Drugie życie prywatnego muzeum Villa la Fleur

Nowa siedziba muzeum Villa la Fleur od strony ogrodu
Nowa siedziba muzeum Villa la Fleur od strony ogrodu
Fotorzepa, Janusz Miliszkiewicz

Rozbudowa prywatnego muzeum Villa la Fleur wpłynie na krajowy rynek sztuki.

Trwają roboty wykończeniowe w nowym gmachu prywatnego muzeum Villa la Fleur w Konstancinie (www.villalafleur.pl). Dzięki inwestycji muzeum zyska blisko 900 mkw. powierzchni. Wystawy promują nieznanych w kraju polskich artystów emigrantów. Większe muzeum to więcej wystaw i większa dynamika placówki. Przed pandemią sporo było gości ze świata, przeważali kolekcjonerzy sztuki artystów ze środowiska École de Paris.

Warto sprawdzić: „Zapłaciłem drożej, niż planowałem”

W 2010 r. kolekcjoner Marek Roefler otworzył muzeum sztuki artystów związanych ze środowiskiem École de Paris. Remontowany zabytkowy budynek z 1906 r. pierwotnie stanowił jedną całość z willą, gdzie mieści się muzeum. Z historii domu udało się ustalić, że mieszkała w nim Ida Kamińska, wybitna polska aktorka, nominowana do Oscara.

Drugie życie zabytku

W lipcu 2019 r. Roefler rozpoczął generalny remont pod nadzorem konserwatora. Obiekt był wtedy w stanie śmierci technicznej – dziś jest prawie gotowy. Na zewnątrz zwracają uwagę kunsztownie wykonane drewniane werandy. Zabytkową wieżę obudowano szklanym pawilonem. Pod nim, w ziemi, mieści się dobudowana do zabytku sala wystaw czasowych o powierzchni ok. 300 mkw. W sali trwa układanie podłogi z granitowych płyt. Po zakończeniu prac budowlanych rozpocznie się aranżacja wnętrz.

Atrakcją dla gości muzeum będzie „aleja gwiazd”. W podłogę wkomponowano płyty z ciemniejszego granitu, wyryte są na nich autografy słynnych artystów, których dzieła są w muzeum, np. Kislinga, Eugeniusza Zaka, Louisa Marcoussisa, jednego z czołowych przedstawicieli europejskiego kubizmu. Marcoussis urodził się w Warszawie, studiował na ASP w Krakowie.

Wzbogaciły muzeum obrazy Louisa Marcoussisa. Fot. Villa la Fleur

Pomiędzy budynkami w zabytkowym drzewostanie zlokalizowano park rzeźb. Na postumentach stoją rzeźby z brązu, których autorami są głównie francuscy artyści, m.in. bracia Jan i Joël Martel. Nocą rzeźby są podświetlone. Na jednym z postumentów za kilka dni stanie dzieło europejskiej sławy rzeźbiarza Ossipa Zadkine’a.

Co roku nowość

Kolekcjoner co roku organizował wystawę wybranego artysty – było ich już kilkanaście. Do każdej wydano polsko-angielską monografię. Wystawy i publikacje poprzedzały badania naukowe w międzynarodowych archiwach. Autorem wystaw i monografii jest Artur Winiarski, dyrektor muzeum.

Warto sprawdzić: Dzieła „najdroższej polskiej malarki” w prywatnym muzeum

Zdarza się, że po wystawie w Villa la Fleur krajowy rynek odkrywa dorobek prezentowanego tam artysty. Marszandzi wyszukują na świecie obrazy malarza, dzieła wchodzą na aukcje i… drożeją. Tak było np. z dorobkiem wcześniej nieznanego u nas Jeana Lamberta-Ruckiego, który w Krakowie ukończył akademię i w 1911 r. wyemigrował do Paryża.

Obrazy Tamary Łempickiej

Atrakcją muzeum są dzieła najdroższej polskiej malarki Tamary Łempickiej. Ale pandemia skomplikowała i budowę, i działalność wystawienniczą. Na przyszły rok przesunięto wystawę obrazów, rysunków i grafik Łempickiej, ale świetne obrazy Łempickiej – właśnie z kolekcji Roeflera – prezentowało Muzeum Narodowe w Gdańsku. Roefler ma dziesięć jej obrazów, rysunki oraz grafiki. Na aukcji w Paryżu kupił meble z pracowni Łempickiej, która znana jest ze zdjęć reprodukowanych w albumach i biografiach malarki. Meble zaprojektowała siostra artystki.

Teraz w muzeum w Konstancinie trwa wystawa obrazów Nathana Grunsweigha, ale z powodu pandemii można ją oglądać tylko na filmie w internecie.

Wizytówką Muzeum Villa la Fleur są wybitne obrazy Mojżesza Kislinga (1891–1953), w tym „Autoportret” artysty. Kisling urodził się w Krakowie i tam studiował malarstwo, był uczniem Józefa Pankiewicza. W 1910 r. wyemigrował do Paryża. Jeszcze za życia odniósł wielki sukces rynkowy, towarzyski i artystyczny. Przyjaźnił się z Pablem Picassem i Amedeo Modiglianim.

Limit cenowy na aukcji

Prawie wszystkie eksponaty w Villa la Fleur pochodzą z importu. To kolejny dowód na to, że prywatni kolekcjonerzy wzbogacają nasz majątek narodowy. Roefler jest stałym klientem światowych oddziałów Christie’s i Sotheby’s. Przedsiębiorca przegląda ofertę międzynarodowych aukcji i osobiście licytuje przez telefon. Przed licytacją zawsze ustala limit cenowy w oparciu o analizę dotychczasowych notowań artysty na międzynarodowym rynku. Jednym z ostatnich zakupów są znakomite obrazy światowej sławy malarza Julesa Pascina (1885–1930).

Kolekcjoner wylicytował dzieła sławnego w świecie malarza Julesa Pascina. Fot. Villa la Fleur

Marek Roefler zdobył i tym samym włączył do polskich zbiorów pierwsze dzieła różnych sław światowej sztuki. Jest to np. ołówkowy portret legendarnego marszanda Leopolda Zborowskiego (1889–1932), którego uwiecznił Modigliani. Zborowski był Polakiem, urodził się w Zaleszczykach. Są w Konstancinie obrazy Chaima Soutine’a. W kolekcji Roeflera reprezentowani są też sławni rzeźbiarze, np. Henry Moore i Chana Orloff.

Warto sprawdzić: Jak dobrze zarobić na artystach niesłusznie zapomnianych

Marek Roefler w 2020 r. został uhonorowany prestiżową nagrodą im. Feliksa Jasieńskiego. Nagrodę ustanowiły Muzeum Narodowe w Krakowie, Archiwum Polskiej Akademii Nauk i stołeczny Dom Spotkań z Historią. Jasieński był największym polskim kolekcjonerem.

Gdyby któreś z muzeów zorganizowało wystawę stu najlepszych dzieł z kolekcji Roeflera, byłoby to wielkie wydarzenie artystyczne i świetna propaganda prywatnego kolekcjonerstwa.

Marek Roefler ma już trwałe miejsce w gronie największych kolekcjonerów w historii Polski: Feliksa Jasieńskiego, Henryka Grohmana, Ignacego Korwin-Milewskiego, Tadeusza Natansona oraz pisarki Gabrieli Zapolskiej, która miała dzieła m.in. Vincenta van Gogha, Paula Gauguina czy Georgesa Seurata.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Nieudana aukcja największego diamentu

Nie powiodła się sprzedaż największego na świecie nieoszlifowanego diamentu. Mierzący 1109 karatów Lesedi la ...

Ma zarabiać na złocie, a zyskał głównie dzięki dolarowi

Investor Gold Otwarty inwestuje w jednostki dwóch funduszy zagranicznych: DWS Gold Plus oraz DWS ...

W 2016 roku zdjęcie Witkacego „Potwór z Dusseldorfu” kupiono za 200 tys. zł

Zdjęcia mogą być warte duże pieniądze. W jakie inwestować

Gwarancją udanej inwestycji w zdjęcia jest odkrycie artysty niedocenianego jeszcze przez rynek. Rynek fotografii ...