niemiec, Węgier, Japonii, Holandii, Polski, Hiszpanii, Szwecji, Wielkiej Brytanii i USA. Mimo, że większość z tych krajów zaliczana jest do państw zamożnych, widoczny jest niepokój o przyszłość. Tylko 12 proc. respondentów uważa, że będą mieli wystarczająco dużo pieniędzy na emeryturze.

Polacy są jednymi z najbardziej pesymistycznie nastawionych do emerytury spośród przedstawicieli 12 krajów. Nasi rodacy utożsamiają słowo emerytura ze złym stanem zdrowia (45 proc.), ubóstwem (36 proc.) i brakiem bezpieczeństwa (35 proc.), równocześnie 45 proc. uważa, że emerytura oznacza czas wolny.

Polska plasuje się też na dole Indeksu Przygotowania Emerytalnego Aegon (ARRI) i wynik ten jest gorszy niż w roku 2012 (spadek dotyczy zresztą wszystkich badanych krajów). Wyniósł on 4,63 wobec 4,96 przed rokiem w 10-punktowej skali.  Słabiej od nas wypada tylko Hiszpania i Japonia. Indeks opiera się na odpowiedziach na kilka pytań. Trzy z nich dotyczą postaw (np. czy zatrudnieni akceptują osobistą odpowiedzialność za swoje dochody na emeryturze, czy są świadomi konieczności planowania emerytury), a trzy faktycznych zachowań (m.in. jak planowana jest emerytura, czy pracujący gromadzą oszczędności).

Spośród 12 badanych krajów spodziewamy się najniższej długości życia po przejściu na emeryturę – Polacy oczekują, że będą żyć średnio 14 lat. Szwedzi i Amerykanie spodziewają się 20 lat spędzonych na emeryturze, Hiszpanie i Kanadyjczycy – 21. Największymi optymistami są Chińczycy, którzy emeryturą chcą się cieszyć przez 28 lat.

Raport pokazuje, że Polacy najbardziej sceptycznie oceniają prawdopodobieństwo utrzymania dotychczasowego stylu życia na emeryturze. Na pytanie „Czy jesteś przekonany, że po przejściu na emeryturę będziesz w stanie utrzymać satysfakcjonujący poziom życia?" 85 proc. ankietowanych Polaków odpowiedziało „zupełnie nie jestem przekonany" lub „nie jestem przekonany". Nasz pesymizm podzielają jedynie Węgrzy. Najlepiej wypadają Chińczycy, Kanadyjczycy i Amerykanie.

- Polacy nie mają złudzeń, że przejście na emeryturę oznaczać będzie zmianę dotychczasowego poziomu życia na gorszy. Absolutną pewność, że życie emeryta nie będzie różniło się finansowo od życia na etacie ma tylko 1 proc. ankietowanych. Tym bardziej dziwi fakt, że tylko co dwunasty Polak ma spisany plan oszczędzania dodatkowych środków finansowych do wykorzystania po zakończeniu pracy zawodowej - mówi Marcin Hadyś, członek zarządu Aegon PTE.

Zaledwie 6 proc. ankietowanych twierdzi, że ma spisany plan oszczędności emerytalnych. 30 proc. posiada plan – ale nie na piśmie. 61 proc. Polaków w ogóle nie posiada planu, jak będzie wyglądać ich finansowa przyszłość po zakończeniu kariery zawodowej. Jedynie ¼ zatrudnionych Polaków deklaruje oszczędzanie na emeryturę.

Zarówno w ankiecie tegorocznej, jak i zeszłorocznej znaczna większość respondentów w Polsce stwierdziła, że sytuacja emerytalna przyszłych pokoleń ulegnie pogorszeniu. W tym roku 72 proc. twierdzi, że sytuacja przyszłych emerytów będzie gorsza niż obecnych (jedynie 7 proc. uważa, że będzie lepsza). Jednakże widoczny jest większy optymizm, kiedy ankietowani oceniają własną sytuację finansową: 62 proc. osób uważa, że ich sytuacja się poprawi albo przynajmniej pozostanie taka sama.

W Polsce ponad dwie trzecie badanych zgadza się ze stwierdzeniem, że to rząd powinien zapewnić przeważającą cześć emerytury. Jednocześnie taki sam procent popiera wielofilarowy model emerytury uznając, że powinna ona pochodzić z różnych źródeł w celu równego rozłożenia ryzyka.

Ludzie chcą być motywowani do oszczędzania na emeryturę poprzez wyższe płace (68 proc.) i ulgi podatkowe (42 proc.). Brak środków na inwestycje zniechęca 48 proc. do oszczędzania, niepewność sytuacji gospodarczej stanowi negatywny bodziec dla 10 proc., a brak zaufania do branży usług finansowych zniechęca -  8 proc.

W kwestii podniesienia wieku emerytalnego nie ma żadnych wątpliwości: tylko jedna dziesiąta uważa, że wydłużający się okres życia nie pozostawia innego wyjścia, jak podniesienie wieku emerytalnego, a 60 proc. nie chce żadnych zmian. Wynika z tego, że chociaż zatrudnionym podoba się idea kontynuowania pracy na starość, nie chcą być do tego zmuszani.

- Mimo, że niemal 2/3 badanych sprzeciwia się podniesieniu wieku emerytalnego, badania Aegon pokazują, że w 12 badanych krajach wzrasta świadomość konieczności wydłużenia pracy zawodowej – mówi Marcin Hadyś.

Badania  pokazują, że emerytury pracownicze w dalszym ciągu cieszą się poparciem ogromnej większości respondentów, podobnie jak pomysł automatycznego obejmowania ludzi takim systemem.

W Polsce w badaniu wzięło udział 1000 respondentów (900 zatrudnionych i 100 emerytów).

Aegon po raz drugi przygotował analizę gotowości emerytalnej w krajach w których jest obecny. W raporcie przebadano 12 tys. osób z dwunastu krajów: Kanady, Chin, Francji, Niemiec, Węgier, Japonii, Holandii, Polski, Hiszpanii, Szwecji, Wielkiej Brytanii i USA. Mimo, że większość z tych krajów zaliczana jest do państw zamożnych, widoczny jest niepokój o przyszłość. Tylko 12 proc. respondentów uważa, że będą mieli wystarczająco dużo pieniędzy na emeryturze.

Pozostało 90% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami