Wciąż mało kont z wpłatami

Na mniej niż 20 tys. nowych kont wpłynęły składki w ciągu trzech kwartałów tego roku – wynika z danych zebranych przez „Rz"

Publikacja: 16.10.2012 06:45

Wciąż mało kont z wpłatami

Foto: Bloomberg

Instytucje finansowe mogą oferować indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego (IKZE) od tego roku. Służy do oszczędzania na emeryturę. Każdy, kto w 2011 roku osiągnął dochód, od którego zostały naliczone składki na ubezpieczenie emerytalne, może w tym roku wpłacić na IKZE kwotę stanowiącą 4 proc. podstawy wymiaru tej składki i odliczyć ją od podstawy opodatkowania w zeznaniu podatkowym za rok 2012.

Z danych Komisji Nadzoru Finansowego, w pierwszym półroczu 300 tysięcy osób zdecydowało się na założenie IKZE, przy czym tylko nieco ponad 12 tysięcy kont zostało zasilonych wpłatą. Wartość wpłat na rachunki IKZE wyniosła 5,5 mln zł w tym okresie. Po kolejnych trzech miesiącach sytuacja nie zmieniła się znacząco. Jak wynika z danych „Rz" zebranych od 12 instytucji finansowych na koniec września na prawie 17 tys. nowych kont wpłynęły jakiekolwiek pieniądze. Aktywa na nich zgromadzone przekroczyły 11 mln zł.

 

Sezonowa sprzedaż

W sumie IKZE wprowadziło ponad 20 firm, ale i tak gros kont zostało otwartych w grupie PZU, która podała nam dane. Otwartych kont jest znacznie więcej. PZU deklaruje, że obecnie ok. 400 tys. osób ma nowe konto w spółce życiowej i towarzystwie emerytalnym. Z czego prawie 11 tysięcy to konta na które wpłynęły pieniądze od klientów. Do końca roku liczba założonych kont w PZU ma wzrosnąć do ok. 500 tys. Witold Jaworski, członek zarządu PZU Życie, mówił w rozmowie z nami, że w tym roku nie będzie miliona założonych kont. Według niektórych można spodziewać się ok. 600 tys. założonych IKZE. Ale są też więksi optymiści.

-  Z pewnością w czwartym kwartale znacząco wzrośnie liczba otwartych kont oraz wysokość wpłat. Trudno tu mówić o jakichkolwiek szacunkach. Co najwyżej można pokusić się o stwierdzenie, że otwartych IKZE będzie na koniec roku w okolicach miliona sztuk. Ile faktycznie zostanie otwartych a potem zasilonych, będzie wypadkową nasilających się podczas czwartego kwartału kampanii reklamowych, jakości zintensyfikowanych akcji sprzedażowych oraz samej sytuacji gospodarczej i materialnej Polaków -uważa Janusz Władyczak, dyrektor Departamentu Produktów Inwestycyjnych, PKO TFI.

Jak dodaje, żeby oszczędzać trzeba mieć z czego, a większość społeczeństwa może w obecnej sytuacji nie być na to stać.

Maciej Rogala, ekspert rynku emerytalnego, uważa, że potencjał leży w  500 mld zł zdeponowanych w bankach przez Polaków.

- Od tych pieniędzy płaci się podatek Belki. W IKZE mamy bezwarunkowe zwolnienie z tego podatku. Spodziewam się dużego przepływu pieniędzy na konto od osób, które już posiadają oszczędności – uważa Rogala.

Jego zdaniem co najmniej 80-90 proc. IKZE będzie zasilonych dlatego, że Polacy będą otrzymywać co rok zwrot podatku.

- Spodziewam się, że IKZE może zyskać nieco większe zainteresowanie inwestorów pod koniec roku, kiedy instytucje finansowe zaczną przypominać klientom o możliwościach odliczenia podatku. Niemniej z uwagi na brak szerzej zakrojonej polityki informacyjnej na poziomie krajowym oraz całościowego podejścia do zagadnienia wysokości przyszłych emerytur nie spodziewam się boomu na konta emerytalne w najbliższych latach – ocenia Wojciech Dreżewski, Product Development and Innovation Manager, KBC TFI.

 

Potrzebne są zmiany

Radosław Gołaszewski, dyrektor Departamentu Zarządzania Produktami w AXA Życie, uważa, że już widać, że rynek będzie rozwijał się dłużej niż 3-4 lata, których się spodziewali.

- Wygląda na to, że bez zmian legislacyjnych IKZE nie stanie się szybko produktem masowym, a postulaty co do zmian legislacyjnych w IKZE są spójne w różnych środowiskach. Uważamy, że upowszechnienie III filaru jest konieczne dla utrzymania standardu życia na emeryturze – mówi Gołaszewski.

Według Waldemara Wołosa, dyrektora ds. rozwoju nowych produktów w Union Investment TFI, że jeżeli sytuacja na rynkach będzie zła, to i zainteresowanie kontami emerytalnymi będzie mniejsze. Jeżeli koniunktura ulegnie poprawie, zainteresowanie kontami emerytalnymi z pewnością wzrośnie.

- Decydując się na IKE lub IKZE nie powinno się jednak w dużym stopniu kierować aktualną sytuacją na rynku, gdyż zainwestowane pieniądze będziemy wypłacać nie za rok czy dwa, ale za 30 czy 35 – ocenia Wołos.

 

 

OPINIE

Weronika Dejneka, dyrektor Biura Produktów Indywidualnych w PZU Życie

IKZE jest produktem sezonowym. Zakładamy, że największa aktywność klientów będzie widoczna w tym produkcie w ostatnim kwartale roku. Inwestujemy w edukację naszych klientów posiadających ten produkt poprzez komunikowanie korzyści podatkowej oraz benefitu związanego z przyszłą emeryturą. Budujemy także relacje z oszczędzającymi w IKZE PZU. Działania te są strategią długofalową spółki mającą na celu motywowanie klientów do samodzielnego budowania kapitału emerytalnego.

 

Radosław Gołaszewski, dyrektor Departamentu Zarządzania Produktami w AXA Życie

Po półrocznych wynikach sprzedaży widać, że koncepcja powiązania inwestycji z ochroną się sprawdza. AXA z ok. 20-proc. udziałem w aktywach IKZE, jest w zdecydowanej czołówce dzięki temu, że nasz produkt opiera się na regularnej składce, która pozwala systematycznie gromadzić kapitał na emeryturę oraz daje zabezpieczenie rentowa na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń. Nie zmienia to faktu, że nie jesteśmy usatysfakcjonowani z poziomu sprzedaży tego produktu. Niezbędne są zmiany w ustawie, żeby IKZE stało się produktem masowym. Brakuje realnej nagrody za oszczędzanie do wieku emerytalnego i  konieczne jest uproszczenie zasad korzystania z konta. Wierzymy, że takie produkty są potrzebne, dlatego wydaje się, że legislacja powinna pójść w tym właśnie kierunku.

Liczymy i jesteśmy przygotowani na ożywienie sprzedaży IKZE w ostatnim kwartale, w myśl zasady, że Polacy raczej zostawiają sprawy na ostatnią chwilę. Aby dobrze ocenić jak rozwija się rynek, oprócz spojrzenia na liczbę otwartych kont w ogóle, warto zwrócić uwagę ile z nich zostaje faktycznie zasilonych wpłatami. W tym względzie AXA jest w zdecydowanej czołówce, dzięki temu, że nasz produkt opiera się na regularnej składce, która pozwala systematycznie gromadzić kapitał na emeryturę oraz daje zabezpieczenie rentowa na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń.

 

Marek Twardowski, dyrektor Działu Zarządzania Produktami, Nordea Życie

Dane rynkowe nie wskazują na istotne zainteresowanie IKE czy IKZE. Zgodnie z danymi przedstawionymi przez KNF, w pierwszym półroczu 2012 otwarto 41 tys. kont IKE oraz 303 tys. kont IKZE. Niestety opłacono tylko część z nich - w przypadku IKZE zaledwie 12 tys. kont (4 proc. wszystkich). Można się spodziewać, że pod koniec roku liczba opłaconych rachunków się zwiększy, ale nie należy raczej oczekiwać dramatycznej zmiany. Dane KNF kolejny raz wskazują, że znaczna liczba kont IKE jest „martwa". W pierwszej połowie 2012 roku ponad 70 proc. kont (606 tys. spośród ponad 820 tys.) nie było zasilonych nowymi wpłatami. Zachęty podatkowe wbudowane w produkty IKE i IKZE są więc raczej niewystarczające, aby liczyć na sukces rynkowy.

 

Jacek Tyszko, dyrektor zarządzający, Dom Maklerski Banku BPS

Uważam, że IKZE będzie budzić mniejsze zainteresowanie inwestorów niż IKE. Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka. Po pierwsze - mniejsza liczba podmiotów zdecydowała się uruchomić tę ofertę, niż w przypadku IKE. Po drugie - dostępność IKZE jest  mniejsza niż IKE, ponieważ wpłat dokonywać mogą tylko osoby osiągające dochody - w przypadku IKE takie ograniczenie nie nie występuje. W przypadku IKZE występują również  czynniki ryzyka związane z niepewnością co do wysokości stawek podatkowych w przyszłości (wypłaty z IKZE w związku z uzyskaniem uprawnień są opodatkowane, co nie ma miejsca w przypadku wypłat z IKE). Sądzę, że na IKZE będą się  decydować głównie osoby  już posiadające IKE, świadome konieczności oszczędzania na emeryturę, wiedzące jak to robić i znające zalety trzeciego filara. Ten rynek ma potencjał, o ile żaden z pośredników nie będzie go psuć ukrytymi kosztami, a w społeczeństwie zacznie rosnąć potrzeba  posiadania prywatnego emerytalnego zabezpieczenia, jakim jest III filar obejmujący IKE, IKZE i PPE.

Instytucje finansowe mogą oferować indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego (IKZE) od tego roku. Służy do oszczędzania na emeryturę. Każdy, kto w 2011 roku osiągnął dochód, od którego zostały naliczone składki na ubezpieczenie emerytalne, może w tym roku wpłacić na IKZE kwotę stanowiącą 4 proc. podstawy wymiaru tej składki i odliczyć ją od podstawy opodatkowania w zeznaniu podatkowym za rok 2012.

Z danych Komisji Nadzoru Finansowego, w pierwszym półroczu 300 tysięcy osób zdecydowało się na założenie IKZE, przy czym tylko nieco ponad 12 tysięcy kont zostało zasilonych wpłatą. Wartość wpłat na rachunki IKZE wyniosła 5,5 mln zł w tym okresie. Po kolejnych trzech miesiącach sytuacja nie zmieniła się znacząco. Jak wynika z danych „Rz" zebranych od 12 instytucji finansowych na koniec września na prawie 17 tys. nowych kont wpłynęły jakiekolwiek pieniądze. Aktywa na nich zgromadzone przekroczyły 11 mln zł.

Pozostało 88% artykułu
Materiał Partnera
Zainwestuj w przyszłość – bez podatku
Materiał Partnera
Tak możesz zadbać o swoją przyszłość
Emerytura
Wypłata pieniędzy z PPK po 2 latach oszczędzania. Ile zwrotu dostaniemy
Emerytura
Autozapis PPK 2023. Rezygnacja to dobry pomysł? Eksperci odpowiadają
Emerytura
Emeryci ograniczają wydatki. Mają jednak problemy z długami