Inwestując na rynku kapitałowym, fundusze emerytalne nie są w stanie uniknąć ryzyka, ale nie powinny też – dążąc do uzyskania jak najlepszych wyników – inwestować zbyt ryzykownie. Bo konsekwencją tego mogą być bardzo duże wahania wartości jednostki rozrachunkowej.
Sprawdziliśmy więc, które OFE bezpiecznie pomnażają kapitał przyszłych emerytów. Wzięliśmy pod uwagę ryzyko inwestycyjne zbadane w trzech okresach: trzy-, pięcio- i dziesięcioletnim.
Podobnie jak pół roku temu najlepszy okazał się Allianz. Był bezkonkurencyjny pod względem oceny ryzyka w czasie ostatnich dziesięciu lat. W tej samej kategorii, ale w okresie trzyletnim, zwyciężyła Nordea, a w okresie pięcioletnim Pocztylion.
W ogólnej punktacji drugie miejsce zajął Aegon, trzecie Pocztylion. Najmniej punktów ma Polsat.
W porównaniu z podobnym podrankingiem opublikowanym w kwietniu tym razem o cztery pozycje niżej znalazł się Generali (jest na dziewiątym miejscu), o trzy miejsca niżej – AXA (na szóstym) oraz Pekao (11.). Awansował natomiast PKO BP Bankowy (o trzy pozycje w górę, na ósmą). —k.o.
Punkty za ryzyko inwestycyjne
- Ryzyko ocenialiśmy na podstawie klasycznego wskaźnika, jakim jest odchylenie standardowe. Wskaźnik ten pokazuje, jak bardzo zmienne były miesięczne wyniki danego OFE w badanych okresach. W uproszczeniu można powiedzieć, że fundusz charakteryzujący się wysokim odchyleniem standardowym inwestuje bardziej ryzykownie; efekt jest taki, że jego miesięczne wyniki podlegają większym wahaniom.
- Ryzyko analizowaliśmy w trzech okresach. Każdy fundusz mógł zdobyć maksymalnie 15 punktów za ryzyko w okresie dziesięcioletnim, 10 punktów – w okresie pięcioletnim oraz 5 punktów – w trzyletnim (maksymalnie 30 punktów).
Opinie
Rafał Mikusiński, dyrektor Departamentu Inwestycji, prezes Amplico PTE
W długim okresie zakup akcji czy obligacji podczas głębokiego spadku cen jest zdecydowanie korzystny dla klientów OFE. Problemem jest jednak to, że zgodnie z obowiązującymi przepisami wyniki funduszy są oceniane w krótkim okresie. Nie przystaje to do długoterminowego charakteru oszczędzania na emeryturę. Na wynikach OFE zaważył spadek cen akcji, wywołany głównie przez czynniki zewnętrzne. Oczywiście, wzrost gospodarczy w przyszłym roku nie będzie tak wysoki jak w 2011 r. (około 4 proc.). Należy jednak odrzucić czarne scenariusze, według których wzrost PKB wyniesie 2 proc. lub mniej.
Adam Kałdus dyrektor, Biura Inwestycji PKO BP Bankowy PTE
Oczekujemy poprawy sytuacji na rynku, ale raczej dopiero w 2012 r. Stopy zwrotu funduszy emerytalnych w 2011 r. będą prawdopodobnie ujemne. Coraz pilniejsza staje się sprawa utworzenia subfunduszy, aby można było dopasować poziom ryzyka do wieku oszczędzającego w OFE.
Grzegorz Jałtuszyk, dyrektor Departamentu Zarządzania Aktywami PTE Warta
Głównym problemem jest zwalniający wzrost gospodarczy na świecie. Utrudnia to krajom strefy euro wyjście z kryzysu zadłużenia. Rządy i banki centralne dysponują wieloma narzędziami walki z kryzysem. Czeka nas prawdopodobnie następna fala luzowania polityki pieniężnej, drukowania pieniądza i dokapitalizowania banków.
Marek Sojka, wiceprezes PTE PZU
Oceniając wyniki funduszy emerytalnych, nie możemy zapominać, że celem OFE jest wzrost realnej wartości kapitału w okresie 20 – 30 lat. Patrząc z tej perspektywy, ostatnie lata powinny być dla OFE okresem zwiększania inwestycji, aby w następnych dziesięciu latach, w czasie dobrej koniunktury, mogły one wykazywać ponadprzeciętne stopy zwrotu.