Karta plus PIN to prezent dla złodzieja

123RF

Bank nie zawsze zwróci pieniądze skradzione z konta

Przewodnicząca jednej z łódzkich komisji działających w czasie wrześniowego referendum w naszym kraju dzień przed głosowaniem straciła na ul. Piotrkowskiej torebkę. Cała Polska usłyszała o tym następnego dnia na briefingu Wojciecha Hermelińskiego, przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej. Powiedział on o kradzieży, ponieważ były w niej kody dostępu do systemu informatycznego PKW. Okazało się, że kobieta straciła też kartę płatniczą wydaną przez Kasę Stefczyka, na której znajdował się numer PIN.

– To był prezent dla złodzieja. Od razu podjął w bankomacie tysiąc złotych, bo taki limit dzienny miała właścicielka karty. Poza tym na zakupy wydał ponad 800 zł – zdradza jeden z policjantów.

50 euro to limit odpowiedzialności dla kart zbliżeniowych

Dawid Adamski, rzecznik Kasy Stefczyka, tłumaczy, że klient, gdy tylko zorientuje się, że została mu skradziona karta, powinien natychmiast ją zastrzec w placówce kasy lub w Centrum Kart SKOK. – A gdy pieniądze zostały już wypłacone przy użyciu skradzionej karty, należy niezwłocznie poinformować o tym zdarzeniu nie tylko kasę, ale też policję.

Przedstawiciel Kasy Stefczyka dodaje, że klienci, którzy przechowują razem kartę i numer PIN, narażają się na bezpowrotną utratę pieniędzy, ponieważ środki wypłacone przez złodzieja z konta nie zostaną im zwrócone.

– Każdy może ograniczyć ryzyko utraty środków. Najważniejszą zasadą jest osobne przechowywanie karty i numeru PIN. W ten sposób minimalizujemy prawdopodobieństwo nieuprawnionego wykorzystania karty i kradzieży pieniędzy z konta – podkreśla Dawid Adamski.

150 euro do tej kwoty klient ponosi odpowiedzialność za nieautoryzowane transakcje wykonane przed zastrzeżeniem karty

Gdy klient zorientuje się, że utracił kartę, lecz nie zgłosi tego i nie zastrzeże karty, to ponosi odpowiedzialność za utratę środków. Podobnie jest w sytuacji, kiedy klient udostępni numer PIN lub kartę innym osobom lub jeśli przechowywał kartę razem z PIN.

Takie same zasady obowiązują w bankach. Za nieautoryzowane operacje przeprowadzone kartą przed zgłoszeniem jej utraty czy kradzieży klient ponosi odpowiedzialność do równowartości 150 euro. Jeśli karta jest wyposażona w funkcję zbliżeniową i złodziej z niej skorzystał, odpowiedzialność klienta jest ograniczona do 50 euro. Natomiast od momentu zgłoszenia utraty plastiku bank przejmuje pełną odpowiedzialność za operacje dokonane kartą. Pod warunkiem że nie udowodni klientowi braku należytej staranności.

Posiadacz karty ponosi pełną odpowiedzialność za wszystkie transakcje na swoim rachunku, nawet te, które zostały przeprowadzone przez osoby trzecie, jeżeli nie przestrzegał zasad bezpieczeństwa dotyczących korzystania z karty.

Jakie to mogą być sytuacje? Na przykład udostępnienie karty komuś z rodziny. Nieodpowiednie przechowywanie karty, pozostawianie jej w portfelu na biurku w pracy. Trzymanie w jednym miejscu plastiku i zapisanego np. na kartce kodu PIN. Jeżeli bank stwierdzi, że doszło do takich sytuacji (niejednokrotnie klienci sami o tym informują), odmówi zwrotu skradzionych pieniędzy.

– Gdy zauważymy podejrzane transakcje na swoim rachunku, powinniśmy niezwłocznie zastrzec kartę i złożyć reklamację w banku – radzi Joanna Fatek z biura prasowego PKO BP. – Każda reklamacja rozpatrywana jest indywidualnie w terminie 30 dni od jej otrzymania.

Okradziona w Łodzi kobieta mogłaby próbować odzyskać pieniądze tylko od złodzieja. Oczywiście pod warunkiem, że policji udałoby się go złapać.

27 zasad bezpiecznego korzystania z kart bankowych, www.zbp.pl

Warto sobie przypomnieć

Użytkownicy kart płatniczych powinni przestrzegać podstawowych zasad bezpieczeństwa.

– Nie wolno przechowywać karty razem z numerem PIN.

– Nie należy udostępniać karty osobom trzecim.

– Przy płatnościach w sklepie czy restauracji trzeba zachować czujność i nie tracić karty z oczu.

– Gdy wstukujemy PIN przy podejmowaniu gotówki z bankomatu, powinniśmy zakrywać dłonią klawiaturę.

– Korzystając z bankomatu, warto zwrócić uwagę na wygląd maszyny: czy nie jest na niej zainstalowane dodatkowe, niestandardowe urządzenie, czy nie widać doklejonych nietypowych listw z nawierconymi otworami, czy nie ma elementów działających jak magnes albo doklejonej klawiatury, czy nie widać niezbyt dokładnie umocowanej nakładki. Jeśli coś budzi wątpliwości, najlepiej nie korzystać z urządzenia i niezwłocznie zawiadomić bank, firmę, która obsługuje dany bankomat, lub policję.

Mogą Ci się również spodobać

Konsolidacja kredytu może być pułapką. Na co uważać?

Zamiana kilku kredytów na jeden, teoretycznie lżejszy, może okazać się błędem. Kredyty można konsolidować, ...

Wygodniej, ale nie zawsze taniej

Konsolidacja kilku pożyczek może się opłacać, zwłaszcza jeżeli obejmuje zadłużenie na kartach kredytowych. Może ...

Mobilne konto zamiast gotówki

Rachunek z kartą i nowoczesnymi aplikacjami przyda się dziecku na zimowisku Rodzice, którzy nie ...