System emerytalny to nie tylko ZUS i OFE – cz. II

Adobe Stock

Warto wiedzieć, jak działa nasz system emerytalny. Prześwietlamy jego funkcjonowanie i radzimy, jak zabezpieczyć się na starość.

W pierwszej części artykułu opisaliśmy dokładnie co się dzieje z obowiązkowymi składkami emerytalnymi, które każdy pracownik musi wpłacić poprzez ZUS do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Prześledziliśmy podział wpłacanej kwoty i zaprezentowaliśmy, w których miejscach poszczególne części składki są księgowane zaznaczając, że każde pieniądze wpłacone do ZUS widnieją na naszym koncie i subkoncie wyłącznie w postaci zapisu księgowego.

Czytaj także: System emerytalny to nie tylko ZUS i OFE cz. I

Realnie te pieniądze są natychmiast wydawane na pokrycie wydatków na obecne emerytury, a nasze składki i tak nie wystarczają na wypłaty świadczeń. Co roku Fundusz Ubezpieczeń Społecznych musi się ratować dotacją z budżetu państwa. Tak więc zapis w ZUS jest wyłącznie obietnicą, że kiedyś w przyszłości społeczeństwo wypłaci obecnie pracującym emerytury w zadeklarowanej wysokości.

Ile dostaniemy od państwa

W przyszłości nasza emerytura z państwowego systemu będzie niższa niż świadczenia obecnych emerytów. Wytłumaczmy zatem dlaczego.

Prawie 20 lat temu system zdefiniowanego świadczenia emerytalnego zastąpiono w Polsce systemem opartym na zdefiniowanej składce. Co to oznacza? Że obecnie wysokość naszej emerytury zależy tylko i wyłącznie od nas, a dokładniej – od tego, w jakiej wysokości składki wpłacamy w czasie aktywności zawodowej oraz jak długo będziemy je opłacać – krótko mówiąc, ile pieniędzy łącznie przez okres naszej pracy odprowadzimy do ZUS.

W systemie o zdefiniowanym świadczeniu wysokość otrzymywanego świadczenia nie jest zaś powiązana bezpośrednio z wysokością wpłaconych składek, ale jest określona w prawie. Wysokość przyszłej emerytury zależeć będzie zatem od okresu oszczędzania (opłacania składek) oraz od sposobu waloryzacji kapitału zaksięgowanego na koncie i subkoncie w ZUS.

Z uwagi na trudności ze sfinansowaniem systemów o zdefiniowanym świadczeniu, wiele krajów wprowadziło zmiany polegające na uzależnieniu wysokości świadczenia emerytalnego od rentowności uzyskiwanej przez inwestowane składki.

Również w Polsce w tym celu powołano do życia otwarte fundusze emerytalne, które od 2014 roku nie są już obowiązkowe. Zatem emerytura państwowa tych, którzy zdecydują się na członkostwo w OFE będzie także zależeć od zysków osiąganych przez otwarte fundusze emerytalne.

Jednak z racji bardzo małej kwoty odprowadzanej obecnie do OFE (2,92 proc. naszej pensji) oraz skrócenia horyzontu inwestycyjnego OFE tzw. mechanizmem suwaka, wpływ wyników funduszy inwestycyjnych na nasze przyszłe świadczenia będzie znikomy.

Nędzne świadczenia

Bez względu na to czy nasza składka emerytalna popłynie wyłącznie do ZUS czy do ZUS i OFE, nasze świadczenia emerytalne będą niskie. Niekorzystne trendy demograficzne sprawiają, że mamy coraz mniej osób w wieku produkcyjnym, a więc tych, którzy wpłacają pieniądze do państwowego systemu emerytalnego finansującego emerytury.

Z kolei przybywa ludzi w wieku poprodukcyjnym, a więc tych, którzy emerytalnych świadczeń potrzebują. Na chwilę obecną tej luki nie rekompensuje ani napływ imigrantów ani wzrost wydajności pracy, chociaż trzeba przyznać, że w ostatnich latach ta luka została nieco zmniejszona.

Osoby, które przechodzą na emeryturę, zderzają się z tzw. stopą zastąpienia. Jest to stosunek wysokości pierwszej emerytury do wysokości ostatniej pensji. Obecnie wynosi on w Polsce około 50 proc. Z prognoz jednak wynika, że wartość emerytury osób kończących karierę zawodową w latach 2040–2050 będzie wynosić około 30–40 proc. ostatniego wynagrodzenia brutto. Pieniądze te nie wystarczą na zaspokojenie wszystkich potrzeb przyszłych emerytów.

W związku z odwracaniem się piramidy demograficznej, obciążenia podatkowe przyszłych pokoleń będą rosnąć, a jednocześnie wypłacane świadczenia emerytalne będą się zmniejszać przy wzroście wieku emerytalnego.

Aby uniknąć rewaluacji świadczeń, rozczarowania stopą zastąpienia lub odciążyć finansowo przyszłe pokolenia, warto jeszcze w wieku produkcyjnym pomyśleć o alternatywach oszczędzania na przyszłość.

Odpowiedzialność za przyszłość

Im szybciej zdamy sobie sprawę, że swoją finansową przyszłość musimy wziąć w swoje ręce, tym lepiej. Aby zapewnić sobie godziwą stopę zastąpienia, czy też umożliwić wcześniejsze przejście na stabilną finansowo emeryturę, warto jak najwcześniej pomyśleć o zapewnieniu sobie alternatywy wobec świadczeń socjalnych.

Na rynku dostępnych jest wiele możliwości – na kontach w ramach III filaru, na lokatach terminowych, na kontach oszczędnościowych, w ramach inwestycji w grunty, nieruchomości czy dzieła sztuki lub poprzez efektywny handel na giełdzie.

Narzędzie, czas i wysokość odkładanych środków zależy tylko od nas. Jeśli uważamy jednak, że finanse nie są naszą mocną stroną, zwróćmy się do specjalistów – z pewnością pomogą ustalić nam najbardziej optymalny dla nas program oszczędzania z odpowiednimi narzędziami oraz dogodną miesięczną czy roczną wpłatą. Budowanie kapitału finansowego jest wyrazem naszej odpowiedzialności za przyszłość.

Warto podchodzić do tego świadomie i poważnie. Jeżeli więc nie jesteśmy asami w grze na giełdzie, nie zaczynajmy samodzielnych inwestycji np. w fundusze – to wymaga wiedzy, doświadczenia i znajomości ekonomii.

Rozmawiajmy ze specjalistami, szukajmy informacji w Internecie, pytajmy znajomych. Zacznijmy świadomie i bezpiecznie planować finansową przyszłość.

Czytaj więcej o produktach emerytalnych dostępnych w PKO TFI

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Nasze budżety domowe mają się coraz lepiej

Sytuacja finansowa Polaków poprawia się z roku na rok. Jeszcze kilka lat temu połowa ...

Twój e-PIT i automatyczne wypełnianie zeznań na razie dotyczy najpopularniejszych deklaracji PIT-37 i PIT-38

Twój e-PIT, czyli koniec wypełniania rocznego zeznania

Od tego roku to fiskus wypełni za nas PIT automatycznie. Polacy w ogóle nie ...

Koszt ładowania w płatnych punktach waha się od 0,99 do 2,69 zł za kWh

Elektrykiem może wyjść dużo taniej niż spalinowym

Jazda samochodem elektrycznym może nas kosztować nawet poniżej 5 zł za 100 km. Samochód ...