W co warto inwestować

Na polską giełdę najprawdopodobniej zawitała hossa, więc inwestorzy coraz chętniej powinni patrzeć w kierunku akcji spółek notowanych na GPW. Zarządzający Union Investment TFI przychylnie patrzą również na inwestycje w obligacje krajów Nowej Europy oraz w odpowiednio wyselekcjonowane obligacje korporacyjne

Publikacja: 21.12.2012 11:31

Mimo trudnej sytuacji europejskich gospodarek, w ostatnim czasie zaczęły napływać z niej pozytywne sygnały. Szefowie resortów finansów państw eurostrefy zgodzili się na wypłatę opiewającej na ponad 34 mld euro pożyczki dla Grecji. Z kolei w Hiszpanii, miejscowe banki otrzymały pomoc od Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego (EMS) w wysokości prawie 39,5 mld euro. Na pomoc czeka również Cypr, który szacuje swoje potrzeby na 17 mld euro.

W Stanach Zjednoczonych inwestorzy zastanawiają się, czy administracja prezydenta Baracka Obamy upora się z problemem klifu fiskalnego. Rynek zakłada co prawda, że USA poradzą sobie z klifem, ale niekoniecznie stanie się to do końca 2012 roku. W listopadzie znacząco pogorszyła się aktywność w amerykańskim sektorze przemysłowym, jednak tamtejsza koniunktura utrzymuje się na  stabilnym poziomie.

Nadchodzi czas akcji

Choć na początku 2012 r. sytuacja gospodarcza w Polsce wyróżniała się pozytywnie na tle trudnego położenia części państw strefy euro, dla wielu obserwatorów rynku finansowego hossa na GPW była mało realnym scenariuszem. Wbrew pesymistom i gorszym danym makroekonomicznym główne indeksy warszawskiego parkietu początkowo delikatnie, a ostatnio bardziej dynamicznie zaczęły piąć się do góry. Na początku grudnia wyznaczyły tegoroczne szczyty, osiągając najwyższe wartości od sierpnia 2011 r. Oznacza to, że pomimo braku jednoznacznych rozstrzygnięć na świecie, na GPW najprawdopodobniej zawitała hossa.

Ponadto, jak pokazują dane makroekonomiczne, powoli zbliżamy się do dołka cyklu, czyli końca spowolnienia gospodarczego.

– Mimo pogarszającej się sytuacji gospodarczej w Europie i w Polsce, inwestorzy giełdowi nie wpadają w panikę, co może zwiastować niedługie odbicie w gospodarce. Ponadto ciągle relatywnie niskie poziomy indeksów stwarzają szanse na zysk w razie poprawy sytuacji makroekonomicznej – przewiduje Tomasz Matas, zarządzający funduszami akcji Union Investment TFI. – Jeżeli do końca 2012 roku na świecie nie wydarzy się nic niespodziewanego w sferze polityki i gospodarki, to bieżący rok na rynku akcji zakończy się ponad 20-proc. wzrostami. Optymizm na rynku i popyt na akcje są na tyle duże, że kontynuację takiego trendu powinniśmy obserwować również w 2013 roku - dodaje.

Nowa Europa nadal kusi inwestorów

Najciekawszym kierunkiem wśród krajów Nowej Europy nadal powinna być Turcja, której sytuacja regularnie poprawia się od zmiany rządu w 2002 roku. Obecnie rentowności tureckich obligacji spadają. Pierwsza dziesięcioletnia obligacja tego kraju, która wyemitowana została w 2010 roku przy rentowności 9,80 proc., ma dziś rentowność niższą, bo na poziomie 6,87 proc. Ciekawą opcją dla inwestorów powinny być jednak również inne kraje, takie jak chociażby Polska, Rosja czy Węgry.

– Pozytywnym trendem jest ciągle dobre postrzeganie naszego regionu przez inwestorów zagranicznych. Dodatkowo, w razie poprawy nastrojów w gospodarce globalnej istnieje spora szansa na spadek awersji do ryzyka, co będzie skłaniało inwestorów do dalszych zakupów obligacji krajów „Nowej Europy" – ocenia Andrzej Czarnecki, zarządzający funduszami dłużnymi. – Ponadto szansę na wygenerowanie wysokich stóp zwrotu stanowi wyższy poziom nominalnych stóp procentowych w porównaniu Stanów Zjednoczonych i Niemiec, czyli do rynków obligacji stanowiących punkt odniesienia dla światowych inwestorów – dodaje.

Obligacje korporacyjne mają potencjał

Dobrym ruchem nadal powinna być również inwestycja w obligacje korporacyjne spółek o dobrej kondycji finansowej.

– Problemy niektórych branż i sektorów oddziałują na sytuację całego rynku. Spółki o dobrej kondycji finansowej, chcąc pozyskać środki z rynku, oferują inwestorom wysoką premię w postaci odsetek od obligacji. Wśród nich są także banki, które – wobec ograniczonej puli depozytów same poszukują środków na bieżącą działalność – w tym na kredyty. Śledząc uważnie rynek można więc znaleźć dobre okazje inwestycyjne – podsumowuje Andrzej Czarnecki. Opcją wartą rozważenia, mogą być jednak również obligacje o zmiennych kuponach opartych o stawki oprocentowania lokat na rynku międzybankowym.

Mimo trudnej sytuacji europejskich gospodarek, w ostatnim czasie zaczęły napływać z niej pozytywne sygnały. Szefowie resortów finansów państw eurostrefy zgodzili się na wypłatę opiewającej na ponad 34 mld euro pożyczki dla Grecji. Z kolei w Hiszpanii, miejscowe banki otrzymały pomoc od Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego (EMS) w wysokości prawie 39,5 mld euro. Na pomoc czeka również Cypr, który szacuje swoje potrzeby na 17 mld euro.

W Stanach Zjednoczonych inwestorzy zastanawiają się, czy administracja prezydenta Baracka Obamy upora się z problemem klifu fiskalnego. Rynek zakłada co prawda, że USA poradzą sobie z klifem, ale niekoniecznie stanie się to do końca 2012 roku. W listopadzie znacząco pogorszyła się aktywność w amerykańskim sektorze przemysłowym, jednak tamtejsza koniunktura utrzymuje się na  stabilnym poziomie.

Pozostało 80% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy