Potaniał roaming, teraz czas na rozmowy międzynarodowe

Adobe Stock

Od 15 maja w Unii Europejskiej i nieco szerzej – w Europejskim Obszarze Gospodarczym obejmującym również Norwegię, Lichtenstein i Islandię – spadną ceny za połączenia międzynarodowe. Co to dokładnie oznacza?

Zgodnie z rozporządzeniem unijnym z 2015 r. zmienionym w listopadzie 2018 roku krajowi dostawcy usług połączeń głosowych i SMSów zagranicznych wewnątrz Unii Europejskiej są zobowiązani do stosowania regulowanych cen maksymalnych (czyli tzw. taryfy regulowanej) za rozmowy i wiadomości międzynarodowe.

Dotychczasowe ceny rozmów telefonicznych z Polski do wybranych państw UE, zł (z VAT)

Na numer stacjonarnynp.. Francja, Niemcy, WłochyLitwa, RumuniaChorwacja, Słowenia
Orange 1.481.712.08
Play2.52.52.5
Plus1.851.851.85
T-Mobile1.961.961.96
Na numer komórkowyFrancja, Włochy, Wlk. BrytaniaLitwa, RumuniaNiemcy
Orange 2.081.711.91
Play2.52.52.5
Plus1.851.851.85
T-Mobile1.961.961.96
Źródło: cenniki operatorów telekomunikacyjnych

Według taryfy regulowanej, minuta rozmowy z numeru telefonicznego polskiego operatora i zainicjowana na terenie kraju nie może kosztować więcej niż 0,19 euro (netto), a wiadomość tekstowa więcej niż 0,06 euro (także netto).

Urząd Komunikacji Elektronicznej przeliczył te limity na złote, stosując średnie referencyjne kursy wymiany opublikowane przez Europejski Bank Centralny 15 stycznia, 15 lutego i 15 marca 2019 r., zgodnie z rozporządzeniem. Wyliczył, że minuta rozmowy nie może kosztować więcej niż 0,81 zł (netto, około 1 zł brutto), a wiadomość 0,25 zł (netto; 0,31 zł z VAT).

Wymienione ceny, które wejdą w życie 15 maja, nawet po uwzględnieniu podatku VAT są najczęściej dużo niższe od dotychczasowych cennikowych opłat telekomów, do których (jeśli ktoś nie ma abonamentu z usługami nielimitowanymi) trzeba doliczyć jeszcze koszt zwykłego połączenia. Różnica na korzyść konsumentów to najczęściej około 50 procent.

Warto sprawdzić: Telefon na kartę coraz bardziej podobny do abonamentu

Na przykład dla abonenta taryfy nielimitowanej Orange Polska minuta rozmowy telefonicznej z numerem w Niemczech to koszt albo 1,48 zł (w wypadku połączenia z numerem stacjonarnym) albo 1,91 zł (w wypadku połączenia z numerem komórkowym). Połączenie z numerem komórkowym we Francji, Wielkiej Brytanii, czy Grecji kosztowało do tej pory do 2,08 zł za minutę.

Z kolei wiadomości tekstowe wysyłane na numery zagraniczne to w wypadku użytkownika Orange Polska 0,6 zł (z VAT) za sztukę.

Zróżnicowane opłaty za usługi międzynarodowe pobierała do tej pory także Netia. Również w jej wypadku dojdzie do uproszczenia cennika.

Natomiast pozostali trzej najwięksi operatorzy stosują obecnie jednolite stawki za połączenia z numerami w krajach EOG. W Plusie rozmowy z Polski z numerami w Europie kosztowały do tej pory 1,85 zł (netto), a wysłanie SMSa – 0,62 zł.

W przypadku klientów sieci Play rozmowy międzynarodowe z numerami w krajach UE kosztowały do tej pory 2,5 zł (z VAT) za minutę, a wiadomość 0,6 zł (także z VAT).
Co ważne, telekomy naliczają opłaty za połączenia międzynarodowe inaczej niż za lokalne i nie stosują tzw. „taktowania” sekundowego. „Połączenia międzynarodowe nie podlegają sekundowemu rozliczaniu” – informuje Orange Polska.

Jak informuje nas biuro prasowe telekomu, naliczanie rozmów międzynarodowych z telefonów komórkowych było minutowe i po 15 maja też takie będzie. Natomiast w telefonach stacjonarnych opłaty za połączenia międzynarodowe naliczane są za rozpoczętą pierwszą minutę połączenia – pełna stawka minutowa, a następnie w wysokości 1/60 stawki minutowej za każdą sekundę połączenia. To również nie zmieni się po 15 maja.

Warto sprawdzić: Smartwatch dla dzieci z GPS zamiast komórki

Plus stosuje tzw. „taktowanie”, czyli naliczanie opłat nie co sekundę, ale co 30 sekund, co oznacza, że za sekundę połączenia zapłacimy połowę stawki, a za 31 sekund – całą.
W przypadku Playa w abonamentach dla osób indywidualnych jednostką jest zaś pełne 60 sekund.

Nowe ujednolicone ceny maksymalne zawarte w taryfie regulowanej dotyczyć będą użytkowników indywidualnych zarówno sieci stacjonarnych, jak i komórkowych.

Jeśli ktoś korzystał do tej pory z np. ze specjalnego pakietu z połączeniami międzynarodowymi (tzw. taryfa alternatywna), może przejść na taryfę regulowaną w ciągu jednego dnia i nie poniesie w związku z tym kosztów.

Jeśli zaś nie wykona żadnego ruchu: ani nie potwierdzi, że chce korzystać z usług na dotychczasowych zasadach, ani nie zadeklaruje chęci skorzystania z nowej taryfy regulowanej, powinien zostać na nią przełączony do 15 lipca.

Zgodnie z Prawem telekomunikacyjnym, operatorzy w kraju powinni powiadomić klientów o zmianach cen na miesiąc przed wejściem w życie zmian i tak też się stało. Firmy zamieściły stosowne komunikaty na stronach internetowych.

Trzeba pamiętać, że połączenia międzynarodowe, choć także można je wykonywać z telefonu komórkowego, to nie to samo co mobilne usługi w roamingu międzynarodowym w UE, które zgodnie z zasadą roam like at home potaniały dwa lata temu i od 15 czerwca 2017 r. płacimy podróżując po UE tyle, co w kraju.

Warto sprawdzić: Karta Dużej Rodziny w salonie Play, Orange, T-Mobile i Plus

Z usług w roamingu korzystamy będąc za granicą. Połączenie międzynarodowe to rozmowa albo wiadomość wysłana z Polski na numer należący do użytkownika zagranicznego operatora.

Usługi te łatwo jest pomylić zwłaszcza w ostatnich latach, gdy politycy fundują nam zmiany w przepisach, a operatorzy co pewien czas informują o zmianach w cennikach. Na przykład w ostatnich tygodniach sieci komórkowe informują o obniżkach dodatkowych opłat za usługi w roamingu UE, które pobierają za zgodą Urzędu Komunikacji Elektronicznej, aby nie ponosić strat.

Co ciekawe, operatorzy mogą wystąpić do UKE o zgodę na dopłaty także do usług międzynarodowych. Jak do tej pory żaden z nich nie skorzystał z tej możliwości i nie złożył stosownego wniosku w urzędzie.

– Aby wniosek był zasadny, udział wolumenu ruchu regulowanych połączeń lub SMSów w całkowitym wolumenie usług dostawcy musi spełniać progi określone w wytycznych BEREC-u (ciała zrzeszającego regulatorów z państw UE – red.) – tłumaczy Klaudia Kieliszczyk z biura prasowego UKE.

Progi te są relatywnie wysokie i wynoszą: 2,3 proc. w wypadku mobilnych połączeń wewnątrz UE, 2,8 proc. w wypadku wiadomości tekstowych oraz aż 30 proc. w wypadku rozmów stacjonarnych.

Statystyki BEREC wskazują, że trudno będzie operatorom osiągnąć takie progi.
– Ponadto dostawca powinien też uzasadnić negatywny wpływ stosowania regulowanych stawek na swoją marżę. Zgodnie z nowymi przepisami przypadki odstępstw powinny mieć charakter wyjątkowy i rzadki – dodaje Klaudia Kieliszczyk.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Prąd będzie drożał. Nie opłaca się zmieniać dostawcy

Tylko firmom opłaci się poszukać alternatywnej oferty sprzedaży energii. Gospodarstwa domowe nie mogą liczyć ...

Które banki pozwalają wymieniać waluty bez prowizji

Nowe oferty przygotowują: PKO BP oraz BZ WBK. Zbliża się długi weekend majowy, a ...

Podróż samochodem

Własne auto bez kupna pojazdu

Zmieniający się tryb życia społeczeństwa, podążanie za modą i trendami oraz zwiększający się konsumpcjonizm ...