Rekordową cenę 60 tys. zł na aukcji designu Desy Unicum osiągnęła porcelanowa figurka „Gołębie” z 1959 roku. Rynek designu z czasów PRL jest w doskonałej kondycji. Właściciele takich przedmiotów nie zawsze są świadomi ich wielkiej wartości rynkowej. Niekiedy wyrzucają je na śmietniki.

Figurka „Gołębie” ma 10 cm wysokości, jest niepozorna. Zaprojektował ją Henryk Jędrasiak. Figurkę wykonano w Zakładach Porcelany Stołowej w Chodzieży, ma na spodzie znak legendarnego Instytutu Wzornictwa Przemysłowego.

Na aukcji designu Desy Unicum pod koniec marca osiągnięto sensacyjne wyniki. Wysoko licytowano ceramiczne wyroby z lat 50. i 60. Te przedmioty dziś uznajemy za luksusowe. Natomiast w czasach PRL dostępne były na co dzień w sklepach, to było piękno dla każdego.

Czytaj więcej

Monety lepszą inwestycją niż obrazy. Łatwiej się z nimi ewakuować i sprzedać

Na przykład figurka „Sikorka” osiągnęła teraz cenę 8 tys. zł. Została zaprojektowana w 1960 r. przez Mieczysława Naruszewicza, wykonano ją w Zakładach Porcelitu Stołowego w Tułowicach. Polski design na razie nie istnieje na międzynarodowych aukcjach.

Właściciele figurek z czasów PRL, którzy zechcą je sprzedać, powinni wiedzieć, że mają one mocno zróżnicowane ceny. Niektóre są astronomicznie drogie, inne zaś tanie. Opłaca się znać wyniki aukcji podawane na stronach domów aukcyjnych oraz portalu Artinfo.pl. Wtedy właściciel porcelanowej figurki wie, na ile można ją wycenić.

Do 60 tys. zł wylicytowano figurkę „Gołębie” z 1959 roku

Do 60 tys. zł wylicytowano figurkę „Gołębie” z 1959 roku

Desa Unicum/Marcin Koniak

Pieniądze na śmietniku

Nie warto wyrzucać tych przedmiotów. Antykwariusze opowiadają, że zaopatrują ich również pracownicy zakładów oczyszczania miasta, którzy znajdują te przedmioty na śmietnikach. Zwłaszcza meble, nierzadko sygnowane przez uznanych projektantów.

Od czego zależy cena? Między innymi od rzadkości przedmiotu. Na przykład efektowna figurka „Kotka leżąca” Mieczysława Naruszewicza osiągnęła względnie niską cenę 800 zł, ponieważ często pojawia się w handlu.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Design z czasów PRL dostępny jest przede wszystkim na aukcjach. Nie utrzymały się galerie, które próbowały specjalizować w handlu tym asortymentem.

Czytaj więcej

NFT rozpala inwestorów. Geneza zabawy milionerów, rekordy sprzedaży

Wybitne osiągnięcia miała poznańska galeria ForForm. W 2014 roku sprzedała np. legendarne Meble Kowalskich, zaprojektowane w 1962 roku przez Bogusławę i Czesława Kowalskich. Meble te zrewolucjonizowały styl życia nad Wisłą, w PRL były synonimem nowoczesności. Meble za 6 tys. zł kupiło krakowskie Muzeum Narodowe i ustawiło na ekspozycji sztuki użytkowej na równi z bezcennymi antykami.

Dwie firmy systematycznie organizują aukcje designu. To Desa Unicum oraz Pragaleria. W Pragalerii są okazyjnie niskie ceny. Licytacja ceramicznych lub szklanych skarbów często zaczyna się od 100 zł. Niskie ceny podgrzewają emocje, wywołują licytację. Pragaleria wystawia meble z lat 60., zwłaszcza wytworzone w Spółdzielni Artystów ŁAD, nierzadko mają one ciekawą proweniencję.

Na aukcji 13 kwietnia Pragaleria wystawiła efektowne figurki porcelanowe, np. „Żyrafę” Hanny Orthwein i „Wielbłąda” Lubomira Tomaszewskiego. Licytowano regał zaprojektowany przez wybitną artystkę Halinę Jastrzębowską (1907–2003). Sprzedano szkła takich klasyków, jak m.in. Zbigniew Horbowy czy Jan Sylwester Drost.

9 tys. zł to rekordowa cena butli „Alicja” Zbigniewa Horbowego

9 tys. zł to rekordowa cena butli „Alicja” Zbigniewa Horbowego

Desa Unicum/Marcin Koniak

Polski design w cenie

14 kwietnia zakończy się aukcja online. Licytowane są projekty graficzne Zbigniewa Rychlickiego (1922–1989). Za kilkaset złotych można kupić projekt pięknej pocztówki na Wielkanoc.

Przed nami kolejna wielka aukcja designu w Desie Unicum. Odbędzie się 21 kwietnia. Licytowane będzie przede wszystkim szkło artystyczne. Będą szkła Henryka Albina Tomaszewskiego, Ireneusza Kizińskiego, Jana Sylwestra Drosta.

Będzie to wyjątkowa okazja do spotkania z legendą polskiego designu, z dziełami Zbigniewa Horbowego. Historycy sztuki uznają Horbowego za pierwszego polskiego designera. Licytowanych będzie ponad 50 szkieł artysty, w tym poszukiwana przez kolekcjonerów butla „Alicja”. Ta butla występuje w różnych wielkościach i kolorach. Na aukcji Desy Unicum w listopadzie 2018 roku sprzedano „Alicję” (wys. 41 cm) za 9 tys. zł, gdy wycena szacunkowa wynosiła 1,5–2 tys. zł.

Jak rozpoznać dzieła artysty? Pomoże w tym bogato ilustrowany katalog monograficznej wystawy dorobku Horbowego, która odbyła się w 2014 roku w Muzeum Miasta Gdyni. Wystawa ta zainicjowała cykl wystaw „Polskie projekty, polscy projektanci”. Zaprezentowano prace najwybitniejszych designerów. Katalogi tych wystaw są źródłem wiedzy dla antykwariuszy i kolekcjonerów.

Rozwój polskiej szkoły szkła artystycznego to zasługa prof. Stanisława Dawskiego (1905–1990). Dawski w latach 1952–1965 był rektorem Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych we Wrocławiu. Jako rektor dążył do rozwoju sztuk użytkowych. Dbał o rozwój pracowni szkła, ceramiki i architektury wnętrz. Wrocławska uczelnia moim zdaniem spełniła podobną rolę jak Instytut Wzornictwa Przemysłowego. Szkła artystów z Wrocławia stały się towarem eksportowym.

Stanisław Dawski wykształcił wielu artystów szkła artystycznego, m.in. Zbigniewa Horbowego, Ludwika Kiczurę. Michała Diamenta, Jana Sylwestera Drosta i Erykę Trzewik-Drost.

Czytaj więcej

Pamiątki z PRL cenniejsze niż złoto. Kolekcja może zarabiać

Rynkowe odkrycie

Możliwe są kolejne rynkowe odkrycia. Wydarzeniem rynkowym będzie odkrycie ceramicznego dorobku nieżyjących już artystów Hanny Dąbkowskiej-Skriabin i Jerzego Skriabina. Tworzyli ceramiczne dzieła, którymi w swoich monografiach zachwycała się wybitna historyczka sztuki prof. Irena Huml. Artyści wystawiali swoje dzieła m.in. we włoskiej Faenzie, która słynie w świecie z majoliki artystycznej. Po 1989 roku dzieła Skriabinów licytowane były tylko raz.

Osobny rozdział to tkaniny tworzone przez Hannę Dąbkowską-Skriabin. Prof. Irena Huml pisała o tych tkaninach m.in. w monografii „Współczesna tkanina polska”. Tkaniny te również nie funkcjonują w handlu. Zarobi osoba, która jako pierwsza zlokalizuje dorobek artystyczny Skriabinów i na aukcjach wykreuje ceny tych dzieł.