Bez długów, ale też bez majątku

AdobeStock

Coraz więcej osób nie radzi sobie ze spłatą zobowiązań

Michał był dyrektorem w dużej globalnej firmie. Miał świetne zarobki, dom i dobry samochód. Wiódł spokojne i dostanie życie. Niestety firma, w której pracował, wpadła w kłopoty, zaczęła ograniczać koszty i redukować zatrudnienie. Jednym ze zwolnionych był właśnie Michał.

Warto sprawdzić: Upadłość konsumencka, czyli jak wyjść ze spirali długów

Znalezienie kolejnej stałej pracy okazało się trudne. Oszczędności szybko się skończyły. Michał został bez środków do życia, za to z niespłaconym kredytem na zakup domu i z rosnącym zadłużeniem na kartach kredytowych. Z powodu zaległości w spłatach banki wypowiedziały mu umowy. Zaczął go nękać komornik.

Michał wpadł w depresję i miał myśli samobójcze. W końcu znajomy prawnik poradził mu, żeby zdecydował się na upadłość konsumencką. W jej efekcie jego dom został sprzedany, a większość wierzycieli zaspokojona. Michał odzyskał spokój. Niestety, stracił cały majątek.

Dla biednych i bogatych

Taka sytuacja może przytrafić się każdemu. Ratunkiem dla nadmiernie zadłużonych jest upadłość konsumencka. Decydują się na nią bardzo różni ludzie, zarówno biedni, jak i bardzo zamożni, którzy wpadli w spiralę zadłużenia i nie potrafią z niej wyjść.

Głównym celem upadłości konsumenckiej jest całkowite lub częściowe oddłużenie. Plusem jest pozbycie się długów, wierzycieli i powrót do normalnego życia. Ale ceną, jaką trzeba za to zapłacić, jest utrata majątku.

Jak przebiega ten proces? Zamiast wielu indywidualnych postępowań jest jedno. Sąd, dążąc do zaspokojenia roszczeń wierzycieli, ustala skład i wartość masy upadłości (naszego majątku i dochodów) i dzieli to między wierzycieli. W razie konieczności decyduje o sprzedaży nieruchomości i rozstrzyga, które długi można umorzyć. Jeżeli potrafimy wykazać, że spłacimy długi bez konieczności pozbywania się domu lub mieszkania, sąd może wstrzymać sprzedaż naszego majątku i zapytać wierzycieli, czy zgadzają się na układ.

Plan spłaty zadłużenia

Proces likwidacji majątku przeprowadza syndyk wyznaczony przez sąd. Jego rola kończy się w momencie wydania postanowienia o zakończeniu postępowania upadłościowego i ustaleniu planu spłaty wierzycieli. Od tej chwili nadzór nad wykonaniem tego planu należy do sądu i wierzycieli.

O tym, jaką kwotę będziemy musieli spłacić, decyduje sąd na podstawie naszych zarobków i liczby osób na utrzymaniu. Rozstrzyga też, jaka część naszych zobowiązań po wykonaniu planu spłaty zostanie umorzona. Dobrowolna, częściowa spłata zobowiązań trwa maksymalnie trzy lata.

Sąd może jednak całkowicie pominąć ten etap w najtrudniejszych sytuacjach, gdy nie stać nas na regulowanie spłat. Oddłużenie następuje wówczas bez spłaty wierzycieli.

Sensem upadłości konsumenckiej jest więc przede wszystkim oddłużenie osoby, która wpadła w kłopoty. Zaspokojenie wierzycieli jest na drugim planie.

Aby doszło do upadłości, musimy wskazać syndykowi cały majątek wraz z dokumentacją. Nie możemy niczego zataić. W przeciwnym razie postępowanie zostanie umorzone, co uniemożliwi nam korzystanie z oddłużenia przez następne dziesięć lat.

We wniosku o upadłość podajemy: skład majątku, posiadane środki pieniężne, należności wobec banków i innych podmiotów, spis wszystkich wierzycieli, w tym również tych, których kwestionujemy. Dodatkowo warto dołączyć dowody potwierdzające okoliczności, które doprowadziły do niewypłacalności (np. utrata pracy). Możemy również zgłosić świadków. Na koniec wniosek musimy dobrze uzasadnić.

Sąd oddali nasz wniosek, jeśli w przeszłości w stosunku do nas było prowadzone lub umorzone postępowanie upadłościowe. Nie mamy też szans na upadłość, jeśli we wcześniejszym postępowaniu nie wykonaliśmy planu spłaty, nie składaliśmy sprawozdań, zatailiśmy źródła przychodów, we wniosku podaliśmy nieprawdziwe lub niepełne dane. To samo nas czeka, jeśli prowadząc przedsiębiorstwo nie złożyliśmy wniosku o upadłość, choć mieliśmy taki obowiązek.

Nie tylko plusy

A jakie są mankamenty upadłości konsumenckiej? Nie mogą korzystać z niej osoby prowadzące działalność gospodarczą. Nie można jej również przeprowadzić wspólnie z małżonkiem. Nawet jeśli kredyty były zaciągane wspólnie i tak trzeba składać dwa odrębne wnioski.

Niestety, w skład masy upadłościowej wchodzi też wynagrodzenie, ale sąd pozostawi środki na utrzymanie rodziny. Wysokość chronionej części wynagrodzenia określają przepisy prawa pracy. W 2018 r.kwota wolna od zajęcia wynosi 1575 zł, czyli 75 proc. minimalnego wynagrodzenia w 2018 r. (2100 zł brutto).

Z dnia na dzień nie staniemy się również bezdomni. Jeśli w skład masy upadłości wchodzi nasze mieszkanie lub dom, sąd przydzieli nam kwotę odpowiadającą przeciętnym kosztom wynajmu mieszkania w tej samej lub sąsiedniej miejscowości na okres od roku do dwóch lat.

A co jeśli nie mamy majątku? Wówczas sąd ustali tylko plan spłat dostosowany do naszych możliwości zarobkowych. ©?

Jak to zrobić

– Pierwszym etapem jest złożenie wniosku o upadłość w wydziale gospodarczym sądu rejonowego.

– W formularzu powinno znaleźć się uzasadnienie, czyli opis naszej sytuacji. Musimy wymienić wszystko, co wchodzi w skład naszego majątku (np. zgromadzone oszczędności, nieruchomości), sporządzić dokładną listę wszystkich zobowiązań oraz spis wierzycieli. Do masy upadłościowej nie wliczają się na przykład przedmioty pierwszej potrzeby (ubrania, żywność).

– Do formularza warto dołączyć wszystkie zaświadczenia, które mogą pomóc w wyjaśnieniu, dlaczego nie spłacamy długów. Może to być np. informacja o chorobie, która uniemożliwiała nam wykonywanie pracy.

– Dopiero gdy wniosek zostanie pozytywnie rozpatrzony, zaczyna się właściwe postępowanie upadłościowe. Następuje inwentaryzacja naszego majątku. Sąd wyznacza syndyka, który będzie nadzorował wykonanie planu podziału naszego majątku pomiędzy wierzycieli.

– Sąd ustanawia plan spłaty długów. Plan ten nie może obejmować okresu dłuższego niż trzy lata. Miesięczna rata nie może być zbyt wysoka, bo gdyby taka była, zaczęlibyśmy wpadać w kolejne długi.

– Jeżeli nasza sytuacja jest na tyle zła, że nie jesteśmy w stanie regulować żadnych zobowiązań, sąd może w ogóle zrezygnować z ustalania planu spłaty. Wówczas nasz dług zostaje całkowicie umorzony.

– Po zrealizowaniu planu spłaty sąd wydaje postanowienie o umorzeniu zobowiązań niezaspokojonych w toku procesu upadłościowego. Przestajemy być wówczas dłużnikami banków i instytucji, od których pożyczaliśmy. Dochodzi do pełnego oddłużenia.

Opinia

małgorzata anisimowicz | prezes kancelarii pmr restrukturyzacje

Instytucja upadłości konsumenckiej została wprowadzona ustawą z 5 grudnia 2008 r. Mogły z niej korzystać osoby, których niewypłacalność powstałana skutek wyjątkowych okoliczności.

Pod koniec grudnia 2014 r. upadłość stała się prawem konsumenta. Wprowadzono dwa tryby oddłużeniowe. W pierwszym oddłużenie następuje po skończeniu postępowania i jest przewidziane dla osób w najtrudniejszej sytuacji. Drugi tryb zwalnia dłużnika z zobowiązań, jeśli przez określony czas (nie dłuższy niż 36 miesięcy) będzie regulował część zadłużenia.

Argumentem przemawiającym za stosowaniem przepisów o upadłości konsumenckiej są niskie koszty. Opłata za wniosek wynosi 30 zł, a koszty syndyka (od jednej czwartej średniego wynagrodzenia do jego dwukrotności) są niższe niż koszty komornika. Niedogodnością,

z jaką musi liczyć się konsument, jest konieczność likwidacji majątku. ©?

Opinia

michał hajduk | adwokat

Nowelizację przepisów prawa upadłościowego, która weszła w życie z początkiem 2016 r., trudno uznać za rewolucyjną, ponieważ nie zmieniono przebiegu postępowania. Wprowadzono jednak istotne zmiany. Pierwsza to obowiązek składania wniosku o upadłość konsumencką na urzędowym formularzu. Druga – umożliwienie byłym przedsiębiorcom składania wniosków o upadłość, gdy od daty zakończenia i wyrejestrowania działalności nie upłynął rok. Kolejną zmianą jest zniesienie rocznego okresu oczekiwania na możliwość złożenia wniosku o upadłość po wyrejestrowaniu działalności gospodarczej. Niestety, zredukowano o jedną czwartą liczbę wydziałów upadłościowych w kraju; dziś jest ich 30. Obecnie w stosunku do dłużnika z Suwałk postępowanie prowadzone jest w oddalonym o 100 km Białymstoku. Nie wpłynęło to na przyspieszenie czy uproszczenie postępowania. Plusem upadłości konsumenckiej jest jednak możliwość pełnego oddłużenia. Nie ma w polskim systemie innej instytucji, która pozwalałaby na umorzenie długów bez zgody wierzycieli. Droga nie jest jednak ani szybka, ani łatwa. Mankamentem jest przewlekłość postępowania. ©?

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Dobrze policz, zanim skorzystasz

Przed sięgnięciem po promocję, dokładnie sprawdź opłaty. Organizm wymaga odpoczynku, widok morza nęci, a ...

Świąteczne wydatki można rozłożyć na raty

Kredyt na karcie można spłacać również tak jak pożyczkę ratalną, ale trzeba uważać na ...

Bez etatu też zaciągniesz pożyczkę

Stabilność dochodu ważniejsza od rodzaju umowy o pracę Stałe wpływy na konto, niezależnie od ...