Małgorzata długo zwlekała z zakupem polisy mieszkaniowej. Zawsze były pilniejsze wydatki i ciekawsze sprawy. Do czasu, aż pękł jej wężyk w łazience i zalała sąsiada. Sąsiad zlikwidował szkodę ze swojej polisy mieszkaniowej, a jego ubezpieczyciel hojnie wypłacił odszkodowanie, po czym zażądał zwrotu wypłaconej kwoty od sprawcy zdarzenia, czyli Małgorzaty. To jest tzw. roszczenie regresowe.
– Najważniejszą rzeczą w procesie regresu ubezpieczeniowego jest ustalenie osoby odpowiedzialnej za zdarzenie. Jeżeli będzie to ktoś inny niż ubezpieczony, to towarzystwo ubezpieczeń, którego polisę posiadał, domaga się zazwyczaj rekompensaty od sprawcy – tłumaczy Rafał Mosionek, wiceprezes Compensy.