W Krakowie 4 grudnia otwarta zostanie nowa siedziba Muzeum Fotografii. To położony blisko centrum rozbudowany gmach zabytkowej zbrojowni przy ul. Rakowickiej. Otwarcie muzeum będzie silnym impulsem do rozwoju krajowego rynku fotografii artystycznej.

Czytaj więcej

Zdjęcia mogą być warte duże pieniądze. W jakie inwestować

Fotografia to sztuka

Dziś obroty na aukcjach fotografii wynoszą zaledwie 2 proc. obrotów na rynku sztuki. Muzeum rozwinie edukację, świadczyć będzie usługi dla kolekcjonerów fotografii. Przekona Polaków, że fotografia to sztuka.

Stała wystawa zajmuje 700 mkw. powierzchni, nosi tytuł „Co robi zdjęcie". Przedstawiono różne techniki fotograficzne od dagerotypu po fotografię cyfrową. Pokazano kilkadziesiąt tematów, jakie najczęściej podejmują fotograficy. Są zdjęcia klasyków, jak Karol Hiller. Jest zespół zdjęć Jana Bułhaka i na przykład ostatnio kupione reportażowe zdjęcia Rafała Milacha. Pokazano 350 aparatów fotograficznych. Dowiadujemy się, jak fotografia wpływa na nasze życie.

Wystawa czasowa zajmuje ok. 300 mkw. powierzchni, nosi tytuł „Tu zaszła zmiana". Prezentuje dorobek kilkunastu współczesnych autorów, m.in. Zuzanny Janin, Maurycego Gomulickiego, Andrzeja Tobisa, Roberta Kuśmirowskiego, Kobasa Laksy, Nicolasa Grospierre'a.

Nicolas Grospierre uwiecznił front bloku.

Nicolas Grospierre uwiecznił front bloku.

Nicholas Grospierre

Wystawie towarzyszy album z reprodukcjami fotografii oraz wypowiedziami artystów. Z niego pochodzą publikowane fotografie. Muzeum wydało też album z fotografiami reportażowymi Wojciecha Plewińskiego.

W zabytkowym gmachu mieszczą się też biblioteka i czytelnia. Do zabytkowej części dobudowano szklany pawilon. Mieści on kasy biletowe, kawiarnię i księgarnię. W podziemiach pawilonu zlokalizowano sale edukacyjne. W całym gmachu nie ma barier architektonicznych.

Rynek fotografii zyska

Muzeum cały czas nabywa fotografie. Kupiono zdjęcia z lat 50. i 60. wykonane przez Andrzeja Pawłowskiego (1925–1986). Pawłowski należał do Grupy Krakowskiej. Jest artystą nieco zapomnianym. Jego prace dotychczas nie były notowane na aukcjach sztuki. Tak więc zakup do muzealnych zbiorów i prezentacja na prestiżowej wystawie jest na pewno formą kreacji nowego towaru. Podpowiada rynkowi, że dorobek Pawłowskiego powinien wejść na aukcje i do galeryjnej sprzedaży.

W muzealnym sklepie można będzie zamówić odbitki wybranych zdjęć ze zbiorów muzeum. To będzie kolejny sposób skutecznego propagowania kolekcjonerstwa fotografii.

Muzeum Fotografii w Krakowie to jedyne tego typu specjalistyczne muzeum w kraju. Składa się z trzech oddziałów. W 2020 roku po remoncie i rozbudowie otwarto oddział w kamienicy przy ulicy Józefitów. Pierwotnie były tam magazyny muzealne o powierzchni ok. 200 mkw. Na tej samej działce zbudowano i oddano w ubiegłym roku do użytku nowy obiekt magazynowy o powierzchni blisko 700 mkw. Budynek mieści także pracownie konserwatorskie, digitalizacji i naukowe.

Nowoczesne wnętrza zaprojektowano zgodnie ze światową tendencją. Magazyny i pracownie są w pełni otwarte dla publiczności. Turyści mogą poznać wnętrza magazynów, pracę muzealników i konserwatorów.

W oddziale na Józefitów odbywają się spotkania edukacyjne z ekspertami, zajęcia praktyczne dla miłośników fotografii. Edukacyjna, propagandowa działalność muzeum zwiększy zainteresowanie fotografią artystyczną, a zatem wpłynie na rynek.

Trzeci oddział muzeum mieści się w tzw. Strzelnicy na Woli Justowskiej. Odbywają się tam wystawy czasowe. Ekspozycja ma powierzchnię ok. 200 mkw.

Zdjęcia najlepiej reklamuje skandal

Muzeum Fotografii porządkuje zbiory odziedziczone po Krakowskim Towarzystwie Fotografii, w tym po legendarnych już wystawach aktu kobiecego „Venus". Wywoływały one skandale w purytańskiej Polsce Ludowej. Ciekawe, czy dziś wystawa tych zdjęć wzbudziłaby żywe zainteresowanie.

Na rynku fotografii artystycznej coraz chętniej licytowane są prace żyjących artystów. Najwięcej zapłacono za „Nazistów" Piotra Uklańskiego. To zestaw 41 fotografii przedstawiających aktorów, którzy grali role nazistów. W 2020 roku dzieło osiągnęło na aukcji zawrotną cenę 708 tys. zł.

Warto przypomnieć, że „Nazistów" rozreklamował skandal. W 2000 roku fotografie wystawiano w Zachęcie. Wizja artystyczna Uklańskiego wywołała gwałtowny sprzeciw aktora Daniela Olbrychskiego. Olbrychski szablą pociął swoją fotografię oraz zdjęcia innych aktorów, którzy go do tego upoważnili, m.in. Stanisława Mikulskiego.

Pracy nie zarekwirowała policja, nie było rozprawy sądowej, ale wybuchła afera. Olbrychski wywołał spektakularny skandal artystyczny. Pociął fotografie szablą, której używał jako Kmicic w filmowym „Potopie". To była świetna reklama dzieła Uklańskiego.

Na rynku oprócz prac Uklańskiego wysoko notowane są fotografie takich klasyków współczesności, jak Natalia Lach-Lachowicz, Ewa Partum, Maurycy Gomulicki.