OFE nie walczą o nowych klientów

Towarzystwa nie planują reklam zachęcających do funduszy osoby wchodzące na rynek pracy.

Publikacja: 12.08.2014 01:11

Towarzystwa nie planują reklam zachęcających do funduszy osoby wchodzące na rynek pracy

Towarzystwa nie planują reklam zachęcających do funduszy osoby wchodzące na rynek pracy

Foto: Bloomberg

Od prawie dwóch tygodni otwarte fundusze emerytalne mogą już się reklamować, by przekonać do siebie zwłaszcza osoby młode zaczynające pierwszą pracę. Nic jednak nie wskazuje na to, by z tej możliwości skorzystały.

OFE uratowane

Mimo zakazu reklamy zaskakująco wiele osób podjęło wysiłek dostarczenia deklaracji do ZUS. W funduszach postanowiło prawdopodobnie zostać 2,5 mln osób (patrz ramka). Branża emerytalna odetchnęła z ulgą, ponieważ oznacza to, że do OFE będzie napływać nawet 3 mld zł ze składek rocznie, co przynajmniej na razie uratuje fundusze przed likwidacją.

Składek mogłoby być jeszcze więcej, jeśli do OFE będą się zapisywać młode osoby wchodzące na rynek pracy. Od początku lutego mogą wybierać, gdzie ma płynąć część ich składki emerytalnej. Każdy taki pracownik ma na to cztery miesiące od powstania obowiązku ubezpieczenia. Jednak, jak wynika z danych ZUS, na razie decyduje się na to niecałe 10 proc.

– To wina przede wszystkim braku wiedzy o możliwości wyboru – uważa Aleksander Łaszek, główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju. – Często jest to młodzież podejmująca dorywczo pracę na krótki okres, np. wakacji – zauważa. Jak dodaje, w przypadku części pojawia się obowiązek opłacania składek, ale trudno oczekiwać od nich poważnego myślenia o emeryturze.

Podobnego zdania jest Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan. Jak zauważa, owoce takiej decyzji można dostrzec dopiero za 40 lat. – Jeśli do tego wybór jest niezbyt zrozumiały, to go po prostu nie dokonujemy. Tak działa nasz umysł – mówi ekspert.

W efekcie z powodu braku deklaracji o przystąpieniu do OFE składki za młodych trafią w całości do ZUS. Zmienić to mogą ubezpieczeni dopiero w kolejnych tzw. oknach transferowych otwieranych co cztery lata.

Kampanii brak

Co ciekawe, same fundusze emerytalne na razie nie wykazują chęci do walki o młodych klientów, których na rynek pracy wchodzi około pół miliona rocznie. Tymczasem przy założeniu, że młodzi zarabiają minimalną pensję krajową, do wzięcia jest co najmniej 300 mln zł składek rocznie.

– Izba nie planuje na razie żadnych skoordynowanych działań – mówi „Rz" Małgorzata Rusewicz, prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych. – Nie wiem natomiast, jak wyglądają plany poszczególnych powszechnych towarzystw emerytalnych.

Także pytani przez nas przedstawiciele PTE w zasadzie nie planują szerszych działań. – Stawiamy na najbardziej efektywne narzędzia komunikacji: bezpośrednio z klientami, przez naszą stronę WWW oraz na działania w internecie – wskazuje Paweł Pytel, prezes Aviva PTE.

– Prowadzimy już analizy i przygotowujemy się do nowej rzeczywistości – mówi „Rz" Ewa Małyszko, prezes PKO BP Bankowego PTE. Jak zapewnia, teraz najważniejsze jest wypracowanie właściwego sposobu komunikacji z członkami funduszu ze szczególnym uwzględnieniem działań edukacyjnych adresowanych do ludzi młodych, w tym kończących studia. – Musimy jednak pamiętać, że chociaż zniesiony został zakaz reklamowania OFE, to towarzystwa mają zakaz akwizycji, co z pewnością nie ułatwia nam takich działań informacyjnych – zaznacza Małyszko.

Kto ma informować

Zdaniem Aleksandra Łaszka PTE dotychczas miały zapewniony stały dostęp nowych klientów, co w pewnym sensie było rozleniwiające. – Teraz będą musiały o klientów powalczyć. To dla nich novum, ale brak konkretnych działań z ich strony będzie mocno zaskakujący – mówi Aleksander Łaszek.

Według Jeremiego Mordasewicza misją edukacyjną wśród młodych ludzi powinien się zająć ZUS. – PTE mają zakaz akwizycji, a pracodawcy są już i tak zbyt obciążeni formalnościami, żeby dodatkowo wchodzić w rolę doradców finansowych pracowników – mówi ekspert Lewiatana. – ZUS ma do tego największe możliwości logistyczne. Takie zapytanie o miejsce odprowadzania składek powinno być kierowane do pracownika automatycznie.

Na OFE zdecydowało się 2,5 mln Polaków

Zakład Ubezpieczeń Społecznych do piątku 8 sierpnia zarejestrował 2,34 mln deklaracji osób pragnących pozostać w funduszach emerytalnych. Spośród nich 1 mln 567 tys. 666 (67 proc.) wysłano tradycyjną pocztą, 713 tys. 236 (blisko 31 proc.) trafiło do ZUS poprzez urzędnicze okienka w oddziałach. Natomiast 59 tys. 3 (2,5 proc.) deklaracje wysłano przez internet. Państwowy ubezpieczyciel wciąż jednak wprowadza oświadczenia do bazy danych. Z nieoficjalnych  informacji, do których dotarła „Rz", wynika, że na ewidencję w kolejce czeka jeszcze około 160 tys. dokumentów. Oznacza to, że na pozostanie w funduszach emerytalnych zdecydowało się 2,5 mln ubezpieczonych, czyli ponad 15 proc. dotychczasowych członków OFE. Biorąc pod uwagę fakt, że na OFE decydowały się prawdopodobnie osoby bardziej zamożne, może się to przełożyć na ponad 25 proc. składki płynącej wcześniej do OFE, a więc 3 mld zł rocznie.

Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami