Tarcza antykryzysowa. Nowa pomoc dla firm i obciążenia

Koronawirus sieje coraz większe spustoszenie. Zbagatelizowanie sytuacji w czerwcu teraz ma konsekwencje.
Koronawirus sieje coraz większe spustoszenie. Zbagatelizowanie sytuacji w czerwcu teraz ma konsekwencje.
Adobe Stock

Rząd zapewnia, że wyciągnie pomocną dłoń do firm w potrzebie. Jednocześnie szykuje nowe obciążenia dla biznesu. Sprawdzamy, na co mogą liczyć przedsiębiorcy, którzy cierpią przez pandemię.

Z jednej strony kolejna pomoc rządowa dla wybranych branż, z drugiej wyższe podatki i wzmożone kontrole fiskusa. Przedsiębiorcy liczyli na więcej. Zapowiedź wsparcia dla wszystkich przedsiębiorstw jest jednak dopiero dyskutowana, a dotychczasowe działania pomocowe mogą dla wielu firm stać się problemem.

Warto sprawdzić: Podatkowe nowości dla biznesu na przełom roku

Przedsiębiorcy liczyli na więcej

Według Euler Hermes III kwartał 2020 roku był najgorszym kwartałem w historii pod względem niewypłacalności polskich firm. Chodzi zarówno o upadłości, jak i postępowania restrukturyzacyjne, ponieważ – jak podkreślają eksperci, dla dostawców mają taki sam efekt – brak rozliczenia należności. Nie będzie też lepiej.

– W przyszłym roku będziemy świadkami wzrostu liczby niewypłacalności polskich firm o 10 proc. rok do roku, do czego przyczyniać się będzie także najwolniejsze w skali światowej wychodzenie z obecnego kryzysu przez kraje europejskie, nasz dominujący obszar eksportowy – podkreśla Tomasz Starus, członek zarządu Euler Hermes odpowiedzialny za ocenę ryzyka.

Rządowa pomoc, choć na dużą skalę, nie wszystkim pomogła.

Kolejne dotacje i nowe terminy

Dotychczas najbardziej docenianym wsparciem z tarcz antykryzysowych było trzymiesięczne zwolnienie ze składek ZUS, z którego skorzystało prawie 2 mln przedsiębiorców. Zwolnienie obejmowało kwiecień, maj i czerwiec, w lipcu trzeba było więc zapłacić. Na preferencje może liczyć tylko branża turystyczna, która w połowie października została zwolniona z opłacania składek na kolejne trzy miesiące – od 1 lipca do 30 września. Warunkiem uzyskania zwolnienia jest bycie płatnikiem składek przed 30 czerwca 2020 r. i wypracowanie o 75 proc. mniejszych przychodów w porównaniu z analogicznym okresem w 2019 r. Agenci i przewodnicy turystyczni, którzy prowadzą działalność od co najmniej 1 kwietnia 2020 r., a mieli przestój w pracy w związku z pandemią, zyskali też prawo do świadczenia postojowego. Prawo takie mają również prowadzący działalność sezonową, którzy w 2019 r. wykonywali ją nie dłuższej niż przez dziewięć miesięcy.

Warto sprawdzić: Nowe rządowe programy pomocowe dla firm

Teraz na zwolnienie, dzięki tzw. antykryzysowej tarczy branżowej, mogą liczyć firmy z kolejnych, choć wybranych, sektorów gospodarki i tylko przez miesiąc. Proponowane zmiany są więc doraźne. Wprawdzie upoważniają Radę Ministrów do wydłużenia okresu zwolnienia z tytułu nieopłaconych składek w drodze rozporządzenia, ale z zaznaczeniem, że musi wymagać tego sytuacja i będzie na to pozwalał stan budżetu państwa.

Na wsparcie mogą liczyć firmy działające w 25 sektorach

Przewidziane jest też postojowe wynoszące 2080 zł, czyli takie samo, jak wprowadzone wiosną tego roku. Będzie wynosić 80 proc. minimalnego wynagrodzenia, a dla osób rozliczających się w formie karty podatkowej – 50 proc. Nie wszystkie firmy będą jednak mogły z niego skorzystać, ponieważ nie we wszystkich branżach są pracownicy etatowi.

tarcza antykryzysowa
Niektóre firmy będą mogły liczyć na miesięczne zwolnienie z ZUS i świadczenie postojowe . Fot. Shutterstock

Na wsparcie mogą liczyć firmy działające w 25 sektorach, m.in. branży gastronomicznej, filmowej, estradowej i fitness oraz organizatorzy wesel, targów, imprez rozrywkowych itp., których przychody spadły o 40 proc., ale w porównaniu z październikiem lub listopadem ubiegłego roku. Na pomoc nie mogą więc liczyć firmy z krótszym stażem. Autopoprawka do ustawy z 2 marca zakłada natomiast wydłużenie terminu starania się o dotacje do 30 czerwca 2021 r.

Pomocą ma być też zwolnienie sprzedawców detalicznych z opłat targowych w 2021 r.

– Polskie firmy, w tym branża targowa, dostały już blisko 150 mld zł wsparcia z tarczy antykryzysowej, w tym tarczy finansowej. Działalność związana z organizacją targów, wystaw i kongresów jest też na liście sektorów, dla których pomoc przewiduje tzw. tarcza branżowa – zapewnia wicepremier Jarosław Gowin.

Przedstawiciele sektora jednak tego nie odczuwają, o czym świadczy powołanie Komitetu Obrony Branży Targowej i zorganizowanie protestu.

Spóźnione wsparcie dla firm

Dotychczasowe wsparcie nie wszystkim pomogło. Niewiele dało też branży gastronomicznej. Z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i BIK wynika, że zadłużenie restauratorów od lockdownu wzrosło o ponad 48 mln zł.

– W ostatnich miesiącach we wszystkich rodzajach działalności usługowej związanej z wyżywieniem doskonale widać narastające problemy, a także ścisłą zależność branży od narzucanych gospodarce obostrzeń. Restrykcje prowadzą bezpośrednio do problemów objawiających się rosnącą liczbą likwidowanych i zawieszanych firm. Najwięcej takich sytuacji było w marcu i kwietniu, a następnie w sierpniu i we wrześniu. Nowe ograniczenia z pewnością także przyniosą tego typu konsekwencje – prognozuje Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Warto sprawdzić: Finansowe machlojki na celowniku robotów

Problemy były do przewidzenia, ale plan nowej pomocy dla wybranych branż został przedstawiony dopiero 27 października. Zdaniem Konfederacji Lewiatan stało się to zbyt późno, kiedy poszczególne branże zostały już zamknięte i zaczęły ponosić straty. Obiecana pomoc dla najbardziej zagrożonych branż też jest niewystarczająca.

– Zdajemy sobie sprawę, że rozdawnictwo pieniędzy się skończyło, ale oczekiwaliśmy mocniejszego wsparcia firm. Oprócz zwolnienia z ZUS czy świadczenia postojowego, proponowaliśmy, m.in. modyfikację istniejących mechanizmów wsparcia z tarcz dla firm, które w dalszym ciągu funkcjonują przy znacznie ograniczonych przychodach, wydłużenie maksymalnego łącznego okresu korzystania z dofinansowań wynagrodzeń pracowników z obowiązujących trzech miesięcy do dziewięciu miesięcy czy wprowadzenie obniżonej stawki podatku VAT dla branży gastronomicznej w wysokości 5 proc. na wszystkie produkty i usługi. Liczyliśmy też na specjalną pomoc dla branży targowej i handlowej, chociażby zawieszenie zakazu handlu w niedziele – mówi Grzegorz Baczewski, dyrektor generalny Konfederacji Lewiatan.

tarcza antykryzysowa
Dotychczas najbardziej docenianym wsparciem z tarcz antykryzysowych było trzymiesięczne zwolnienie ze składek ZUS, z którego skorzystało prawie 2 mln przedsiębiorców. Fot. Shutterstock

Ustawę za potrzebną, lecz za niewystarczającą pomoc uważa też rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców. Zwolnienie z ZUS oraz świadczenie postojowe na jeden miesiąc nie rozwiążą problemów zamkniętych firm.

– W obecnej sytuacji przygotowywane wsparcie musi być także bardzo wyraźnym sygnałem dla przedsiębiorców, że ich los nie jest obojętny sprawującym władzę i nie są proponowane jedynie rozwiązania doraźne. Dlatego poszczególne rodzaje wsparcia nie powinny być przewidywane jedynie na jeden miesiąc, dla wąskiej grupy przedsiębiorców – dodaje Adam Abramowicz, rzecznik MŚP. Proponuje też odejście od zasady wspierania branż, z określonym kodem PKD, a pozostawieniem tylko warunku limitu spadku przychodów.

Nowe strategie pomocy dla firm

Konfederacja Lewiatan zarzucała rządowi brak konsultacji programów pomocowych z przedsiębiorcami.

– Słyszymy od rządu, że trwają rozmowy z przedstawicielami przedsiębiorców. A ja pytam, z jakimi i gdzie? Mamy Radę Przedsiębiorczości, która skupia dziewięć największych organizacji biznesu w Polsce, w tym Lewiatana, i do nas nikt się nie zgłosił do rozmów – mówił Maciej Witucki, prezes Konfederacji w dniu wprowadzenia przez rząd obostrzeń.

Warto sprawdzić: Spółki, których akcje pozwolą przetrwać koronawirusa

Jarosław Gowin w dniu ogłoszenia tarczy branżowej zapewnił, że rząd pracuje nad strategiami wsparcia dla polskiej gospodarki nie tylko w perspektywie najbliższych sześciu–dziewięciu miesięcy, ale także w perspektywie kilku lat.

Rozpoczęły się też konsultacje, choć późno i na razie tylko ze Związkiem Polskich Pracodawców Handlu i Usług.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

W przypadku części spółek przecena nie miała fundamentalnego uzasadnienia, wynikała bowiem z pogorszenia ogólnej koniunktury na giełdach

Koronawirus ściął ceny polskich akcji. To okazja do zakupów

Obecne niskie wyceny spółek notowanych na warszawskiej giełdzie za jakiś czas będą tylko wspomnieniem. ...

Czy nasza gotówka jest odpowiednio odkażana przez banki?

Banki nie dezynfekują monet i banknotów. Robi to tylko NBP, ale nie mówi jak. ...

Jak najdłużej zatrzymać seniora na rynku pracy

Samo podniesienie ustawowego wieku emerytalnego nie przyniesie efektu. Potrzeba szeregu spójnych działań w wielu ...