Kosmetyczne modyfikacje projektu zmian w OFE

Ministerstwo Pracy nie uwzględniło lwiej części wątpliwosci, które zgłaszały instytucje w trakcie konsultacji społecznych i międzyresortowych. Modyfikacje projektu ustawy o OFE są kosmetyczne.

Publikacja: 13.11.2013 21:48

Kosmetyczne modyfikacje projektu zmian w OFE

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Nowe wersje projektu oraz jego uzasadnienia, które zostały przekazane Komitetowi Rady Ministrów, opublikowano w środę wieczorem na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji.

Ci którzy liczyli, że rząd weźmie sobie do serca zastrzeżenia kilkudziesięciu instytucji w tym wielu państwowych będą srodze zawiedzeni. Owszem część uwag zostałą uwzględniona, ale odświeżony projekt tylko nieznacznie różni się od tego pierwotnego.

Nowy projekt przewiduje, że od 1 kwietnia 2014 r. przyszli emeryci będą mieli cztery miesiące (do 31 lipca 2014 r.) na decyzję, czy chcą, by 2,92 proc. pensji w postaci składki emerytalnej trafiało do OFE. W wersji pierwotnej była mowa o trzech miesiącach - okres ten więc wydłużono. Jeżeli ktoś nie zadeklaruje, że chce oszczędzać w OFE, jego składki automatycznie będą ewidencjonowane na specjalnym subkoncie w ZUS-ie.

W aktualnym projekcie zrezygnowano też z narzuconego OFE minimalnego 75-proc. limitu inwestowania w akcje, który miał obowiązywać przez dwa lata, licząc od 4 lutego 2014 r.

W dokumencie złagodzono restrykcje związane z zakazem emisji i publikacji reklam dotyczących OFE. Projektowane przepisy mówią, że informacje o OFE powinny obiektywnie przedstawiać sytuację finansową funduszu oraz ryzyko związane z przystąpieniem do niego. Zakazana będzie reklama funduszy niespełniająca tych warunków oraz reklama wprowadzająca w błąd. Za złamanie zakazu fundusz może dostać karę do 3 mln zł.

Oszczędzanie w OFE będzie tańsze, bowiem opłaty pobierane przez fundusze spadną z 3,5 proc. do 1,75 proc. Niższe będą także opłaty naliczane przez ZUS od składek przekazywanych do OFE; spadną one z 0,8 proc. do 0,4 proc. W piśmie przewodnim wysłanym wraz z projektem do Komitetu Rady Ministrów i opatrzonym klauzulą "bardzo pilne" resort pracy wyjaśnił, że uwagi Narodowego Banku Polskiego dotyczące np. likwidacji opłat od składki i radykalnego obniżenia opat za zarządzanie zostaną zaprezentowane Komitetowi Stałemu Rady Ministrów oraz Radzie Ministrów celem ewentualnych zmian.

Minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz prosi ponadto o zorganizowanie w trybie pilnym dodatkowego posiedzenia Komitetu Stałego Rady Ministrów, co wiąże się z koniecznością obniżenia składki przekazywanej do OFE do 2,92 proc. z dniem 1 lutego 2014 r. Pozwoli to również wprowadzić 14-dniowe vacatio legis dla wejścia w życie ustawy.

Jak wynika z informacji opublikowanej w środę wieczorem na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji, posiedzenie stałego komitetu Rady Ministrów, który zajmie się projektem dotyczącym zmian w systemie emerytalnym zwołano w trybie nagłym" na piątek.

Pozostałe zapisy projektu ustawy pzostają niezmienione. Decyzja o wyborze OFE lub pozostaniu w ZUS-ie nie będzie ostateczna. Po dwóch latach, w 2016 r. otworzy się kolejne czteromiesięczne "okienko czasowe" na ewentualną zmianę decyzji w sprawie oszczędzania w OFE lub ZUS-ie. Następne "okienka" będą otwierane co cztery lata. W pierwotnym projekcie zakładano, że na wybór między OFE a ZUS przyszli emeryci będą mieli trzy miesiące.

Zdecydowano, że część obligacyjna aktywów zgromadzonych w OFE ma zostać przekazana do ZUS-u. Po umorzeniu obligacji środki te mają być zapisane na subkontach w ZUS-ie, gdzie mają być waloryzowane i dziedziczone, podobnie jak pozostałe środki na tych subkontach.

Projekt zakłada, że od 3 lutego 2014 r. fundusze emerytalne nie będą mogły inwestować w skarbowe papiery dłużne oraz w instrumenty dłużne gwarantowane przez Skarb Państwa. W projekcie nie ma już przepisu, który upoważniał rząd do określenia limitów lokat w poszczególne kategorie aktywów. Limity te mają się znaleźć w ustawie.

Dokument przewiduje zachętę do oszczędzania na emeryturę w tzw. trzecim filarze. Wprowadzona zostanie zryczałtowana stawka dla wypłat z Indywidualnych Kont Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE), która wyniesie 10 proc. Dochód, który jest przekazywany na IKZE pozostanie zwolniony z podatku, jak to jest obecnie. Na IKZE będzie można wpłacić co roku 120 proc. średniego wynagrodzenia, co odpowiada obecnie kwocie 4 tys. 456 zł.

Wypłatą emerytur, także ze składek, które będą gromadzone w OFE, zajmie się ZUS. Zaproponowano wprowadzenie tzw. suwaka, czyli obowiązku stopniowego przekazywania aktywów z OFE do ZUS, na 10 lat przed emeryturą (w ratach co miesiąc). Rozwiązanie to ma chronić przyszłych emerytów przed tzw. ryzykiem złej daty. Chodzi o sytuację, kiedy świadczenia osób przechodzących na emeryturę byłyby znacznie niższe, jeśli przejście na emeryturę wypadłoby np. w czasie giełdowej bessy. ZUS będzie także informował klientów o stanach kont.

Projekt przewiduje rozszerzenie prawa do dziedziczenia oszczędności zgromadzonych w drugim filarze. Pieniądze na subkontach w ZUS-ie, który będzie wypłacał emerytury, będą mogły być dziedziczone do 3 lat po przejściu na emeryturę ubezpieczonego.

Nowe wersje projektu oraz jego uzasadnienia, które zostały przekazane Komitetowi Rady Ministrów, opublikowano w środę wieczorem na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji.

Ci którzy liczyli, że rząd weźmie sobie do serca zastrzeżenia kilkudziesięciu instytucji w tym wielu państwowych będą srodze zawiedzeni. Owszem część uwag zostałą uwzględniona, ale odświeżony projekt tylko nieznacznie różni się od tego pierwotnego.

Pozostało 91% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy